Pytanie o możliwość uzyskania dotacji na budowę gniazda bocianiego wysłaliśmy m.in. do Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: - W tym zakresie, o jaki Pani pyta, to w NFOŚiGW nie ma takich dotacji – odpowiedział nam Narodowy Fundusz.

- Nie ma czegoś takiego jak dotacja do gniazda bociana białego. Niekiedy bezkosztowo dla właściciela gospodarstwa domowego montowane są platformy, na których bociany mogą (choć nie muszą) założyć gniazdo. Realizowane jest to w ramach projektów dedykowanych ochronie bociana białego, albo w ramach działalności firm energetycznych – poinformował natomiast redakcję farmer.pl dr Tomasz Wilk z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

- Nie wiemy skąd biorą się informacje o możliwych do uzyskania dotacjach na budowę gniazda bocianiego. Możliwe, że rolnicy mylą to z płatnościami rolnośrodowiskowymi (z pakietami ptasimi), ale jest to zupełnie inny temat, ponieważ tam dopłata jest do ekstensywnie użytkowanych łąk (opóźnienie pokosu) na których są rycyki, kuliki wielkie, dubelty lub krwawodzioby – stwierdził natomiast Dominik Krupiński, Prezes Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian".

Ale dodał: - Jeżeli ma Pani działkę, na której stoi dom i chce tam Pani zainstalować (np. na słupie wolnostojącym) platformę gniazdową, to nie musi Pani nikogo pytać. Jednak instalowanie gniazda w miejscu gdzie wcześniej takiego gniazda nie było, najczęściej nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Najważniejsze dla bocianów jest żerowisko (odpowiednie siedliska). Jeżeli nawet są odpowiednie budynki, słupy, a łąki są zdegradowane (przesuszone) to jest mała szansa że ptaki się osiedlą. Niestety dużo osób o tym zapomina i myślą, że wystarczy zamontować gniazdo.

Według Prezesa TP „Bocian”, jeżeli gniazdo ma być zamontowane na dachu, kominie lub słupie wolnostojącym na terenie prywatnym to środki mogą pochodzić z kieszenii własnej, ale można się starać o jakieś środki z Urzędu Gminy (trzeba wystąpić do gminy z prośbą, opisać problem itd).

- Jeżeli Wójt jest człowiekiem czułym na ochronę przyrody to pomoże. Można też zwrócić się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska lub organizacji przyrodniczej (taka jak nasza). RDOŚ ma lepiej, bo to jednostka budżetowa, co prawda mocno niedofinansowana, ale może po jakiś czasie uda im się zaplanować jakieś środki. Jeżeli chodzi o stowarzyszenia takie jak nasze, to my możemy się tylko starać o dofinansowanie (np. z Wojewódzkich Funduszu Ochrony Środowiska) na takie działania. Najczęściej niestety takie dofinansowanie jest tylko na 50-80% kosztów, resztę musi dołożyć organizacja. W 2020 WFOŚiGW w Warszawie nie ogłosił nawet konkursu na nabór wniosków w dziedzinie ochrona przyrody. Pozostaje jeszcze 1% lub darowizny, ale to są bardzo niewielkie kwoty, a jak sama Pani się domyśla potrzeby są olbrzymie. Dla przykładu w 2020 otrzymaliśmy od Fundacji Orlen kwotę 1600 zł brutto na cały rok. Taka kwota pozwoliła na zakup tylko 4 platform gniazdowych. Podsumowując nie ma czegoś takiego jak dotacja do gniazda – przyznaje w odpowiedzi dla redakcji farmer.pl Dominik Krupiński.

A energetycy, którzy budują platformy dla bocianów – jakby do nich się zwrócić – że chcielibyśmy taką platformę na naszym podwórku – to myśli Pan, żeby zbudowali na ich koszt? – pytamy dalej.

- Energetycy montują platformy tylko, jak jest taka konieczność tzn. na słupie jest już czynne gniazdo bociana białego. Montują dlatego, że gniazdo stanowi problem (może dochodzić do przepięć), a nie dlatego, że są miłośnikami bocianów. Dla nich to problem i koszt. Jedna metalowa platforma to ok 500 zł brutto (nie licząc kosztów montażu). Nie ma szans na to, aby zamontowali tylko dlatego, że ktoś chce mieć gniazdo u siebie na posesji – wyjaśnia redakcji Prezes TP „Bocian”.

Warto przy tym wspomnieć, że jeśli gniazdo jest na słupie energetycznym, to mogą się nim zajmować tylko energetycy.

- Nikt poza nimi nie może montować platformy gniazdowej na słupie. Jest to ich infrastruktura i wymaga czasowego wyłączenia prądu, stąd też takie prace są prowadzone zazwyczaj przy okazji przeglądów lub jakiś remontów na linii – dodał Dominik Krupiński.

Są też sytuacje, gdy istniejące gniazdo bocianie trzeba po prostu po prostu przenieść, ze względów bezpieczeństwa lub sanitarnych (np. z komina lub dachu). Jeśli ktoś chciałby to zrobić, to jest na to ostatni moment. Bocian biały jest bowiem na liście gatunków zwierząt będących pod ścisłą ochroną. Rozporządzenie ministra ochrony środowiska w tej sprawie zakazuje niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk lub innych schronień dziko występujących zwierząt, należących do gatunków objętych ochroną ścisłą lub częściową. Jednak w innym punkcie rozporządzenie to mówi, że zakaz usuwania gniazd nie dotyczy usuwania od dnia 16 października do końca lutego gniazd ptasich z obiektów budowlanych lub terenów zieleni, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne.