Stanowisko szefa resortu w tej sprawie, datowane na koniec lutego br., opublikowała KRIR. Pismo ma być odpowiedzią zarówno na wnioski regionalnych izb rolniczych, jak i zapytania ministerstwa rolnictwa i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które monitują w imieniu zainteresowanych środowisk rolniczych.

We wspomnianym stanowisku minister środowiska przyznaje, że otrzymuje informacje dotyczące degradacji gleb oraz nakładów niezbędnych do zachowania ich odpowiedniego stanu. Szczególne potrzeby w tym zakresie identyfikowane są w obszarze wapnowania gleb użytkowanych rolniczo.
Minister pisze, że: „w sytuacji, gdy z oceny wojewódzkich funduszy będzie wynikać, że wapnowanie gleb może przyczynić się do polepszenia jakości środowiska, a ponadto udowodnione zostaną środowiskowe przesłanki wykonania takiego zabiegu – nie identyfikuje zasadniczych przeszkód dla wsparcia tego typu przedsięwzięć. Dotyczy to również finansowania tego zabiegu ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.”

Szef resortu środowiska zaznacza jednak przy tym, że „pomoc taka musi być zgodna z przepisami obowiązującego prawa, w tym nie stać w sprzeczności z zasadą zanieczyszczający płaci, być zabiegiem mającym na celu poprawę jakości środowiska (a nie zabiegiem agrotechnicznym mającym skutkować zwiększeniem efektywności wykorzystania zasobów rolnych). Analiza taka ma szczególne uzasadnienie w sytuacji ograniczonych zasobów finansowych, którymi dysponują instytucje ochrony środowiska oraz konieczności realizacji zadań wynikających wprost z przepisów prawa ochrony środowiska, których niezrealizowanie skutkowałoby niewdrożeniem przez Polskę przepisów prawa Unii Europejskiej.”

O tym kiedy i na jakich zasadach ruszyć miałoby wsparcie wapnowania ministerstwo w stanowisku nie wspomniało.