System dopłat oparty na kryteriach historycznych jest dyskryminujący dla nowych członków UE. Wskazują na to kolejne raporty, tymczasem UE proponuje nadal system dopłat utrzymujący dyskryminującą nierówność. Trudno ją wytłumaczyć kryteriami obiektywnymi, decyduje o tym tylko obywatelstwo poszczególnych państw, co jest niedozwoloną dyskryminacją – mówił, prezentując projekt, przewodniczący komisji  Krzysztof Jurgiel.

PiS zaproponował Sejmowi przyjęcie uchwały w tej sprawie. Senat przyjął podobną uchwałę 16 lutego. Ma to wzmocnić pozycję rządu podczas negocjacji w UE.

Około 1 mld 100 mln zł zmniejszą się dopłaty, jeśli przyjąć modulację na najbliższe dwa lata – mówił poseł Romuald Ajchler, informując o złożeniu interpelacji w celu uzyskania potwierdzenia tego wyliczenia. Zdaniem posła, stracona ostatecznie kwota zależy od kursu euro. Zależne od tego są również nasze podatki, dlatego minister finansów nie powinien się na to godzić. Zabieganie o zrównanie dopłat jest więc niezbędne. – Całe trzy lata rząd przespał, jeśli chodzi o dopłaty – stwierdził poseł Ajchler.

- Propozycje dopłat są nie do przyjęcia – potwierdził  Henryk Kowalczyk. – Nie widzę żadnych uzasadnień do takich podziałów środków. Stopniowe dochodzenie do wyrównania dopłat, na które minister Sawicki zgodził się podczas prezydencji węgierskiej, było zdaniem posła błędem. Potrzebna jest zdecydowana postawa całego rządu, ponieważ minister Sawicki najwyraźniej nie jest w stanie już nic zdziałać. Zdaniem posła, do Trybunału Sprawiedliwości rząd powinien zaskarżać już takie propozycje, które są jawnie dyskryminujące.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski stwierdził, że z dopłat jest 50 proc. dochodów rolników, a dopłaty powinny być naliczane według tego samego mechanizmu w całej Unii. Mogą zawierać różnice wynikające z warunków, ale nie utrzymywać dotychczasowy niejasny sposób naliczania. Koszty produkcji – podnoszone przy przystępowaniu do UE – to już obecnie mało istotny argument. Dopłaty mają stabilizować dochody i poziom cen żywności. Dyskryminowanie w tym zakresie to uderzenie nie tylko w rolników, ale w ceny i zaopatrzenie w żywność. Obrona dopłat to obrona konsumenta i całego społeczeństwa.

- Sprawa nie jest jeszcze przesądzona – mówił Ardanowski, licząc na protesty rolników zrzeszonych w COPA/COGECA. Jeśli ten projekt byłby przyjęty, trzeba wykorzystać wszystkie możliwości zaskarżenia, ale teraz ważna jest determinacja przy negocjowaniu.

Poseł Jacek Bogucki uznał samo przedstawienie budżetu i propozycji wyrównania za niepowodzenie. Jak stwierdził, wyliczył, że w tym tempie rolnicy polscy doszliby do wyrównania dopłat w roku 2040. Jego zdaniem dotychczasowy system dopłat już powinien być zaskarżony.

Artur Dunin z PO uznał, że uchwała wzywająca do działań wcale nie wzmacnia rządu, a traktuje go jak „kogoś obcego”, kto nie robi wszystkiego. Parlament powinien poprzeć działania rządu, a nie wzywać do ich prowadzenia. Ważniejsze jest informowanie na bieżąco o prowadzonych pracach. Taka informacja ma być od marca co miesiąc udzielana – zapowiedział w odpowiedzi przewodniczący.

Zbigniew Dolata uznał użyte sformułowania za powtórzone za Senatem, „wezwanie rządu” zostało tam przyjęte bez zastrzeżeń.  Wyrównanie dopłat powinno być priorytetem polskiej prezydencji, ale rząd Polski nie znalazł miejsca na dopłaty wśród priorytetów - rząd wzmacnia więc teraz wezwanie do tego typu działań w uchwałach Sejmu i Senatu.

Zdaniem przewodniczącego KRIR Wiktora Szmulewicza, goszczącego na posiedzeniu, stanowisko Sejmu jest potrzebne – nie żeby krytykować, ale wspomóc rząd, pokazać, że ma presję wewnętrzną. Równe dopłaty to sprawa konkurencyjności Polski, kraje „15” miały pomoc wcześniej i była ona większa. Rolnicy z COPY też walczą o swój interes, ale do WPR dają się przekonywać. Stanowisko tam wypracowane mówi o mankamentach WPR. Propozycje Komisji Europejskiej konserwują tylko istniejący stan. Rolnicy oczekują równych dopłat już, a nie w 2017 roku.

Przedstawiciel MRiRW był przeciwko przyjęciu projektu uchwały. Uznał, że nie była przedstawiona do zaopiniowania ministerstwu, a znacząco odbiega od tej, którą przyjął Senat.

Prośby i apele nie skutkowały, teraz trzeba rząd wzywać do działań – ostatecznie uznali posłowie i przyjęli uchwałę. Wniosek o jej odrzucenie (zgłoszony przez posła Dunina) został przegłosowany i odrzucony.

Teraz uchwałą zajmie się Sejm.

Poseł Ardanowski zgłosił propozycję, aby przyjąć uchwałę w wersji przyjętej przez Senat. Obrady komisji trwają.