Ministerstwo jest wspierane w działaniach prorynkowych – zapewniało jeszcze niedawno Ministerstwo Rolnictwa.

A jednak działań skierowanych w pozycję polskiej żywności nie brakuje, wciąż jesteśmy zaskakiwani np. doniesieniami o wyjątkowym wprost zagrożeniu ASF w naszym kraju czy próbami deprecjacji jakości mięsa czy owoców. Tracimy rynek rosyjski dla kolejnych towarów. Minister rolnictwa stwierdza, że to wynik działań politycznych, a nie jakości żywności. A co sądzi na ten temat MSZ? Zapytaliśmy: „Jakie kroki zamierza podjąć MSZ w związku z  zakazem importu owoców i warzyw z Polski do Rosji. Czy rząd  przewidywał taki krok Rosji? Jak zabezpieczono interesy naszego kraju? Czy można ten zakaz traktować jako odwet za unijne restrykcje wobec  Rosji?”

MSZ odbiło piłeczkę: „właściwe do udzielenia odpowiedzi w tej sprawie jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.”

Czyżby? Pytaliśmy zatem już oba ministerstwa: „Czy działa Rada Promocji Polski? Czy Międzyresortowy zespół roboczy opracował strategię promocji polskiej żywności, zapowiadaną przed rokiem? Czy MSZ uczestniczy w tych pracach? Czy MSZ wspiera MRiRW w działaniach prorynkowych? Czy w placówkach dyplomatycznych są osoby zajmujące się rolnictwem i działaniami prorynkowymi we współpracy z MRiRW? Czy obecna sytuacja wywołana sankcjami unijnymi nie wymaga zainteresowania całego rządu, w szczególności MSZ, a nie tylko MRiRW?”

Odpowiedziało MSZ.

„MSZ współpracuje z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w zakresie promocji polskiej żywności i produktów rolno-spożywczych. Byliśmy m.in. zaangażowani w działania na rzecz poprawy wizerunku polskich produktów spożywczych w Czechach i Słowacji. Organizowane przez MSZ wizyty studyjne z udziałem polskich przedsiębiorstw często obejmują sektor rolno-spożywczy. Jedynie w 2014 r. odbyły się wizyty zagraniczne Podsekretarza Stanu w MSZ, Pani Katarzyny Kacperczyk z udziałem przedsiębiorstw tego sektora w Mołdawii, na Białorusi, w Senegalu, Ghanie, Wielkiej Brytanii i Wietnamie. MSZ podejmuje działania na rzecz zwiększenia udziału polskich przedsiębiorstw sektora w systemie zamówień realizowanych przez organizacje międzynarodowe systemu NZ, w szczególności FAO (seminarium poświęcone tej sferze planowane jest jesienią br.).

W niektórych krajach (np. Belgia-UE, Niemcy, Francja) w polskich placówkach znajdują się wyodrębnione stanowiska ds. rolnych, często są to przedstawiciele MRiRW. W pozostałych przypadkach, w ramach wydziałów ekonomicznych lub polityczno-ekonomicznych są wyznaczone osoby, których zakres obowiązków obejmuje m.in. tematykę współpracy w dziedzinie rolnictwa.

Obecna sytuacja związana z wprowadzonym przez Rosję embargiem na polskie owoce i warzywa jest na bieżąco monitorowana przez MSZ i polskie placówki dyplomatyczne.

Tematyka promocji gospodarczej, w tym eksportu znajduje się w kompetencjach Ministerstwa Gospodarki. Jednakże, ze względu na charakter działań promujących gospodarkę oraz postępującą ekonomizację dyplomacji, w realizację zadań wsparcia eksportu zaangażowane jest także Ministerstwo Spraw Zagranicznych i inne resorty (Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Skarbu Państwa), a także szereg instytucji centralnych i regionalnych jak: Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagr., Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Polska Organizacja Turystyczna, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A., Bank Gospodarstwa Krajowego (w zakresie finansowych instrumentów wspierania eksportu i inwestycji - kredyty eksportowe, gwarancje i ubezpieczenia transakcji), izby gospodarcze i przemysłowo-handlowe, stowarzyszenia producentów i eksporterów oraz jednostki promocyjne urzędów marszałkowskich poszczególnych województw.”

Tyle Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

A jak wczoraj doniosła PAP, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przebywa z dwudniową wizytą w Norwegii. Wczoraj rozmawiał ze swoim norweskim odpowiednikiem Borge Brendenem.

- Polskie jabłka, tak jak i norweski łosoś, są najwyższej jakości (...) Nie wierzę, że nagle rosyjscy konsumenci, którzy do tej pory doceniali jabłka z Polski i łososia z Norwegii, nagle uznali je za niespełniające standardów - powiedział Sikorski na wspólnej konferencji prasowej z szefem norweskiej dyplomacji.

Jak ocenił, nadużywanie przez Rosję wymogów fitosanitarnych ze względów politycznych jest "nie do zaakceptowania".

Zapowiedzi konkretnych działań wynikających z tego braku akceptacji jednak brak. 

Czy minister Sawicki zdoła sam wywalczyć unijną pomoc dla polskich rolników po wprowadzeniu sankcji odwetowych przez Rosję?