Zmiany w WPR, które mają być wprowadzone w nadchodzącym unijnym okresie budżetowym, dotyczą nie tylko dopłat i rozwoju wsi i rolnictwa, ale też sposobu interweniowania na rynku w przypadku trudności i kryzysów.

Małgorzata Malesa z Departamentu Rynków Rolnych poinformowała niedawno w Sejmie, że zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, państwa członkowskie będą mogły realizować sektorowe interwencje. Nie chodzi to jednak o np. interwencyjny skup czy przechowywanie.

- W propozycji Komisji państwo członkowskie obowiązkowo musi realizować interwencję w sektorze owoców i warzyw oraz w sektorze pszczelarstwa – mówiła Małgorzata Malesa. - To są dwa rynki, gdzie jest wskazany oddzielnie budżet i państwo członkowskie nie może się z tego wycofać, musi to realizować. Dodatkowo państwa członkowskie mogą realizować interwencję na pozostałych sektorach, tj. na rynku zbóż, mleka, mięsa, cukru, nawet roślin strączkowych. Tylko jest tu taki mały problem, że taka interwencja jest w ramach budżetu przewidzianego na płatności bezpośrednie i te interwencje, zgodnie z propozycją Komisji, mają być realizowane tylko przez uznane organizacje producentów.

W sektorze owoców i warzyw interwencje przez uznane organizacje producentów wydają się przesądzone, Polska zabiega, aby w pozostałych sektorach interwencje mogły być prowadzone np. także przez spółdzielnie czy grupy producentów. Dotyczy to również interwencji związanych z kryzysem - zapowiedziano.

Trzeba przypomnieć, że adresowanie pomocy do grup uznawanych producentów jest już od lat normą w państwach UE.

Czytaj np. Grupy straciły więcej na embargu

Ministerstwo Rolnictwa zaproponowało już projekt zmian dotyczący uznawania organizacji producentów działających na rynku mleka i przetworów mlecznych.

Więcej: Organizacja producentów uznana dopiero po przedstawieniu biznesplanu