Podczas sejmowej debaty nad informacją ministra spraw zagranicznych o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2012 roku, kilku posłów zapytało o podejmowane kroki rządu zmierzające do poprawy sytuacji polskiego rolnictwa na tle rolnictwa europejskiego.

Poseł Tadeusz Tomaszewski, Sojusz Lewicy Demokratycznej:

- Jeżeli chodzi o najważniejsze kierunki aktywności polskiej polityki zagranicznej, mówi się o tym, że będziemy walczyć oczywiście o środki finansowe na lata 2014–2020. Jednym z celów polskiego rządu w polityce zagranicznej będzie zrównanie dopłat bezpośrednich dla rolników. Chciałbym zapytać: Jakie konkretne działania w tej sprawie zostały już podjęte i jakie są planowane w najbliższym czasie?

Cezary Olejniczak, Sojusz Lewicy Demokratycznej:

- Nie zrobiliście państwo nic, zwłaszcza żeby spróbować wyrównać dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników wobec tego, co mają rolnicy z tzw. starej piętnastki. Mój apel, tak jak mojego przedmówcy, jest taki, żeby w latach 2014–2020 ta sprawa była dopilnowana i żeby środki na polską wieś, na rozwój obszarów wiejskich były większe.

Piotr Szeliga, Solidarna Polska:

- Ja pana pytam w imieniu polskich rolników, w imieniu rolników Lubelszczyzny, co pan w czasie polskiej prezydencji wywalczył dla rolników. Czy zadbał pan o to, żeby dopłaty unijne wreszcie zostały zrównane?

Zbigniew Babalski, Prawo i Sprawiedliwość:

- Jak się dba o interesy narodowe, nie wspominając sprawy dotyczącej nierównych dopłat, jeśli chodzi o polskich rolników?

Kazimierz Gołojuch, Prawo i Sprawiedliwość:

- Polska nie wykorzystała swojej prezydencji w Unii Europejskiej w drugiej połowie 2011 r. do rozwiązania wielu kwestii, w tym dotyczących wspólnej polityki rolnej. Z informacji Komisji Europejskiej w sprawie wspólnej polityki rolnej wynika, że nie będzie wyrównania dopłat bezpośrednich w latach 2014–2020. Podam przykładowe propozycje Komisji Europejskiej na koniec 2020 r. Polska ma otrzymać 221 euro do hektara, Niemcy – 306, a Grecy – 360 euro do hektara. Polska znajduje się dopiero na 22. miejscu na 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wysokość dopłat bezpośrednich. Moje pytanie: Czy rząd polski zamierza podjąć działania, aby zmienić te niekorzystne propozycje dla Polski?

Romuald Ajchler, Sojusz Lewicy Demokratycznej:

- Otóż od kilku lat obserwuję, iż działania ministra rolnictwa w sprawie wyrównania dopłat powierzchniowych są tylko działaniami tej osoby. Nie wspomaga go ani minister spraw zagranicznych, ani tym bardziej premier. Panie ministrze, mówimy o kwocie ok. 80 mld zł, bo oszacowano, że tyle tracą polscy rolnicy na różnicowaniu dopłat powierzchniowych, zresztą nie tylko polscy rolnicy, bo w tych 80 mld, które nie wpłyną w nowej perspektywie, jest 40 mld, które nie wpłyną do budżetu w formie różnych podatków. Mamy jeszcze czas do nowej perspektywy. Co minister spraw zagranicznych, co rząd, co pan premier zamierza zrobić, aby po 10 latach naszego członkostwa uciąć tę dyskryminację, jaką polscy rolnicy odczuwają, pracując na wspólnym rynku europejskim? Czy jest szansa naprawienia tego i wyrównania tychże dopłat?

Mieczysław Golba, Solidarna Polska:

- Chciałbym przede wszystkim spytać pana, panie ministrze, o współpracę gospodarczą z najbliższymi sąsiadami. Mam na myśli przede wszystkim Ukrainę, Rosję. Chodzi mi o wymianę rolno-spożywczą na produkty rolne naszych rolników. Czy my mamy jakiś plan? Czy pana resort wspólnie z resortem rolnictwa opracował jakiś plan odnośnie do zwiększenia eksportu właśnie do Ukrainy czy do Rosji?

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski tak odpowiedział na to ostatnie pytanie:

- Nasza dyplomacja zachęca polskich przedsiębiorców. Na przykład w najbliższych dniach takimi priorytetowymi regionami będą obwód rostowski i Kraj Stawropolski. Będziemy tam promować polskie technologie innowacyjne w zakresie rolnictwa, infrastruktury komunalnej oraz ochrony środowiska.

Natomiast odpowiedź na pytania dotyczące dotacji bezpośrednich minister skierował do posła Piotra Szeligi. Jak z niej wynika, MSZ traktuje jednakowo wszystkich rolników, tak polskich, jak i unijnych – i raczej nie liczy na wzajemność.

- Chcę zapewnić pana posła, że zabiegamy o równe szanse dla rolników ze wszystkich państw członkowskich, a więc oczywiście także naszego, i, jak rozumiem, nasze dopłaty z każdym rokiem rosną. Jeszcze nie osiągnęły poziomu, jaki osiągną pod koniec obecnej perspektywy finansowej. Z tym że proszę pamiętać, że w tej sprawie bardzo kategoryczne stanowisko w sprawie utrzymania wielkości budżetu dopłat ma Francja, a nie mamy aż tak mocnych sojuszników w sprawie kluczowego dla nas budżetu spójności.

Z funduszu spójności nie finansuje się WPR…  Trzeba wątpić przy takiej wnikliwości w skuteczne wsparcie rządu dla ministra Sawickiego…