Uchwałę poparło 49 senatorów, 48 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Więcej: Senat przyjął uchwałę wzywającą rząd do przyjęcia wynegocjowanego projektu budżetu UE

Na swojej stronie internetowej KRIR informuje: „Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz przyznał, że polscy rolnicy byli sceptyczni jeśli chodzi o wejście naszego kraju do UE, jednak z perspektywy czasu okazało się, że odnieśli oni sukces. Jak zaznaczył, ponad połowa środków, jakie do tej pory otrzymała Polska z unijnego budżetu, trafiła do rolników czy to w postaci środków ze wspólnej polityki rolnej czy rozwoju obszarów wiejskich. Podkreślił, że polskie rolnictwo nie mogłoby się rozwijać bez rynków europejskich. <Dzięki Unii Europejskiej staliśmy się europejskimi farmerami, takimi, jakimi zawsze chcieliśmy być, dzisiaj boimy się, że będziemy członkami drugiej kategorii w UE> – ocenił. <Spodziewaliśmy się, że będziemy walczyć o większe dopłaty i większe prawa, ale tego, że się cofniemy, nie spodziewaliśmy się> – zaznaczył. Prezes Szmulewicz zaapelował do polityków by pamiętali, że najważniejsze jest dobro kraju, a polityka zagraniczna powinna być realizowana ponad doraźnymi interesami.”

Podczas konferencji marszałek Senatu Tomasz Grodzki mówił o groźbie wyjścia Polski z UE i oddał głos "przedstawicielom biznesu, samorządu, rolników" i wszystkich opcji politycznych „demokratycznej większości”, aby „pokazać, że troska o dobro Rzeczpospolitej spaja nas wszystkich”.

Zabierając głos jako przedstawiciel rolników prezes KRIR Wiktor Szmulewicz stwierdził, że ponad 50 proc. środków pozyskanych w UE poszło na wieś – ale chodzi nie tylko o pieniądze. Dziadowie i ojcowie marzyli zawsze, „aby być na wzór farmerów europejskich”. Dopiero po wejściu do UE chłop polski odzyskał wolność. Dziś do nas do pracy przyjeżdżają przedstawiciele z innych krajów – tak jak my robiliśmy to kiedyś. Teraz boimy się, że będziemy członkami gorszej kategorii - dowodził.

- Rolnicy spodziewali się, że będziemy walczyć o większe dopłaty, o większe prawa – ale to, że możemy cofać się w tył, to myśmy tego się nie spodziewali – mówił Szmulewicz i dodał, ze najważniejsze są sprawy obywateli. Po 20 latach mamy nadwyżki produkcyjne i bez rynków europejskich nasze rolnictwo nie mogłoby się rozwijać. Ważny jest dialog, a „stawianie się ostre” jest dla rolnictwa „chyba złą rzeczą”.

Przypomnijmy, że odwrotną niż senacka uchwałę 19 listopada przyjął Sejm.

Obie – w załącznikach.

11 grudnia w Senacie ma się odbyć „debata w sprawie rolnictwa” - jak informował Sławomir Izdebski.

Więcej:

Izdebski: 11 grudnia debata o rolnictwie w Senacie

W kwestii weta do budżetu wypowiedział się prezydent Andrzej Duda – stwierdził, że potrzeba więcej zrozumienia dla stanowiska Polski i Węgier, a jeśli zostanie wprowadzona możliwość stosowania sankcji wobec państw członkowskich, to "kryteria ich zastosowania muszą być bardzo precyzyjnie określone, bo stworzy się pole do ogromnych nadużyć". Prezydent ma też różną niż Senat ocenę równości państw w obecnej UE – powiedział, że w momencie naszej akcesji UE "była z założenia Unią równych narodów i państw". - Ta równość musi być absolutnie gwarantowana i przestrzegana – tak zakończył prezydent swoje wystąpienie w Wilnie 18 listopada.

Przed wyborami prezydenckimi prezydent Andrzej Duda spotykał się z KRIR i uzyskał jej poparcie.

Więcej:

WIR zdziwiona zawarciem przez KRIR umowy z prezydentem Andrzejem Dudą

Konferencję można obejrzeć tu:

https://fb.watch/27pg2KCIys/