Krzysztof Ciecióra wiceminister rolnictwa podczas Targów Agrotech w Kielcach, komentował wpływ wojny w Ukrainie na krajowe rolnictwo i konieczność utrzymania stabilnej produkcji rolnej. 

Baltic Pipe obniży ceny gazu i nawozów?

Wiceminister wspomniał o strategicznym projekcie Baltic Pipe jest, który już wkrótce pozwoli na utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na rynku europejskim. Inwestycja umożliwi transport gazu z Norwegii na rynki duński i polski, a także do klientów w sąsiednich krajach. Pierwsze przesyły gazu mają ruszyć z początkiem października 2022 r., a prace i odbiory techniczne idą zgodnie z planem.

- Chciałbym uspokoić wszystkich, że gaz od października będzie dostarczany przez Baltic Pipe, a od przyszłego roku będziemy w całości uniezależnieni od gazu rosyjskiego. Doprowadzi to do obniżenia ceny gazu i kosztów produkcji nawozów, ale również cen dla konsumentów - mówił Ciecióra.

Vat na paliwo

Przypomnijmy, że od 1 lutego na okres sześciu miesięcy przyjęto m.in. - 0% stawki VAT na żywność, obniżki VAT na paliwa do 8%, oraz zniesienie podatku na gaz. Wiceminister nie wykluczał, że tarcza antyinflacyjna zostanie przedłużona na kolejne miesiące. 

- Tarcza antyinflacyjna, która obniża Vat na paliwo, obniżamy ją do końca roku. Myślę, że możemy się spodziewać kolejnych decyzji w tej sprawie. Też będziemy się starali maksymalnie obniżać ceny paliwa w Polsce, są jednymi z najtańszych w Europie, a przed nami następne obniżki, bo baryłka ropy na światowych giełdach spada - mówił.

Jednocześnie podkreślił utrzymanie stabilnej produkcji żywności w Polsce.  - Widzimy wzmożone zapotrzebowanie na żywność. Rosja i Ukraina są praktycznie wyeliminowane ze światowego handlu. Ze względu na wojnę Ukraina traci status spichlerza Europy. Tam są zniszczone linie kolejowe, centra logistyczne. Zapotrzebowanie na zboża będzie wzrastać i można się spodziewać nadal rosnących cen. Dlatego produkcja żywności w Polsce będzie niezwykle istotna i będzie bardzo ważnym wkładem do światowych łańcuchów dostaw.

Dopłaty do nawozów, również rosyjskich?

Bojkot rosyjskich towarów, przedsiębiorstw, a także firm europejskich, które nadal zamierzają funkcjonować w Rosji przybiera na sile. Konsumenci, podmioty prywatne i publiczne nie chcą mieć nic wspólnego z kapitałem, który przykłada rękę do finansowania bandyckiej wojny. Dlatego pozostaje pytanie, czy zwykle zachowawcza Komisja Europejska odważy się rekompensować zakup nawozów, które choć kupione przed wojną, to jednak w sporej części pochodziły z Rosji?

- Będziemy dopłacać do nawozów, które zostały zakupione w tym sezonie. Czekamy na jednoznaczną decyzję Komisji Europejskiej w tym zakresie. My jesteśmy gotowi, mamy przygotowane środki z krajowego budżetu. Z ogromnym rozczarowaniem obserwuję, to co robi Komisja Europejska, chociażby dlatego, że rozmawiałem z Komisarzem i było zapewnienie, że będzie zgoda. Ostatecznie komunikat jest bardzo niejednoznaczny – mówił Krzysztof Ciecióra. Podkreślając jednocześnie, ze decyzja musi być jasna, ze względu na późniejsze ryzyko zwrotu tych pieniędzy, jeśliby pomoc została przyznana na wyrost.

- Trudno jest mi wyobrazić sobie sytuację, w której Komisja Europejska blokowałaby nasze działania osłonowe dla rolników, w sytuacji, w której codziennie 600 mln euro jest przesyłane Rosji za ropę i gaz do Niemiec – komentował i dodał, że jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który zawnioskował o pomoc na poziomie dopłat do nawozów. 

Żródło: Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Żródło: Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych

REPowerEU: Działania UE w kierunku bezpiecznej i zrównoważonej energii po przystępnej cenie

Komunikat KE z 8 marca, wskazywał że unijne zasady pomocy państwa oferują państwom członkowskim możliwość udzielenia krótkoterminowej pomocy przedsiębiorstwom i rolnikom dotkniętym wysokimi cenami energii i pomagają zmniejszyć ich narażenie na zmienność cen energii w perspektywie średnio- i długoterminowej. Na przykład państwa członkowskie mogą zaoferować tymczasową pomoc przedsiębiorstwom, które potrzebują płynności ze względu na obecne wysokie ceny energii, niezależnie od ich wielkości, w oparciu o wytyczne dotyczące ratowania i restrukturyzacji. Komisja będzie traktować te przypadki priorytetowo, zwracając szczególną uwagę na przedsiębiorstwa gazownicze i pośredników, którzy borykają się ze zwiększonymi kosztami dostaw spowodowanymi zakłóceniami w umowach – te stwierdzenia nie okazały się jednak wystarczające, by wdrożyć w życie system rekompensaty do zakupu nawozów.

Na bardzo ogólne i nieprecyzyjne deklaracje ze strony KE zwracał także uwagę wicepremier Henryk Kowalczyk.

- Komunikat KE, najpierw miał być 2 marca, później został przełożony na 8 marca. No i niestety, jak to Komisja, komunikat jest „na okrągło”, czyli nie daje jasnych dyspozycji czy możemy to robić, czy nie możemy. Komunikat mówi o wsparciu energii odnawialnych, o jakichś środkach pomocowych, nie są to jasno sformułowane działania. My musimy bardzo precyzyjnie te pytania sformułować i uzyskać notyfikację. Takim trybem to się odbywa. Gdyby komunikat był jasny: „tak, proszę dopłacać do nawozów”, to mielibyśmy jasność. Niestety, z komunikatu tak to wprost nie wynika Wobec tego, chcemy wysłać gotowy projekt rozporządzenia, pokazującego konkretne pomysły. Jeśli Komisja nie wniesie sprzeciwu, czyli notyfikuje nam ten mechanizm – zaznaczał w połowie marca br. Henryk Kowalczyk.

Odłożyć cele Europejskiego Zielonego Ładu?

Ciecióra przedstawił również swoją opinię odnośnie przyszłości realizacji celów Europejskiego Zielonego Ładu.

- Myślę, że te plany, cele które mają być realizowane, to powoli docierają do różnych rządów a przede wszystkim do Brukseli, że przestają mieć jakąkolwiek realność wdrażania w najbliższym czasie, jeśli chodzi o cele z Zielonego Ładu, czy Fit for 55. Tak jak wcześniej były wątpliwe, tak dzisiaj w wielu elementach wiemy, że są niemożliwe do wdrożenia. I mam nadzieję, że będziemy mogli w sposób spokojny stymulować  rozwój rolnictwa - dodał