PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dlaczego we Francji ustawa odorowa jest niepotrzebna?

Dlaczego we Francji ustawa odorowa jest niepotrzebna? Wieś ma swój zapach i dźwięk, których chronic ma francuskie prawo, Foto: Pixabay

Francuzi znaleźli sposób, by rolnikom nie zatruwali życia mieszczuchy, którym po wyprowadzce na wieś przeszkadza zapach obornika czy pianie koguta.



Okazuje się, że ustawa odorowa czy odległościowa, określająca możliwości produkcji rolniczej na wsi może być zbędna. Francuzi poradzili sobie zupełnie inaczej z falą pozwów wobec farmerów ze strony niedawnych mieszczuchów, którzy postanowili zamieszkać na wsi. Dzieje się tak zresztą nie pierwszy raz. Równie sprytnie Francuzi zagwarantowali swoim farmerom pierwszeństwo w dzierżawie ziemi.


O procesach we francuskich sądach, w których pozywającym przeszkadzało pianie koguta u sąsiada, kumkanie żab w stawie, czy zapach kiszonki dla krów pisaliśmy na naszym portalu nie raz. Nie zawsze ich finał był dla pozwanych rolników szczęśliwy. Dla przykładu, tylko wsparta tysiącami głosów petycja internautów obroniła przed rosołem wspomnianego głośnego koguta. Dla kilku innych pozwanych rozstrzygnięcia sadów oznaczały wysokie odszkodowania, wiązały się koniecznością zmiany profilu albo nawet zaprzestaniem rolniczej działalności.


Jak donosi Rzeczpospolita powołując się na agencję AFP, Zgromadzenie Narodowe Francji zatwierdziło jednak projekt ustawy, wprowadzającej do kodeksu definicję „zmysłowego (sensorycznego) dziedzictwa” tradycyjnej wsi, na które składać się mają także zwyczajne dla terenów rolniczych zapachy i fetory, oraz typowe odgłosy, związane tak z pracą rolnika, jak i bytującymi na wsi zwierzętami.


Ten prawny zabieg zakończyć ma absurdalne, a jednak nieprzewidywalne w ferowanych wyrokach konflikty na prowincji. Gdy nowe prawo wejdzie w życie, odgłosów czy zapachów/fetorów uznanych za „sensoryczne dziedzictwo” wsi nie będzie można uważać za zakłócanie sąsiedztwa, czy uciążliwość. Na mocy ustawy lokalne władze mogą obejmować ochroną własne „dziedzictwo zmysłowe”.


Jak informuje Rzeczpospolita, francuska ustawa liczy tylko 12 stron i jest złożona z 6 artykułów. Mimo to zawiera pełną listę odgłosów i odorów, charakterystycznych dla wszystkich regionów. Dla obszarów górskich dziedzictwem jest więc beczenie owiec czy kóz, a dla nizin zapach gnojowicy i muczenie bydła. Na wszystkich obszarach wiejskich we Francji uciążliwością nie może być też nazwane np. dźwięki kościelnych dzwonów.


Warto wspomnieć, że Francuzi często sięgają po takie rozwiązania prawne. W podobny sposób, długo wcześniej niż my i do tego bardzo skutecznie, rozwiązali choćby problem przejmowania gruntów rolnych przez zagraniczne spółki czy farmerów zza granicy. Ustawę o obrocie ziemią powiązali bowiem z ustawami dotyczącymi ochrony dziedzictwa kulturowego. W ten sposób pierwszeństwo np. przy dzierżawie gruntów mają osoby, które są w stanie kultywować lokalne obyczaje, znają historię i tradycje danego regionu, używają lokalnej gwary.


Mógłby ktoś stwierdzić, że w ten zawoalowany sposób Francuzi dyskryminują obywateli innych krajów UE. Nikt jednak nie zabrania bogatym Niemcom czy Holendrom stawać do przetargów. A że lokalnej gwary w miesiąc nie opanują, to już przecież nie problem Francuzów. Wszak dbać o swój folklor mają prawo. W efekcie cudzoziemiec ma szansę wydzierżawić działkę tylko wówczas, gdy żaden tutejszy lub mieszkaniec innego regionu Francji nie jest nią zainteresowany. Zdarzyło się to dotąd tylko kilka razy…


Weźmy przykład z Francuzów – rzec by się chciało. Wszak dziedzictwo i folklor polskiej wsi też zasługuje na szczególną ochronę.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • Derd 2020-02-17 10:23:41
    A u mnie na wsi jest odwrotnie. Mieszkam tu od urodzenia czyli 30 lat. Nigdy nie przeszkadzał mi zapach obornika czy koguty które sam miałem na podwórku. Ale były PGR w roku 2004 przejeła jakaś spółka z Niemiec. Latem po zbiorach (i nie tylko) rozwożą na pola jakieś ścieki które tak śmierdzą że nie da się wytrzymać. Wywrotki i cysterny z odpadami jeżdżą częściej niż tramwaje w Warszawie Przywożą je z Niemiec, niby nawóz ekologiczny ale Niemcy u siebie tego nawozu nie chcą. Dlaczego ? Nie wiem ale się domyślam.
    • Leon 2020-02-18 00:23:01
      Zgłoś to do Sanrpifu. Może coś wyweszą.
      • Marcin 2020-02-20 07:15:11
        Niemcy przywożą nie legalnie odpady z biogazowi. Zgłoś sprawę do sanepidu, Itd, policję.
  • Józef 2020-02-16 12:55:35
    W Czechach żaden produkt nie może być wprowadzony na rynek pod obcojęzyczną nazwą. To gwarantuje ustawa o ochronie języka i kultury. Takie ustawy mają też Bułgarzy, Rumunii, i inne nacje, ale nie Polacy. W innych krajach ustawowo zabezpieczono też, by obcy kapitał nie przejął narodowych mediów - ale nie u nas. To co u nas jest piętnowane jako dyskryminacja, w innych krajach uchodzi za ochronę narodowych interesów. Taka to różnica...
    • baca56 2020-02-16 17:19:57
      Dawno temu - chyba w latach 90-tych - była jakaś ustawa wymuszająca polskojęzyczne nazwy i etykiety, ale albo ją zmieniono/anulowano, albo po prostu w tekturowym państwie nikt jej nie przestrzega.
    • Sinecod 2020-02-16 17:21:36
      A i tak banda gamoni powie Ci że kapitał nie ma narodowości.
  • . 2020-02-16 12:36:11
    Jan, ty chyba miastowy, bo nie rozumiesz, że prawo nie piszą na wsi, ale w parlamencie. To w sejmie muszą zrozumieć, a nie na wsi.
    • Jan 2020-02-16 18:26:06
      A parlament się sam wybiera czy przesyłają go nam w paczce? Po to są wybory i inicjatywa oddolne. Cytując klasyka. Bierzcie swoje sprawy w swoje ręce.
      • Dominik 2020-02-19 02:50:07
        Tylko że polityk przed wyborami i po wyborach to dwóch różnych ludzi.
  • mietek 2020-02-16 11:31:28
    U nas też to bezwzględnie musi być wprowadzone.
  • Jan 2020-02-16 10:44:36
    W jedności siła. Francuzi dawno to zauważyli i skutecznie bronią swoją wieś przed obcym kapitałem. No ale trzeba rozumieć A z tym na wsi problem

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.29.190
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.