PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dopłaty – temat tabu?

Dopłaty – temat tabu?

Podczas wczorajszej debaty posłowie przyjęli informację Rady Ministrów na temat priorytetów polskiej prezydencji w związku ze sprawowaniem w okresie 1 lipca – 31 grudnia 2011 r. przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Nie udało się uzyskać odpowiedzi na pytania wiążące się z rolnictwem i dopłatami.



W Sejmie doszło do interesującej wymiany zdań na temat rolnictwa i dopłat bezpośrednich.

Zdaniem posła Stanisława Rakoczego, który zabrał głos w imieniu PSL, nie można mówić o zrównaniu dopłat, bo to oznacza konieczność odebrania ich innym:

- Oczywiste jest również, że w drugiej połowie roku 2011, czyli z początkiem polskiej prezydencji, rozpocznie się dyskusja nad przyszłością wspólnej polityki rolnej i wejdzie ona w fazę rozstrzygającą. Komisja Europejska wtedy przekaże Radzie i Parlamentowi Europejskiemu pakiet propozycji legislacyjnych dotyczących między innymi systemu płatności bezpośrednich oraz ważnych elementów wspólnej polityki rolnej, które będą miały decydujący wpływ na efektywne wykorzystanie potencjału rolnictwa i obszarów wiejskich. Proszę państwa, nie chcę tutaj wchodzić w buty ministra Sawickiego, ale pamiętajmy o tym, że to nie jest tak, że można coś wynegocjować dla siebie kosztem innych, bo to jest zaprzeczenie idei solidarnej Europy. Dzisiaj trzeba mówić o nowej polityce rolnej, a nie o wyrównaniu dopłat, bowiem tego się po prostu nie da wprowadzić pod dyskusję, bo to by oznaczało, że trzeba zabrać Francuzom, Belgom, Niemcom, po to, żeby nam zwiększyć. Trzeba odejść od historycznych uwarunkowań, które legły u podstaw takiego ustalenia dopłat, że siedemdziesiąt parę euro jest na Łotwie, a ponad 500 w Grecji, i zrobić to od nowa. Inaczej się nie da, bo tamci rolnicy wtedy też podniosą krzyk. A jest dla mnie oczywiste, że dla zachowania równej konkurencji te płatności powinny być wyrównane.

Elżbieta Jakubiak z klubu Polska jest Najważniejsza również nie widzi możliwości wprowadzenia tematu dopłat do dyskusji, a jedynie „do serca":

- Wydaje się, że wypracowanie dzisiaj obiektywnych kryteriów przyznawania dopłat bezpośrednich dla rolników w Unii byłoby dla polskiej wsi korzystne. Tak naprawdę nie bylibyśmy krajem poszkodowanym, bo jednak różnica w dopłatach jest ogromna i zdaje się, że zanim ją wyrównamy, będziemy bardzo wiele tracić. Mimo że uważam, iż dzisiaj byłoby trudno wzniecić tę debatę, to jednak ze względu na to, że jesteśmy krajem rolniczym, o czystej i dobrej żywności, powinniśmy ten priorytet wziąć sobie do serca.

Z kolei zdaniem posła Roberta Telusa (Prawo i Sprawiedliwość) dopłaty to sprawa najważniejsza:

- Nie ma ważniejszej sprawy w czasie naszej prezydencji od wyrównania dopłat polskiemu rolnikowi. Pan premier na pewno nie wie o tym (premiera nie było na sali podczas debaty- inf. red.), że polski rolnik po 2016 r. będzie otrzymywał niecałe 190 euro, a rolnik niemiecki, za sąsiednią granicą, prawie 350 euro, rolnik włoski - ok. 400 euro, rolnik grecki - prawie 500 euro. To jest okradanie polskiego rolnika. I panie premierze Pawlak, bo mówię tutaj do Polskiego Stronnictwa Ludowego, Witold był symbolem męstwa, był symbolem obrony polskiego rolnictwa, a pan jest trzeci raz premierem i za każdym razem, kiedy pan nim jest, w rolnictwie jest coraz gorzej. Jeżeli nie doprowadzicie do wyrównania dopłat, polskie rolnictwo padnie. Panie Premierze! W polskim rolnictwie w tej chwili pracuje czynnie ok. 4 mln ludzi. To jest największy pracodawca w Polsce, to jest największy bastion polskości. Jeżeli nie obronimy polskiego rolnika, to nie straci tylko polski rolnik, ale straci na tym całe państwo polskie. Dlatego apeluję, panie premierze, żeby pan był symbolem męstwa jak Witold, a nie symbolem grabarza polskiego rolnictwa.

Podobnie widzi sprawę inny poseł z tego samego klubu.

- Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na ołtarzu europiania poświęcił polską wieś - mówił Krzysztof Tołwiński. - W marcu tego roku w tzw. konkluzji węgierskiej minister Sawicki podpisał się pod najgorszymi z możliwych z punktu widzenia reformy wspólnej polityki rolnej dla polskiego rolnictwa rozwiązaniami. Dzisiaj wyraża wielkie oburzenie na temat raportu Dessa, który jest konsekwencją tego, co pan minister w marcu podpisał. Jednocześnie wszyscy wiemy, że podstawowy pakiet legislacyjny reformujący wspólną politykę rolną miał być przyjęty pod koniec czerwca, na początku lipca, czyli na początku polskiej prezydencji. Tak się nie stało. Ten pakiet będzie dramatycznie niekorzystny dla polskiego rolnictwa, obnaży prawdę, pokaże, że Polacy, polscy rolnicy kolejny okres będą dyskryminowani. Czy polski rząd w Parlamencie Europejskim - przedstawiciele tej koalicji także rządzą dzisiaj Unią Europejską - porozumiał się, dogadał, żeby dokładnie stało się to w listopadzie, czyli po wyborach? Czyli państwo kłamiecie. W wypowiedzi przedstawiciela Polskiego Stronnictwa Ludowego, uzurpatora ludowości, usłyszeliśmy tutaj, na tej sali - zostało to powiedziane - że na karku polskiego chłopa będziemy dalej jechać, bo państwa, panów nie stać na to, żeby doprowadzić do sprawiedliwości, i nie możecie kosztem rolnika niemieckiego i francuskiego doprowadzić do równych dopłat, bo wam na Polakach nie zależy.

Podobnie mówił Kazimierz Gołojuch, Prawo i Sprawiedliwość: - Dzisiejsza informacja pana premiera i pana ministra spraw zagranicznych na temat priorytetów polskiej prezydencji była bardzo ogólna. Polskie społeczeństwo, w tym polscy rolnicy, oczekuje konkretów. Nie ma wśród priorytetów wprost zapisu: rolnictwo i obszary wiejskie. Jedynie w priorytecie: Bezpieczna Europa, istnieje zapis: bezpieczeństwo żywnościowe. Wyrównanie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników, dla całego społeczeństwa, jest bardzo ważne, gdyż ponad 40 proc. budżetu Unii Europejskiej idzie na wspólną politykę rolną. Wyrównanie dopłat bezpośrednich to także zachowanie równej konkurencji w Unii Europejskiej. I moje pytanie: Czy rząd podczas naszej prezydencji potraktuje wyrównanie dopłat bezpośrednich priorytetowo i tak wykorzysta nasze przewodnictwo, aby to wyrównanie po roku 2013 stało się faktem?


Zbigniew Dolata, Prawo i Sprawiedliwość wskazał, że dopłaty to priorytet zdaniem wielu samorządów: - W ostatnich miesiącach kilkaset samorządów, rad gmin i powiatów, podejmowało uchwały wzywające rząd, aby jednym z najistotniejszych celów prezydencji były kwestie rolnictwa, a dokładnie wyrównanie dopłat. Stosowny dezyderat przyjęła też sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Skądinąd jest to dość kuriozalne, że polski rząd trzeba wzywać do tego, aby bronił polskich interesów. Wszystkie te wezwania pozostały głosem wołającego na puszczy. Pan premier w wywiadzie dla „Newsweeka" powiedział, że prezydencja to nie jest moment, żeby załatwiać nasze interesy. Patrząc na poczynania tego rządu, można powiedzieć, że ostatnie cztery lata nie były dobrym momentem, żeby walczyć o polskie interesy. Zachwalono węgierskie wina, chorwackie truskawki, natomiast polskie produkty są gorsze dla naszego rządu. Nie są godne tego, żeby były promowane. (Oklaski) Dlatego kieruję do pana premiera Tuska pytanie, czy zdaje sobie sprawę z tego, ile Polska straci - Polska, a nie polski rolnik - na nierówności dopłat w perspektywie budżetowej 2014-2020. O ile mniej otrzymamy w porównaniu z sytuacją, gdybyśmy mieli dopłaty na poziomie dopłat rolników niemieckich?

Stanisław Stec z Sojuszu Lewicy Demokratycznej odniósł się do wypowiedzi przedstawiciela PSL: - Przedstawiciel PSL stwierdził, że nie ma możliwości wyrównania dopłat, bo trzeba by było zabrać rolnikom francuskim i niemieckim. Przecież nie trzeba zabierać, po prostu naszym rolnikom trzeba dodać, to jest proste. W związku z tym mam pytanie do ministra finansów, którego w tej chwili też nie widzę. Jakie działania będzie pan podejmował? Budżet na lata 2014-2020 to najważniejsza rzecz, panie ministrze. Prace nad tym budżetem rozpoczną się już w drugim półroczu tego roku. Będzie pan przewodniczył ministrom finansów krajów Unii. Jakie działania będzie pan podejmował, aby budżet na lata 2014-2020 był budżetem oczekiwanym przez społeczność Unii Europejskiej, żeby to nie był budżet mniejszy niż obecny, ale większy? Wiemy, jakie są tendencje w niektórych krajach, które wpłacają trochę więcej niż otrzymują. Jakie działania będzie pan podejmował w tym zakresie?

Piotr Polak, Prawo i Sprawiedliwość ukonkretnił: - Środki z Funduszu Spójności oraz środki na politykę rolną, na dopłaty bezpośrednie mają być ograniczone. Od 2-3 miesięcy aktywnie na ten temat wypowiadały się i podejmowały stosowne uchwały bądź stanowiska różne podmioty, w tym samorządy. Była już o tym mowa. Ile, panie premierze, wpłynęło do kancelarii pana premiera takich uchwał lub stanowisk dotyczących włączenia spraw rolnictwa, wspólnej polityki rolnej i wyrównania dopłat bezpośrednich? Jakie są plany polskiego rządu w tym zakresie?

Romuald Ajchler z SLD też nawiązał do wypowiedzi PSL: - Wszyscy na tej sali wiedzą, że gdy wstępowaliśmy w 2004 r. do Unii, rolnictwo miało określone warunki. Wiedzieliśmy wtedy, że pierwszy okres jest bardzo trudny, gdyż na samym początku mieliśmy dopłaty stanowiące 25 proc. dopłat uzyskiwanych przez rolników unijnych. W tamtym czasie uznawaliśmy to za sukces, ale, Wysoka Izbo - tu zwracam się do rządu - ten okres 10 lat naszego członkostwa, naszego bycia w czyśćcu, już minął, stąd warto byłoby wykorzystać okres prezydencji i doprowadzić do sytuacji równych dopłat powierzchniowych, bo chodzi mi o ten kontekst. Panowie ministrowie, panie premierze, różnica w skali rocznej wynosi około 60-70 mld zł. Jeżeli państwo tego nie załatwicie, jeżeli nie doprowadzicie do równości, to z takim bagażem będziemy startować w nowej perspektywie, jako że nie mówię o tym, co jest w tej chwili, w tym momencie, mówię o nowej perspektywie. To jest jedna z najważniejszych spraw, którą mamy szansę załatwić. Nie jest prawdziwe to, co powiedział przedstawiciel Polskiego Stronnictwa Ludowego, że abyśmy my mieli więcej, to innym trzeba zabrać. Nie trzeba zabrać, trzeba tylko pomyśleć, jak to zrobić. Pan minister Sawicki cały czas przekonywał posłów, że rozmawia, buduje koalicję. Chciałbym wiedzieć, czy skonsumuje tę koalicję w czasie naszej prezydencji i doprowadzi do równych dopłat, bo to oznacza równe konkurowanie potem na europejskim solidarnościowym rynku 500 mln. Jeżeli te warunki nie zostaną poprawione, jeżeli nie zostaniemy potraktowani tak jak pozostali uczestnicy tego rynku, wówczas możemy zapomnieć o rozwoju i o równych warunkach w konkurowaniu i rozwoju polskiej wsi.

Krystyna Skowrońska z PO pytała o różnice w dopłatach: - Prosiłabym o pokazanie całej perspektywy od wejścia do Unii Europejskiej, tego, jak wyglądają dopłaty w Unii Europejskiej, w poszczególnych państwach członkowskich - mam na myśli państwa starej Unii, ale także na przykład Łotwę - i w jakim zakresie dochodzimy do wyrównania dopłat bezpośrednich.

Stanisław Kalemba odpowiedział na pytania dotyczące PSL: - Otóż w związku z tym, że tak wielu interesuje się programem Polskiego Stronnictwa Ludowego, oficjalne stanowisko PSL-u dzisiaj jest takie, że wspólna polityka rolna po 2013 r. musi być taka sama w odniesieniu do wszystkich rolników na terenie całej Unii Europejskiej. Jeśli mógłbym coś doradzić ministrom, panu ministrowi Sawickiemu, panu premierowi, to nie doradzałbym, żeby w negocjacjach przyjęli taki styl, jak w wypadku reformy rynku cukru, bo widzę, że dzisiaj PiS ma duże wyrzuty sumienia, bo w Kopenhadze wynegocjowano 2 mln t cukru, w wyniku waszej reformy - 1 mln 405. (Poseł Marek Suski: A kto sprzedał kwoty cukrowe?) Dzisiaj musimy sprowadzać około 200-300 tys. t cukru... (Poseł Marek Suski: Kto sprzedał?) ...do Polski. Drugi element, ładnie mówi się o rynkach wschodnich. (Dzwonek) Za was te rynki zostały zamknięte, za nas otwarte i... (Głos z sali: A za was zamknięte.)...życzę, żeby były te równe warunki dla wszystkich rolników w Unii. Chciałbym zacytować Wincentego Witosa, proszę sobie wziąć te słowa do serca. Witos powiedział: Strzeżcie się fałszywych proroków, rzekomych cudotwórców, wybierzcie tych, których znacie.

Odpowiedzi na pytania zadane w wątku dyskusji dotyczącym rolnictwa udzielił minister gospodarki, wicepremier Waldemar Pawlak. 

- Jeżeli chodzi o postulat wyrównania dopłat, to chcę podkreślić, że jeszcze wicepremier Kalinowski w trakcie negocjacji postawił tę sprawę na ostrzu noża, dzięki temu dopłaty zostały podwojone. Niektórzy koledzy z SLD akurat już wyszli, ale warto, żeby pamiętali o tym, iż ówczesny premier Miller i prezydent gotowi byli zaprzedać rolnictwo, byleby mieć sukces europejski. Więc dzisiaj te krokodyle łzy są co najmniej nie na miejscu. Natomiast posłom PiS, a szczególnie renegatom, którzy opuścili inne partie, a teraz się uwiarygodniają, chciałbym powiedzieć, żebyście zachowali ostrożność, ponieważ swego czasu prezes, premier Kaczyński wypowiedział się w sposób, który do tej pory nie został jednoznacznie wyjaśniony, że jest pewna alternatywa między wydawaniem środków na rolnictwo a na zbrojenia europejskie. Tak że nie przesadzajcie z tą gorliwością i uwiarygodnianiem, bo możecie stracić zaufanie prezesa.

Z kolei sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz usprawiedliwił nieobecność ministra Marka Sawickiego: - Przede wszystkim chciałbym jednak wytłumaczyć nieobecność pana ministra Sawickiego, który jest dzisiaj w Luksemburgu na spotkaniu rady ministrów do spraw rolnictwa, m.in. odbywa dzisiaj spotkanie z komisarzem Unii do spraw bezpieczeństwa żywności Johnem Dallim w sprawie dopuszczenia czy ponownego eksportu polskich towarów rolnych na rynek rosyjski.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • Jaś 2011-07-04 12:20:13
    Tak jest w stenogramie - dwa razy powtórzone. Może się przejęzyczyłeś? A Witold z pewnością był bardziej męski od Witosa. I od Pawlaka też :)))))))))
  • Robert t 2011-07-03 23:39:31
    ja mówiłem WITOS a nie witold zle ktoś zapisał :))))
  • wołek 2011-07-01 18:48:04
    Sprawy tak się mają że wspomniane dopłaty będą wprowadzone po 2013 więc jest to po zakazie zakupu gruntów przez obcokrajowców więc taki np.Niemiec kupując pole w Polsce złoży tylko jeden wniosek na grunty posiadane we własnym kraju i w Polsce i z automatu nikt nie będzie różnicował dopłat na jednym wniosku tak i ja kupię w Niemczech 1 hektar "nieużytków" złożę wniosek o nadanie numeru gospodarstwa i tam złoże wniosek razem z działkami posiadanymi w Polsce .Na cwaniaka znajdzie się drugi cwaniak .Jak wiemy od komunizmu jest krok do faszyzmu więc jak nazwać przyznawanie większej ilości dopłat tylko dla swoich obywateli jak nie faszyzmem .
  • przedsiębiorczy od zaraz 2011-06-30 17:24:52
    a to ciekawe, tak może być, ARiMR prześle dokumenty do niemieckiej agencji płatniczej i oni ci wypłacą... ale obawiam się, że tyle samo, co byś dostał od naszej - polskiej ARiMR, prawa do gruntu są prawami i tego nie przeskoczysz, ale warto zapytać w ARiMR w jakimś biurze powiatowym, pomysł SUPER, sam na to nie wpadłem, mówię ci szczerze WOŁEK, ale wiem, że taki numer możesz zrobić w ramach wszystkich działań interwencyjnych, którymi zarządza Agencja Rynku Rolnego, tam jest dowolność wyboru!!!!!!!
  • Jaś 2011-06-30 14:44:29
    Wołek, masz moją zgodę. Pięknie to wymyśliłeś, napisz, jak się udało.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.174.225.82
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.