Procedowany obecnie w Sejmie projekt ustawy podwyższa ulgi o 20% na trzecie i każde kolejne dziecko i wprowadza nowy mechanizm: podatnik ma mieć możliwość odliczenia pełnej kwoty ulgi, w przypadku braku możliwości skorzystania z pełnej ulgi podatnicy otrzymają od organu podatkowego kwotę niewykorzystanej ulgi do wysokości opłaconych i podlegających odliczeniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne.

Czy nie można objąć ulgą na dzieci także dzieci rolników? W obecnym kształcie propozycja rządu zmierzająca do wspierania rodzin z dziećmi nie dotyczy 6 mln osób, w tym bezrobotnych i rolników – wyliczał poseł Andrzej Romanek z Klubu Parlamentarnego Sprawiedliwa Polska podczas wczorajszej sejmowej debaty nad projektem ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Poseł Tadeusz Tomaszewski z Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej pytał z kolei:

- Chciałbym zapytać panią poseł sprawozdawcę, czy komisja rozważała kwestię uruchomienia samoistnego świadczenia, niezależnego od rozliczania się z fiskusem, dlatego że zdaniem niektórych nadal 3 mln polskich dzieci nie będzie mogło korzystać z tej ulgi. Po pierwsze, to są dzieci rolników, a po drugie – dzieci z tych rodzin, które nie mają żadnych dochodów. Chciałbym zapytać pana ministra, czy resort posiada dane, ilu rodziców wychowujących dzieci nadal nie będzie mogło korzystać z tych ulg.

Wiceminister finansów Janusz Cichoń potwierdził: poza systemem pomocy pozostaje ok. 3 mln dzieci. Nie zgodził się jednak z opinią, jakoby była to dyskryminacja:

- Czyli istota wprowadzonego rozwiązania to tak naprawdę zwrot niewykorzystanej ulgi, ale w formule, w której zwracamy podatek. Jeśli tego podatku zabraknie – składka zdrowotna i składka na ubezpieczenia społeczne. Stąd też trudno sobie wyobrazić, żebyśmy mogli obejmować tym rozwiązaniem inne grupy osób. Przypomnę: to nie jest nowe świadczenie, to jest tylko ulga i rozszerzenie jej formuły o zwrot z wpłaconych tak naprawdę do systemu środków albo podatku, być może niezapłacenie tego podatku w formule ulgi, ale też zapłaconych składek zdrowotnych i zapłaconych ubezpieczeń. Podkreślam to z całą mocą. I nie ma tutaj żadnej niekonsekwencji. Jeszcze raz powtórzę: to nie jest dodatkowe świadczenie, tylko rozszerzenie ulgi w podatku dochodowym od osób fizycznych. I od razu na gorąco – wobec tego nie skorzystają tak naprawdę liniowcy, ale warto zwrócić uwagę, że oni mają w gruncie rzeczy wybór, podobnie jak ci, którzy się rozliczają w formule ryczałtu.

Poseł sprawozdawca Joanna Mucha  stwierdziła, że podczas rozpatrywania tego projektu nie były dyskutowane inne propozycje, a ten projekt nowelizacji ustawy nie może rozwiązać wszystkich problemów. - To jest ustawa o ulgach. Ulgi są wtedy, kiedy płaci się podatki, a podatki są wtedy, kiedy jesteśmy ujęci w systemie podatkowym. Tak więc nie możemy próbować jakby rozciągać tego rozwiązania, by sięgało poza system podatkowy. Pan minister również wspominał o tym, że osoby, które są poza tym systemem, płacą podatek liniowy – płacący podatek liniowy oczywiście mają wybór i mogą wejść do systemu powszechnego – są bezrobotne czy są rolnikami, jeśli potrzebują pomocy, to objęte są pomocą w podsystemach pomocowych. Nie o tym jednak jest ta ustawa i dlatego jestem zaskoczona tymi głosami.