Posłowie Dorota Niedziela i Kazimierz Plocke zainteresowali się nierozdysponowaną kwotą pieniędzy pierwotnie zadekretowanych na dopłaty do nawozów.

- Jak wynika z publicznie dostępnych informacji, w roku bieżącym do końca października w ramach dopłat do nawozów na konta 418 tys. rolników trafiło 2,615 mld zł. Pan Minister Henryk Kowalczyk, jeszcze przez uruchomieniem procedury przyjmowania wniosków, zadeklarował, że na dopłaty do nawozów przygotowano pulę środków w wysokości 3,9 mld zł. Biorąc pod uwagę trudną sytuację w całej gospodarce, w tym także w sektorze rolnym, rolnicy oczekują podobnego wsparcia również w roku następnym - napisali w połowie listopada w interpelacji do ministra rolnictwa posłowie Niedziela i Plocke.

I poprosili wicepremiera Henryka Kowalczyka o precyzyjną odpowiedź na następujące pytania:

- Czy przewiduje się wypłatę dopłat do nawozów dla rolników w roku 2023?
- Ile środków zamierza na ten cel przeznaczyć rząd w przyszłym roku i z jakich źródeł?
- Czy w związku z niewykorzystaniem całej puli na dopłaty z bieżącego roku istnieje możliwość przesunięcia niewykorzystanych środków na przyszły rok?
- Jak Pan Minister ocenia wyniki tegorocznej kampanii dopłat do nawozów?

Odpowiedzi, po blisko miesiącu (!) udzielił wiceminister Ryszard Bartosik.

Jak zaznaczył, prowadzone są prace nad rozwiązaniami mającymi na celu obniżenie kosztów produkcji nawozów.

- Natomiast aktualnie nie są prowadzone prace legislacyjne w zakresie uruchomienia pomocy w formie dopłat do nawozów dla rolników - dodał. 

Niestety - ani słowa o tym, co stanie się (lub już się stało) z niewykorzystanymi, a zadekretowanymi na konkretny cel, jakim były dopłaty do nawozów - pieniędzmi. Przypomnijmy, z tej puli zostało sporo ponad 1 mld zł.

Wiceminister dodał tylko, że pozytywnie ocenia tegoroczną akcję pomocy w postaci dofinansowania zakupu nawozów przez rolników.