Parlament Europejski przyjął wczoraj rezolucję na temat konkluzji nadzwyczajnej Rady Europejskiej z 17-21 lipca 2020 roku - 465 głosami do 150, przy 67 wstrzymujących się od głosu – uznając za pozytywny krok w stronę odbudowy gospodarczej, ale sprzeciwiając się cięciom dokonanym w planowanym wieloletnim budżecie.

Za rezolucją opowiedzieli się członkowie delegacji PO-PSL, przeciw byli europosłowie PiS.

Więcej: 

PE: 750 mld euro po koronawirusie – tak, ale WRF – nie

"Złota dekada" czy "sukces na kredyt"?

Nieco więcej na temat nowych propozycji Rady Europejskiej dotyczących finansowania rolnictwa w nowej unijnej siedmiolatce powiedział wczoraj w programie TV Trwam "Polski punkt widzenia" Krzysztof Jurgiel, europoseł i były minister rolnictwa.

Jak mówił, PE uważa proponowane cięcia budżetowe za zbyt duże, chce też wyrównania budżetu przez zwiększenie wpływów do niego przez większe dochody własne i domaga się przestrzegania dyscyplinującej praworządności.

391 mld euro przewidziano na przyszłą Wspólną Politykę Rolną – w kończącej się właśnie perspektywie budżetowej było to 385 mld euro. Uwzględniając inflację, na rolnictwo przeznaczono w unijnym budżecie na kolejną siedmiolatkę jednak mniej.

Krzysztof Jurgiel stwierdził, że jednoznacznie zapisano, że nie ma pełnego wyrównania dopłat.

– Natomiast są zapisy, że w 2027 roku minimalna płatność będzie 215 euro na hektar. Polska teraz ma już 217-218. Przypomnę, że w tamtej perspektywie, która trwa, Polska przeznaczyła z II filara, a więc z PROW, 2 i pół miliarda na płatności obszarowe. Teraz będzie tak, że wyrównanie będzie polegało na tym, że różnica między 90 proc. średniej europejskiej, a w danym kraju, o połowę będzie… są dodane środki. Reszta będzie zależała od danego kraju, bo będzie można przeznaczyć (…) 25 lub 30 proc. alokacji można przenieść na płatności obszarowe, i wtedy ta nasza średnia – którą mamy około 220 euro – może wynieść więcej, około 240-250.

Jak mówił europoseł, średnia europejska to 270 euro i o dążeniu do wyrównaniu do tego poziomu mówił wcześniej premier i PiS.

Krzysztof Jurgiel ocenił:

- Wyrównania dopłat w Unii nie będzie, bo są kraje, które mają po 450. Holandia ma więcej, Niemcy mają 300-330 w zależności od landu, Francja ma więcej – tego nie będzie i nikt na to po prostu nie liczył. Natomiast do średniej europejskiej – to ona jest teraz 270 – można będzie dopłacić z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Na rozwój obszarów wiejskich Niemcy mają dostać 650 mln euro, Belgia – 100 mln, Grecja – 300, a Polska nie otrzyma teraz na ten cel żadnych dodatkowych środków.

Jak mówił europoseł, z otrzymanych przez niego wyjaśnień wynika jednak, że jest 600 mln, które zostały przyznane Polsce wschodniej, „nie zostaliśmy więc skrzywdzeni”.

Jak więc będą wyglądały dopłaty bezpośrednie w porównaniu z obecnymi?

- Mieliśmy kopertę średnio 3 miliardy euro rocznie i z tego wynikało, że mamy ok. 220 euro dla rolnika rocznie. Teraz mamy prawo do 30 procent tej koperty na PROW, czyli na obszary wiejskie, przenieść na płatności bezpośrednie. I tak zrobiła poprzednia koalicja PO-PSL, w roku 2014 przeniesiono też 2 i 4 dziesiąte miliarda do I filara. Wtedy otrzymaliśmy 9,8 mld w cenach stałych roku 2014 i z tego przeniesiono 2,4 - z tym, że Unia pozwoliła, żeby do tych 7,2 mld dodać z budżetu krajowego na rozwój obszarów wiejskich też ponad 7 mld, było to w sumie 15 mld euro – wyliczał europoseł.

Czy jednak po przeniesieniu środków na dopłaty jeszcze wystarczy pieniędzy na rozwój wsi? W nowym budżecie kierowanym na rozwój, 40 proc. środków ma być powiązane z klimatem.

WPR to 9 celów – do nich wyznaczono potrzeby, do których następnie będą dopasowywane instrumenty, na które trafią pieniądze, np. innowacyjność w mleczarstwie, produkcja ekologiczna.

Wskaźniki np. do redukcji nawożenia będą liczone w skali Unii, mechanizmów jednak jeszcze nie przedstawiono.

Szczegółowe zapisy – blisko 70 stron – dopiero trafiły do PE i są analizowane. Jak mówił Krzysztof Jurgiel, „ocenia pozytywnie” wyniki z ustaleń RE, chociaż „chciałoby się lepiej”.

Czytaj też:

Zrównania dopłat nie będzie