To jest być albo nie być polskiej hodowli. Pieniądze, których nigdy na hodowlę zwierząt nie było i już nie będzie, jeśli Krajowy Plan Strategiczny nie zostanie teraz zmieniony – te słowa powtarzali hodowcy, na wspólnym spotkaniu 18 czerwca z Januszem Wojciechowskim komisarzem UE ds. rolnictwa i posłem Grzegorzem Wojciechowskim, pomysłodawcą projektu zmiany KPS.

Nowa propozycja w przyszłej, krajowej polityce rolnej, w ramach ekoschematów kładzie główny nacisk na rolnictwo węglowe i dobrostan zwierząt. Przedstawiciele organizacji producenckich i hodowlanych, zjednoczeni pod szyldem #HodowcyRazem wspólnie, z nowo powstałym Polskim Związkiem Niezależnych Producentów Świń wnieśli swoje uwagi do tego projektu i jednomyślnie chcą zmiany podejścia w polskim KPS do chowu i hodowli zwierząt. Dziś spotykają się w tej sprawie z Henrykiem Kowalczykiem wicepremierem i ministrem rolnictwa. Zmodernizowany ekoschemat zakłada dostępność środków dla hodowców na poziomie aż 2 mld euro/rok, czyli w latach 2023-27 10 mld euro. 

Takich pieniędzy nigdy w historii nie skierowano na chów i hodowlę zwierząt gospodarskich w Polsce. 

Podczas sobotniego spotkania komisarz Wojciechowski rozwiał wątpliwości rolników, że na zmianę KPS i układu ekoschematów jest za późno. Deklaracja była znacząca bo to w końcu on będzie zatwierdzał i podpisywał się pod każdym z Planów przedstawionych przez kraje Wspólnoty.

– Proszę nie wierzyć argumentom, że jest już za późno. Możliwe jest zatwierdzenie tego planu, bez żadnych opóźnień, a plan będzie taki jaki przedstawi polski rząd, oczywiście może być taki jak teraz, a może być wzorcowy. Ta propozycja wpisuje się w priorytety UE i daje szansę na postawienie na nogi polskiej hodowli, daje perspektywę rozwoju i finansowania na dalsze lata – mówił komisarz.

Jacek Zarzecki prezes PZHiPBM podkreślił, że jest to przede wszystkim projekt przygotowany przez rolników dla rolników, a sama propozycja jest rewolucyjna, ponieważ katalog punktów i płatności jest w niej otwarty i dowolny do wykorzystania.

- Dzisiaj rolnik w ramach poprawy dobrostanu składa wniosek do ARiMR i musi spełnić wszystkie warunki określone w przepisach. My zaś proponujemy punktowanie dobrostanu, a jeszcze za realizację każdego zadania, a jest ich kilkanaście, rolnik otrzymywałby określoną liczbę punktów. Dzięki temu żadne gospodarstwo utrzymujące zwierzęta nie byłoby wykluczone z programu poprawy dobrostanu i mogłoby planować tę poprawę na lata. Naszym zdaniem jest to propozycja warta uwagi, rewolucyjna, ale z której rolnicy mogliby otrzymać lepszą rekompensatę za koszty poniesione na poprawę dobrostanu – dodał.

O wyniku rozmów będziemy relacjonować w portalu.