Komisja Europejska chce drastycznie ograniczyć nakłady na zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt, wynika z dokumentów jakie zostały Radzie ds. Rolnictwa UE.

Propozycje regulacji w tym zakresie mówią, że wydatki na zwalczanie grypy ptaków i ASF muszą zostać zmniejszone o 40 proc., a od finansowania zwalczania gruźlicy u bydła KE chce całkowicie odstąpić. Uzasadnieniem tych propozycji mają być drastycznie rosnące koszty walki z epidemiami w hodowlach. Finansowania w obecnym zakresie budżet rolny UE miałby już nie wytrzymać.

Cięcia w wydatkach dotyczyć mają zarówno środków na działania nadzwyczajne w budżecie UE, jak i dotacji dla programów krajowych od 2023 do 2025 r. Zakończenie finansowania w zakresie zwalczania gruźlicy bydła zaplanowano już od 2023 r.

Komisarz UE ds. zdrowia Stella Kyriakides poprosiła państwa członkowskie o zrozumienie. Jak argumentowała, w zatwierdzonym budżecie nie można było przewidzieć tak drastycznych podwyżek, a bez odpowiednich środków nie można zapewnić finansowania tych działań. Jak łatwo się domyślać, chodzi w szczególności o galopujące ceny energii, gazu, węgla i paliw, które wpływają na gwałtowny koszt operacji w ogniskach chorób, a przede wszystkim likwidacji i utylizacji zakażonych zwierząt.

Fakt, iż Bruksela chce „przykręcić kurek” w przypadku pokrycia kosztów zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, nie oznacza jednak wcale zdejmowania czy luzowania obowiązków w tym zakresie, jakie muszą wypełniać państwa członkowskie. Koszty walki z ASF i grypa ptaków obciążą po prostu bardziej budżety krajowe, a i pewnie również samych rolników.

Jak podaje niemiecki portal Agrarheute, plany oszczędnościowe Komisji Europejskiej nie zostały dobrze przyjęte przez państwa członkowskie. Niemieckie Ministerstwo Rolnictwo ostrzegło KE przed groźnymi konsekwencjami tych cięć w budżecie na unijne rolnictwo. Sekretarz stanu w niemieckim resorcie Silvia Bender wskazała tu zarówno negatywne dla zdrowia zwierząt i roślin, jak i ryzyko zwiększenia obciążeń dla rolników. Jak argumentowała, „cięcia z mocą wsteczną już wdrożonych środków są szczególnie bolesne” i będą skutkowały utrata zaufania do władz UE.

Warto zauważyć, że w Niemczech szaleje właśnie grypa ptaków. 17 października wykryto ogniska choroby na fermach drobiu w powiecie Gütersloh w Nadrenii Północnej-Westfalii. Wybito i zutylizowano 8000 kaczek, gęsi i kury. 20 października ptasia grypa wykryta została w gminie Werlte w Dolnej Saksonii, na fermie z 4300 indyków. Wirus ponownie zawitał również do Szlezwiku-Holsztyna, gdzie latem wybito już 15 tys. gęsi i kurczaków. 21 października stwierdzono kolejne ogniska w powiecie Schleswig-Flensburg, w gminie Husby w stadzie 3400 brojlerów.

Rząd austriacki wyraził oburzenie, że tak ważną decyzję o redukcji funduszy podejmowano za plecami wszystkich zainteresowanych i wezwał do otwartej i jawnej debaty w tym zakresie. Przedstawiciel Francji przyznał, że wszystkie kraje zmagają się z napiętą sytuacja budżetową, ale takie cięcia w już uchwalonych budżecie są "praktyką problematyczną".