PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Umowa stagnacji wsi

Umowa stagnacji wsi

Autor:

Dodano:

Tagi:

Po długich debatach rząd przyjął na początku stycznia dokument określający zasady prowadzenia polityki krajowej na najbliższych 7 lat.



„Umowa Partnerstwa” (UP) jest dokumentem określającym strategię interwencji funduszy europejskich w ramach trzech polityk unijnych: polityki spójności, wspólnej polityki rolnej (WPR) i wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) w Polsce w latach 2014-2020. Instrumentami realizacji UP są krajowe programy operacyjne (KPO) i regionalne programy operacyjne (RPO). Dokumenty te wraz z UP tworzą spójny system dokumentów strategicznych i programowych na nową perspektywę finansową” – tak rozpoczyna się ten liczący blisko 190 stron dokument.

Określa on sposób wydania niemałej kwoty: 77,3 mld euro - to tylko budżet całej „Polityki spójności”, wynegocjowany dla Polski.

A czy warto go czytać? Z pewnością. Pozwala poznać plany dotyczące wydatków i celów, jakie mamy w ich efekcie osiągnąć. Jeśli ktoś nie ma jednak ochoty go poznawać, powiedzmy krótko, że daje się streścić w jednym znanym od dziesięcioleci zdaniu: „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej” – ale zdanie to teraz brzmi: „Celem rozwojowym kraju wskazanym w SRK 2020 (średniookresowej strategii rozwoju kraju, dokumentu poprzedzającego UP) jest wzmocnienie i wykorzystanie gospodarczych, społecznych i instytucjonalnych potencjałów zapewniających szybszy i zrównoważony rozwój kraju oraz poprawę jakości życia ludności”.

Nie wnikajmy w plany i relacje dotyczące poszczególnych dokumentów mających powstać i już istniejących w Polsce i Europie, aby cel ten realizować. Zajmijmy się tym, co Umowa Partnerstwa mówi o rozwoju wsi i rolnictwa.

Jak jest

Najpierw ocena stanu wyjściowego, czyli tego, jak rząd charakteryzuje stan obecny w rolnictwie. Ważna, bo z niej będą – albo powinny - wynikać plany.

„Z dużymi wyzwaniami strukturalnymi (w tym ukryte bezrobocie, niska wydajność pracy, niska specjalizacja) oraz niewystarczającym ukierunkowaniem rynkowym zmagają się sektory rolnictwa i rybołówstwa. Polskie gospodarstwa rolne charakteryzują się w zdecydowanej większości produkcją ekstensywną, co z jednej strony sprzyja realizacji celu zrównoważonego rozwoju, z drugiej zaś obniża opłacalność produkcji rolnej. Udział rolnictwa w PKB kraju jest znacznie wyższy niż średnio w UE, a sektor rolno-spożywczy (z udziałem blisko 8 proc. w wartości dodanej brutto, blisko 20 proc. w liczbie osób czynnych zawodowo oraz blisko 12 proc. eksportu) stanowi ważną część potencjału gospodarczego państwa. Do najważniejszych barier rozwoju rolnictwa należą: duże rozdrobnienie gospodarstw rolnych i zbyt powolny proces przekształceń strukturalnych, niskie kwalifikacje zawodowe rolników, postępujący proces starzenia się populacji obszarów wiejskich” – ocenił rząd w Umowie Partnerstwa. I uznał, że rolnictwo może się jeszcze przydać, i to bardzo:

„W obliczu powyższych uwarunkowań utrzymanie konkurencyjnego i wielofunkcyjnego rolnictwa stanowi warunek konieczny dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego kraju – należy przy tym podkreślić, że rozwój sektora rolno-spożywczego wymaga kształtowania produkcji rolnej w zgodzie z wymogami środowiska i zachowania krajobrazu przy jednoczesnym podejmowaniu przez gospodarstwa rolne i MŚP na obszarach wiejskich wysiłków nakierowanych na dywersyfikację prowadzonej działalności, podnoszenie jej innowacyjności, wartości dodanej, produktywności oraz umiędzynarodowienia, a także dążenie do specjalizacji. Wsparciem dla procesu przekształceń strukturalnych na wsi jest odpowiednie otoczenie instytucjonalne ułatwiające dywersyfikację działalności oraz umożliwiające reintegrację zawodową rolników” – podano.

Ważne jest też stwierdzenie: „Wyzwaniem pozostaje również optymalne wykorzystanie zasobów ludzkich tkwiących w rolnictwie poprzez reorientację zawodową rolników i ich rodzin w kierunku podejmowania pozarolniczej działalności gospodarczej lub zatrudnienia poza rolnictwem.”

Wiąże się z tym diagnoza dotycząca ubóstwa i zagrożenia nim: „Wskaźnik zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem społecznym w miastach oscyluje wokół 23 proc., podczas (gdy – dop. red.) na wsi jest to blisko 34 proc.)” i ocena, która może (albo powinna) zapowiadać zaplanowanie działań: „Ubóstwo jest jedną z kluczowych przyczyn wykluczenia społecznego. Osoby ubogie są często wypychane na margines, z którego bez wsparcia z zewnątrz trudno się wydostać. Prowadzi to do międzypokoleniowej biedy i braku perspektyw, które w dalszej kolejności powoduje różnego rodzaju patologie i nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie.”

A podsumowanie? „Wiele obszarów wiejskich nie jest w dostatecznym stopniu włączona w procesy rozwojowe kraju i procesy rozwoju regionalnego” – napisał rząd. „Skutkuje to niskim poziomem kapitału ludzkiego mieszkańców tych obszarów i niskimi możliwościami jego podwyższania ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury, niski poziom dochodów oraz niski poziomu kapitału społecznego. W związku z procesami integracyjnymi w obszarze UE i rozwojem procesów globalizacji obszary te w ostatnich latach są przedmiotem wzmożonej presji konkurencyjnej, na którą trudno im w oparciu o własne zasoby odpowiedzieć. Skutkuje to zmniejszaniem poziomu dochodów ludności, odpływem ludności z rolnictwa i w związku z niemożnością znalezienia miejsc pracy w pobliżu miejsca zamieszkania – procesami migracyjnymi (o zasięgu krajowym i zagranicznym). Obszary wiejskie mają potencjał do tego, aby stać się atrakcyjnym miejscem pracy, zamieszkania, wypoczynku i prowadzenia działalności rolniczej lub pozarolniczej, z zachowaniem unikalnych walorów przyrodniczych, krajobrazowych i kulturowych tych terenów dla przyszłych pokoleń. Silnie zróżnicowana struktura osadnicza, społeczna i gospodarcza obszarów wiejskich w Polsce oraz różna skala i natura powiązań pomiędzy nimi a obszarami miast, zarówno wojewódzkich, jak i subregionalnych, wymaga precyzyjnie ukierunkowanej interwencji.”

Ta precyzyjna interwencja wiąże się jeszcze z jedną oceną: „Obszary wiejskie w Polsce cechują się znacznym zróżnicowaniem głównej funkcji, jednak przeważającą funkcją jest w znacznej mierze funkcja rolnicza (wschód i centrum kraju). Ponadto znaczną część kraju zajmują obszary o funkcjach mieszanych i przejściowych (czyli tych, które tracą swój rolniczy charakter w wyniku procesów urbanizacyjnych).”

Stwierdziwszy to, rząd zapowiada: „Wsparcie adresowane do obszarów wiejskich ze środków EFSI (Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjne) powinno wpływać na ich wielofunkcyjny i zrównoważony rozwój, w szczególności przez wykorzystanie potencjału endogenicznego tych obszarów. O perspektywach rozwojowych wielu obszarów wiejskich w Polsce decyduje ich dostępność terytorialna oraz warunki życia (w tym m.in. jakość i dostępność podstawowych usług dóbr publicznych) i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego wsparcie w ramach środków powinno koncentrować się zwłaszcza na tych obszarach wiejskich, na których kumulacja barier o charakterze infrastrukturalnym, społecznym i ekonomicznym prowadzi do trwałej marginalizacji i tym samym do wykluczenia z możliwości uczestniczenia w procesach rozwojowych znacznej grupy mieszkańców. Dla tych obszarów zostaną dedykowane specjalne instrumenty wsparcia w ramach właściwych programów”.

Dlaczego tak dokładnie cytuję tę ocenę sytuacji? Otóż mogłoby się wydawać, że potwierdzenie wagi wsi i rolnictwa oraz stwierdzenie istniejących na niej problemów zaowocuje szczególnie dużym wsparciem. Nie zaowocowało.

Ile na co

Jak podało Centrum Informacyjne Rządu, Umowa określa strategię wykorzystania funduszy europejskich i sposoby realizacji unijnej polityki spójności, wspólnej polityki rolnej i wspólnej polityki rybołówstwa. Ale myliłby się ten, kto szukałby w Umowie informacji o tym, jakie środki adresowane do wsi i rolnictwa trafią na jaki cel: „W odniesieniu do funduszy WPR (II filar) i WPRyb brak jest informacji pozwalających przedstawić podział funduszy wg celów na lata 2014-2020. Dane będą mogły zostać uzupełnione po przyjęciu właściwych rozporządzeń” – podano.

Kiedy UP będzie uzupełniona o środki WPR? – zapytałam zatem ministra Kalembę na konferencji prasowej. – Nie będzie, nie było takich ustaleń – stwierdził minister. – To jest sprzeczność.

Udało się natomiast – jak dodał Kalemba - skonkretyzować, ile środków zostanie przeznaczonych z Polityki spójności na działania na rzecz rozwoju obszarów wiejskich: to „ok. 5,2 mld EUR w formie dedykowanych instrumentów we właściwych programach krajowych i regionalnych”.

Te dedykowane instrumenty (jak przyznaje minister Kalemba, jeszcze „w trakcie uzgadniania”) to:

- 1,2 mld euro na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną;

- 0,5 mld euro na gospodarkę wodną

- 1,5 mld euro na rozwój przedsiębiorczości

- 2 mld euro na rewitalizację społeczną i infrastrukturalną na wsi.

Minister Kalemba doliczył te kwoty do II filara WPR, dodał też pieniądze z budżetu krajowego - które mają choć w połowie zasypać dziurę powstałą w nim po przesunięciu środków z II do I filara - i ogłosił sukces.

„Kalemba zaznaczył, że II filar WPR zostanie dofinansowany z budżetu krajowego w wysokości 35 proc. Oznacza to, że na rozwój rolnictwa i wsi będzie 13,5 mld euro. Ponadto, w tym tygodniu Rada Ministrów uchwaliła, że na rozwój infrastruktury i przedsiębiorczość na wsi przeznaczy z Funduszu Spójności 5,2 mld euro. Dzięki temu będziemy kontynuować <wielki> projekt modernizacji polskiej wsi - powiedział minister” – a poniósł to w świat komunikat PAP.

Słusznie słowo „wielki” wzięto w tej informacji w cudzysłów… Umowa Partnerstwa, którą przyjął rząd, zawiera zasady realizowania kilku polityk, finansowanych przez kilka unijnych funduszy. Tylko w niewielkiej części włączono w ten dokument rolnictwo – i raczej „na doczepkę”, podporządkowując wydatki potrzebom i wymaganiom Polityki Spójności, a nie Wspólnej Polityki Rolnej, obsługiwanej przez inne, osobne unijne fundusze. Inwestycje z Polityki Spójności nie mogą być przeznaczane na cele dotąd wspierane w ramach PROW, czyli wprost zastąpić II filara WPR. Trudno więc pocieszać się tymi pieniędzmi jako zastępującymi środki PROW. Trudno też uznać je za szansę na modernizację polskiej wsi, skoro na jej potrzeby trafia zaledwie 5,2 mld euro. W ramach Polityki Spójności, zgodnie z postanowieniami szczytu Rady UE z 7-8 lutego 2013 r. całkowita alokacja dla Polski wyniesie ok. 82,5 mld EUR (w cenach bieżących) – wyliczył rząd. Po odliczeniu obligatoryjnych transferów na instrumenty i programy zarządzane bezpośrednio przez Komisję Europejską pozostaje nam 77,3 mld EUR. Na wsi mieszka połowa ludności kraju, to prawie połowa terytorium. O jakim „projekcie modernizacji polskiej wsi” za 5,2 mld euro na rozwój infrastruktury i przedsiębiorczość na wsi mówił więc minister? Co można unowocześniać za takie pieniądze?

Na co wystarcza

W Umowie Partnerstwa mamy zapowiedź wspierania przedsiębiorstw na wsi: „Biorąc pod uwagę przerost zatrudnienia w sektorze rolnym i ukryte bezrobocie, szczególne znaczenie, wg badań, mają wszelkie formy wsparcia przedsiębiorczości na obszarach wiejskich. Wskazana jest większa koncentracja środków na rozwój przedsiębiorstw na obszarach wiejskich, w szczególności dotkniętych największymi deficytami w rozwoju rynku pracy. Istotne jest również zapewnienie większej spójności terytorialnej miedzy wsparciem na rzecz aktywizacji osób bezrobotnych i wsparciem rozwoju przedsiębiorczości.”

A dalej rząd zapowiada działania szkoleniowe dla rolników, jako wzmacniające kapitał ludzki na wsi. I nie chodzi tu o klasyczne szkolenia: „Bardziej efektywną formą kształcenia rolników są np. szkolenia oparte na prezentacji najlepszych praktyk lub odwołujące się do praktycznych przykładów. Największy udział w podnoszeniu poziomu wiedzy i kwalifikacji rolników mają instytucje znajdujące się w bezpośrednim otoczeniu gospodarstw rolnych, w tym ośrodki doradztwa rolniczego. Mogą one stać się istotnym elementem systemu transferu wiedzy pomiędzy nauką a praktyką gospodarczą oraz podjąć się szerszej roli doradztwa zawodowego, także w obszarze przedsiębiorczości, co jednak wymaga wsparcia ich rozwoju.”

Rolnictwo może też liczyć na restrukturyzację, rozumianą jako wspieranie gospodarstw rentownych: „Biorąc pod uwagę niski stopień specjalizacji gospodarstw rolnych, rozdrobnienie struktury obszarowej i wynikającą stąd niską rentowność gospodarstw rolnych, konieczne jest kontynuowanie wsparcia dla gospodarstw, umożliwiającego poprawę ich konkurencyjności na rynku unijnym i światowym. Jest to istotne w kontekście coraz większego powiązania rynku krajowego z rynkami światowymi oraz wzrostu ryzyka związanego z postępującą liberalizacją polityki handlowej UE z krajami trzecimi. Tym celom odpowiadają działania wspierające proces restrukturyzacji gospodarstw rolnych i wzmocnienie kapitału rzeczowego.”

I to niestety wszystko, co uwzględniono w programie, adresując go dla rolnictwa, bez uzasadniania planowanych działań korzyścią dla innych: przetwórców czy konsumentów albo klimatu czy środowiska.

Dalej mamy już tylko o wsparciu dla przetwórstwa, które – co wyraźnie widać – staje się najważniejsze: „Najważniejsza pozytywna zmiana sytuacji w sektorze rolnym wiąże się z uznaniem za mocną stronę nowoczesnego i konkurencyjnego przemysłu przetwórczego. Od kondycji przetwórstwa zależą możliwości rozwojowe rolnictwa, co jest słabo dostrzegalne przez producentów rolnych. Tutaj też tworzona jest wartość dodana. Mimo zdecydowanej poprawy konkurencyjności zewnętrznej, uzasadnione wydaje się być kontynuowanie wsparcia dla dalszej poprawy innowacyjności przetwórstwa. Jak wynika z badań, przewagi konkurencyjne polskiego przemysłu na arenie międzynarodowej mogą nie mieć charakteru trwałego. Działania wspierające rozwój sektora rolnego i przetwórstwa spożywczego mają jeszcze jeden pozytywny wymiar - inicjują mechanizmy mnożnikowe, przyczyniając się do trwałego efektu w postaci wzrostu gospodarczego”.

Rząd zauważa też potrzebę skrócenia łańcucha żywnościowego – co mogłoby poprawić sytuację konsumenta i rolnika: „Powiększający się rozstęp cenowy pomiędzy cenami zbytu produktów spożywczych a cenami skupu surowców rolnych powoduje relatywny spadek dochodów rolników” – zauważono. Ale wniosków, w postaci planu działań, nie ma.

Odnotowano też potrzebę konsolidacji w rolnictwie – motywowaną udziałem rolników w systemach jakości: „Ważnym priorytetem wsparcia powinna być produkcja, przetwórstwo i promocja żywności w systemach jakości. (…)Dlatego istotne będzie wsparcie działań ukierunkowanych na tworzenie i rozwój grup producentów rolnych. Może to umożliwić wykorzystanie efektów skali i poprawę pozycji negocjacyjnej rolników w łańcuchu żywnościowym”.

Jak będzie

Będzie przede wszystkim innowacyjnie: „Interwencje EFRROW (Europejski Fundusz Rolny Rozwoju Obszarów Wiejskich) oraz EFMR (Europejski Fundusz Morski i Rybacki) będą skierowane na transfer wiedzy i innowacji do sektorów rolnego, leśnego, rybackiego i akwakultury. W ramach WPR działania nakierowane będą na zwiększanie innowacyjności i bazy wiedzy na obszarach wiejskich oraz wzmacnianie powiązań między rolnictwem i leśnictwem, przetwórstwem rolno-spożywczym a badaniami i innowacją. W uzupełnieniu do działań  dotyczących zwiększenia powiązań nauki z gospodarką w ramach EFRR (Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego), w ramach programu rozwoju obszarów wiejskich wspierane będzie tworzenie i funkcjonowania grup operacyjnych i partnerstw na rzecz innowacji w rolnictwie w ramach działania Współpraca. W PROW przewidziano wspieranie projektów pilotażowych, demonstracyjnych oraz tworzenie nowych produktów, praktyk, procesów i technologii w sektorach rolnym (w tym przetwórstwa) w ramach współpracy trójsektorowej. Wspierane będą również działania upowszechniające innowacyjne rozwiązania dotyczące produkcji rolnej, leśnej lub przetwórstwa rolno-spożywczego. Ponadto, producenci rolni lub grupy producentów rolnych objęci będą kompleksową pomocą doradczą, której zakres powinien być powiązany z co najmniej jednym unijnym priorytetem rozwoju obszarów wiejskich. Zakres doradztwa może dotyczyć wprowadzania innowacyjnych rozwiązań.

Należy zaznaczyć, że innowacyjność jako cel horyzontalny ma być realizowana w ramach wszystkich priorytetów rozwoju obszarów wiejskich.”

A kto może liczyć na wsparcie? „Nastąpi zwiększenie konkurencyjności i potencjału gospodarczego rolnictwa i przetwórstwa. Wsparcie będzie się koncentrować na gospodarstwach mogących osiągnąć trwałą konkurencyjność oraz na gospodarstwach rozpoczynających działalność a prowadzonych przez młodych rolników, systemach jakości, współpracy horyzontalnej i wertykalnej, nowych możliwościach marketingu i rozwoju krótkich łańcuchów dostaw. Inwestycje ułatwią restrukturyzację małych gospodarstw rolnych, stymulując zwiększenie ich wielkości ekonomicznej.(…) Oferta skierowana jest do osób przygotowujących się do prowadzenia działalności rynkowej, jak też do podmiotów już na rynku funkcjonujących, prowadzących różnego rodzaju formy działalności rynkowej, w tym rynkowo zorientowane gospodarstwa rolne.”

Jak nie będzie

Innowacyjność, konkurencyjność, restrukturyzacja, oparcie się na młodych jako mogących to urzeczywistnić, wsparcie przetwórstwa i mogących z nim współpracować gospodarstw – taka wizja wsi i rolnictwa rysuje się z Umowy Partnerstwa. Ale czy to dotyka rzeczywistych problemów, którymi żyją mieszkańcy wsi, w szczególności ci, którzy – jeszcze – parają się rolnictwem? A tym samym: czy dokument ten zapowiada poprawę sytuacji? Trzeba wątpić.

Hasła, które zdominowały dokument, choć piękne i z pewnością godne upowszechniania i wdrażania, są zbyt ogólne, aby mogły być potraktowane jako plan, którego zrealizowanie stanowiłoby remedium na dominujące - na wsi w ogóle, a w rolnictwie w szczególe - problemy.

Cele i priorytety unijne nie mogą być od nich ważniejsze.

W umowie nie znaleziono pomysłu na bezrobocie ukryte na wsi. Na biedę i brak perspektyw dziedziczonych już od kilku pokoleń. Nie ma też sposobu pozwalającego rolnikom zwiększyć dochody – chociażby takiego łatwo dostępnego i oczekiwanego, jak wchodzenie w sprzedaż bezpośrednią, a więc w domenę przetwórców, wyraźnie w dokumencie hołubionych. Ani raz nie wspomniano potrzeb gospodarstw rodzinnych – wciąż zgodnie z konstytucją fundamentu ustroju rolnego państwa. Trudno uznać to za drobne wady dokumentu.

„Dedykowane instrumenty” dla połowy Polski wyceniono na ok. 6 proc. dostępnych środków.

Powstała umowa – tylko szkoda, że nie odnosi się do rzeczywistych problemów połowy obywateli Polski i nie daje im nadziei na rozwiązanie problemów, z jakimi się borykają.

- To jest trend ogólnoświatowy, że duże miasta, metropolie czy całe obszary metropolitalne, nie same centra miast, tylko całe obszary metropolitalne, przyciągają ludzi, przyciągają również kapitał, tam się tworzą nowe miejsca pracy, tam najszybciej dokonują się innowacje, uczelnie się tam lokują, postęp techniczny – tak mówił w Sejmie poseł Marcin Święcicki podczas debaty nad „Strategią Rozwoju Kraju 2020”. - To nie jest przez nas wymyślone. A więc trzeba zapewnić warunki, żeby również obszary metropolitalne się dobrze rozwijały w Polsce, bo jak się dobrze nie rozwiną, to nasza młodzież nie tylko nie przeniesie się do tych metropolii, ale ona będzie zmuszona szukać szczęścia gdzie indziej, w innych metropoliach, w Londynie, w Dublinie, nie wiem, w Brukseli, w Manchesterze.

Z kolei plany rozwojowe rządu przy okazji debaty nad projektem ustawy o zmianie ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju tak oceniła poseł Izabela Kloc:

- Według tego nowego podejścia polityka regionalna ma zostać zorientowana – tak też się dzieje w tych dokumentach programowych i w tej ustawie – na wykorzystanie potencjału obszarów dużych metropolii miejskich, będących lokomotywami rozwoju społeczno-gospodarczego. Aktywizowanie obszarów o niskim poziomie rozwoju jest – tu cytuję za Bankiem Światowym – marnotrawstwem ograniczonych środków publicznych, bowiem działania te nie mogą być efektywne, kierując się przesłankami socjalnymi i społecznymi. To jest właśnie nic innego jak realizacja tego modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego – bogaty ma się bogacić, a biedny nich sobie radzi.

Rolnikom i mieszkańcom wsi dano w Umowie Partnerstwa tylko minimum zainteresowania ich sytuacją i drobny procent dostępnych na rozwój środków.

Czy można z tego zrealizować „<wielki> projekt modernizacji polskiej wsi”?



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • arszczecin 2014-01-23 13:46:04
    pisz aska pisz
  • JoannaW 2014-01-23 11:47:30
    Niestety - nie zapowiada się różowo. Jak można mówić o inwestowaniu w rozwój wsi, skoro wszystkie pieniądze na drogi zostały przekierowane na drogi krajowe i autostrady? Na remonty dróg powiatowych i gminnych dotacji unijnych w nowym rozdaniu nie będzie. Sztandarowa w opracowaniu " innowacyjność" sprowadzona jest często do absurdu już teraz. Wiecie ile trzeba się nagimnastykować, żeby wniosek o dofinansowanie remontu świetlicy wiejskiej był jednocześnie innowacyjny i wpisujący się w tradycję, że o nawiązaniu do wsi tematycznej nie wspomnę ( a to wszystko decyduje o punktacji i w efekcie o tym, czy dotacja będzie, czy nie. Dalej: inwestowanie w produkcję. Zapewne tak, ale nie w produkcję lokalną, indywidualną, w kazdym gospodarstwie rolnym - tylko w zakłady przetwórstwa żywności. To nie zmniejszy liczby wykluczonych z powodu ubóstwa na wsiach. Możliwość sprzedawania legalnie przetworzonych produktów z własnego gospodarstwa już tak. Jeżeli gospodyni uda się sprzedać miesięcznie choćby i z 20-20 słoiczków z dżemami, do tego trochę soków, sery i wypieczone domowym sposobem chleby - budżet domowy nie raz byłby uratowany. Jestesmy bodaj jedynym krajem w unii, gdzie taka sprzedaż jest niemożliwa. Mam pisać dalej? Bo chyba już mam dość...
  • 2jacks 2014-01-21 13:28:12
    O mo boże..."widać w sprzęcie". To jest niestety ta właśnie mentalność, która nawet nie daje szans na wykorzystanie środków...to jest nie możliwe...no tak. Przecież nie przepili
  • s 2014-01-19 12:14:50
    @B2R https://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/WstepDoFunduszyEuropejskich/Strony/NSS.aspx Na lata 7-13 mieliśmy 80mld euro z czego 67mld na politykę spójności i tylko 13,2 na rozwój o. w. Aż 19 mld poszło na rozwój przedsiębiorstw. http://www.mir.gov.pl/aktualnosci/fundusze_europejskie_2007_2013/Strony/Jak%20fundusze%20unijne%20zmienia%20oblicze%20polskiej%20gospodarki.aspx Najlepszym dowodem ,że wieś dodrze wykorzystała środki jesteś ty i miastowy, bo widać te środki w sprzęcie , jakości życia i was zawiść rozsadza. A gdzie są pozostałe/ Ile przepieprzono na bezsensowne, nikomu nie potrzebne projekty, szkolenia manikiurzystek , fryzjerek, operatorek kas fiskalnych , czy koparek? Bądz choć przez moment obiektywny i popatrz jak tam 'optymalnie z punktu widzenia biznesu wykorzystają " uzyskane publiczne pieniądze.
  • cenzor 2014-01-19 11:00:08
    Tu masz, ile ci na te łatwiej dostępne dopłaty bezpośrednie dali
    http://www.farmer.pl/finanse/dotacje-i-doplaty/czy-240-euro-na-ha-to-wiecej-niz-252,48703.html
    Polscy rolnicy są bardzo rozsądni i myślą perspektywicznie, więc im nie pier...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.249.22
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.