Jak podkreślił premier "polska wieś i polskie rolnictwo są bogactwem nie tylko dla nas, ale i dla całej Europy".

Zdaniem Morawieckiego polskie produkty rolne są na świecie symbolem jakości. - Trzeba sprawić, żeby dotarły na europejskie i światowe stoły pod polską marką - wskazał.

Premier powiedział, że rząd zadba także o "dobro polskiej ziemi". - Będziemy wspierali unowocześnienia gospodarstw i przedsiębiorczość na wsi - dodał. Zapowiedział, że rząd będzie rozwijał obszary wiejskie poprzez "budowę infrastruktury tej klasycznej, wodociągowej czy transportowej", ale także poprzez doprowadzenie szybkiego internetu do każdej polskiej gminy.

Poinformował, że rząd będzie "zabiegać o odpowiedni budżet w ramach Wspólnej Polityki Rolnej". - Taki budżet, który zapewni polskim rolnikom jednolite warunki konkurowania i wyrówna dopłaty do średniej unijnej - zaznaczył szef rządu.

Komisja Europejska na początku grudnia przedstawiła komunikat, w których zawarte są założenia do przyszłej polityki rolnej. Zostały one przygotowane na podstawie konsultacji przeprowadzonych we wszystkich krajach UE, wzięło w nich udział 320 tys. osób. To ile środków będzie na Wspólną Politykę Rolną określą ramy finansowe, które zostaną ustalone w maju 2018 r.

Konsultacje potwierdziły, że obecna WPR tylko częściowo odpowiada na wyzwania, jakie stoją przed rolnictwem czy związane ze środowiskiem i zmianą klimatu. Są także inne wyzwania związane z zawieraniem nowych umów handlowych, Brexitem, migracją czy ochroną granic UE. Z konsultacji wynika też, że polityka rolna UE jest nadmiernie zbiurokratyzowana i skomplikowana.

Obecny system realizacji WPR opiera się na szczegółowych wymaganiach obowiązujących na poziomie UE i uwzględnia rygorystyczne kontrole, kary i uzgodnienia w zakresie audytu. Przepisy mają nakazowy charakter. Jednak w bardzo zróżnicowanych warunkach gospodarowania, jakie mają miejsce w poszczególnych krajach Unii, takie podejście nie jest dobre i nie zapewnia osiągniecia celów. Zdaniem szefa dyrekcji generalnej Komisji Europejskiej ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Jerzy Plewa w przyszłej polityce rolnej Unia powinna określić podstawowe wymagania, natomiast odpowiedzialność powinna spoczywać w większym stopniu na państwach członkowskich.

- Chcemy mieć więcej partnerstwa z państwami członkowskimi i z tymi, którzy to realizują. Dlatego w komunikacie, który został zaproponowany zmieniamy ważny element - więcej odpowiedzialności dla państw członkowskich, ale więcej dostawania tej polityki do potrzeb. Zamiast koncertować się tylko i wyłącznie na badaniu, czy reguły ustalone na poziomie centralnym są przestrzegane. Będziemy koncentrować się na sprawdzaniu, czy cele polityki rolnej zostały osiągnięte, bo to jest klucz do tego, by osiągać cele, a jednocześnie nie tworzyć biurokracji  - tłumaczył dziennikarzom Plewa

Według założeń WPR po 2020 r. unijne rolnictwo nadal musi się rozwijać i być ukierunkowane na rynek, przy czym dalej będzie wspieramy unijny model gospodarstwa rodzinnego. Rolnictwo powinno być oparte na wiedzy i innowacjach, zapewniać bezpieczną żywność, chronić klimat i środowisko. Powinno także zapewniać godziwe dochody rolnikom. Aby to uzyskać konieczne jest wykorzystywanie naukowych innowacji do tworzenia powiązań między naukowcami, firmami, rolnikami, w dużo szerszym zakresie należy wdrażać doradztwo rolnicze.

Dopłaty bezpośrednie są formę podnoszenia rolnikom dochodów. Z badań wynika, że w całej UE są one niższe niż wynagrodzenia w innych działach gospodarki. Dopłaty te stanowią średnio w UE 48 proc. dochodu uzyskiwanego przez rolnika - zaznaczył Plewa. Jednak zauważył, choć dopłaty bezpośrednie postrzegane są pozytywne, to jednak są zarzuty, że 80 proc. wszystkich dopłat trafia do tylko 20 proc. gospodarstw.

Plewa zapytany przez dziennikarzy, co sadzi na temat możliwości wyrównania dopłat we wszystkich krajach, powiedział, że zależy, jak liczy się to wsparcie, czy uwzględnia się wszystkie rodzaj dopłat. Zaznaczył, że takie wyrównanie dopłat bezpośrednich na hektar już częściowo nastąpiło w tej perspektywie finansowej.

Zdaniem ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiel te propozycje są dobre, ale jest jeszcze szereg pytań. "Powinny być jednolite warunki konkurencji (tj. wsparcie poszczególnych państwach i poszczególnych sektorach powinno być podobne), pozostałe sprawy są do przyjęcia" - mówił. Dodał, że KE zadeklarowała, że nadal będzie I i II filar wsparcia (dopłaty bezpośrednie i wsparcie rozwoju obszarów wiejskich).

KE ma przedstawić propozycje legislacyjne dotyczące polityki rolnej po 2020 r. na przełomie maja i czerwca 2018 r.