Komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski zabrał głos podczas konwencji PiS dotyczącej rolnictwa w Przysusze. Podziękował wszystkim polskim rolnikom, którzy wnieśli wkład w zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce i w całej UE w czasie pandemii.

"W żadnym miejscu w Polsce i w Europie nie zabrakło żywności" - przekonywał. "Nie było kryzysu żywnościowego, za to powinniśmy dziękować każdego dnia" - dodał.

Zaznaczył, że z wielką satysfakcją wysłuchał propozycji, przedstawionych w Przysusze przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego i ministra rolnictwa Grzegorza Pudę. Mówił, że wpisują się one w reformę Wspólnej Polityki Rolnej, która jest przeprowadzana w UE. - Zanim się pojawiło słowo rolniczy zielony ład, to w programie PiS pojawiły się słowa zielone rolnictwo - przypomniał. Zwracał uwagę, że natura najwyraźniej buntuje się przeciwko wielkoprzemysłowym hodowlom, czego przejawem są ASF czy ptasia grypa. - Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć: Unia Europejska nie będzie już popierać ferm wielkoprzemysłowych, będziemy popierać małe i średnie gospodarstwa rodzinne i małe średnie zrównoważone hodowle - zapowiedział Wojciechowski.

Przestrzegał przez "fałszywymi prorokami", że UE zabroni jedzenia mięsa albo używania środków ochrony roślin. "Kategorycznie temu zaprzeczam. Nikt nie będzie rolników do niczego zmuszał, nikt nie będzie rolnikom niczego zabraniał" - przekonywał Wojciechowski. "Wszystko co proponujemy to są dobrowolne programy" - dodał.

"Są na to środki, na te dobre plany, które dzisiaj usłyszeliśmy" - zapowiedział.

To co prezes i premier przedstawili wpisuje się także w to, co jest planowane w UE, jeśli chodzi o rozwój obszarów wiejskich. - Bardzo dziękuję za te propozycje, bardzo dobre - mówił.

Przyznał, że zrównanie dopłat dla polskich rolników z rolnikami innych krajów UE nie będzie możliwe przed 2023 rokiem, bo cykl budżetowy w UE jest siedmioletni. A nierówne dopłaty, to konsekwencja tego co się stało przy wchodzeniu Polski do UE w latach 2002-03 i co zostało powtórzone w 2013 roku. "Ówczesny rząd zgodził się na przedłużenie tej dyskryminacji" - mówił Wojciechowski.

Polska ma teraz do dyspozycji duże pieniądze na rolnictwo, przekonywał, 34,5 mld euro, łącznie z tym co jest w planie odbudowy. "Nigdy nie było takich funduszy, te fundusze trafiają na polską wieś - mówił komisarz. - Małe i średnie gospodarstwa mogą otrzymać 300 euro na hektar, potwierdzam, jest taka możliwość - dodał.

W opinii Wojciechowskiego program "krowa 500 plus" to wzorowy przykład dla innych krajów UE. - W małych gospodarstwach może być nie tylko "krowa 500 plus, ale i "krowa 1500 plus", są na to fundusze - zapowiadał.

- Będę czynił wszystko co w mojej mocy, żeby wszystkie kraje członkowskie UE w podziale funduszy unijnych były traktowane równo i sprawiedliwie i żeby tak była traktowana Polska. Żeby nikt nie wykorzystywał tych funduszy do politycznego szantażu - powiedział też komisarz ds. rolnictwa.