W zasadzie dopłaty nie wpłynęły na zmianę kierunku produkcji w gospodarstwach – podają autorzy raportu EFRWP „System dopłat bezpośrednich Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Rola, znaczenie i ewolucja”.

Więcej o raporcie: Dopłaty bezpośrednie to 400 plus dla większości rolników w Polsce

Pomimo podkreślania przez krytyków WPR, że powiązanie płatności bezpośrednich z obszarem użytków rolnych prowadzi do preferowania produkcji roślinnej kosztem zwierzęcej, nie potwierdzają tej tendencji ankietowani rolnicy.

Na 150 ankietowanych aż 136 stwierdza, że dopłaty nie wypłynęły na ukierunkowanie prowadzonej przez nich produkcji. Wpływ ten potwierdziło tylko 7,3 proc. badanych – ci badani wskazali najczęściej, że wpływ na zmianę w produkcji miał fakt uzyskania dopłat do produkcji roślin białkowych.

„Rezygnacja z produkcji zwierzęcej i likwidacja posiadanej bazy produkcyjnej nie jest w opinii badanych rolników decyzją, którą są gotowi podjąć pod wpływem uzyskiwanych dopłat” – podają autorzy raportu.

Ankietowani wskazywali jako powody niezmieniania ukierunkowania produkcji prowadzenie jej od wielu lat, wieloletnie doświadczenie w obranym kierunku produkcji, często „tradycję rodzinną” (42,6 proc.). Na drugim miejscu było wskazanie, że płatności nie są na tyle duże, aby mogły wpłynąć na zmianę kierunku produkcji (8,1 proc.)

W innym miejscu raportu autorzy badań formułują wniosek: „Można ostrożnie wnioskować, że produkcja zwierzęca daje poczucie większego bezpieczeństwa i mniejszego uzależnienia od dopłat bezpośrednich”.

Rolnicy byli też pytani o przyszły kształt systemu dopłat.

44 proc. badanych uważa, że powinien on uwzględniać zarówno dopłaty do hektara, jak i do wolumenu produkcji zwierzęcej. Pozostali mieli inne zdanie: „Za systemem opartym na jednolitej stawce płatności do hektara użytków rolnych opowiada się 23,3 proc. respondentów. Z kolei za systemem zależnym tylko od wielkości (wolumenu) produkcji wyprodukowanej przez gospodarstwo opowiada się 15,3 proc., a produkcji sprzedanej przez gospodarstwo – 17,3 proc. rolników” – podano.

64,7 proc. (czyli 97 badanych) uważa, że przyszłe dopłaty powinny być w większym stopniu związane z wielkością produkcji – przy czym, że udział środków przeznaczonych na płatności związane z produkcją powinien wynosić 80 proc. uważa 53,1 proc., a że 50 proc. – 35,4 proc. badanych.

34,7 proc. (czyli 52 badanych) jest zdania, że dopłat nie należy łączyć z ilością wytworzonego produktu.