Nie ma jeszcze polskich wersji unijnych uregulowań dotyczących rolnictwa w 2014 roku (tzw. roku przejściowym) i w latach następnych – do 2020.

- Jeżeli chodzi o pakiet legislacyjny to jeszcze nie mamy wersji polskich. One są w tej chwili w tzw. wersji lingwistycznej – są przygotowywane i opracowywane wspólnie z naszymi ekspertami, żeby słownictwo było poprawne. Będą przyjęte już formalnie na posiedzeniu Rady Ministrów 16 grudnia i zostaną opublikowane do końca grudnia w dziennikach urzędowych Komisji – zapowiedziała w sejmowej Komisji Rolnictwa Zofia Krzyżanowska, radca generalny MRiRW.

Jak podkreśliła, nie wszystko będzie rozstrzygnięte na szczeblu unijnym.

- W tej chwili najważniejszym zadaniem jest wdrożenie tych wszystkich możliwych scenariuszy, które są zawarte w ramach prawnych. One dają państwom członkowskim bardzo dużą elastyczność przy wyborze – zarówno w filarze I jak i filarze II. W II filarze jest cały PROW i możliwość skonstruowania programu, natomiast w I filarze, tak jak przedstawialiśmy Wysokiej Komisji, jest wiele spraw, o których decyduje państwo członkowskie. Na przykład, jeśli chodzi o młodego rolnika to kraj może wybrać poziom wsparcia – czy będzie wspierać młodych rolników w I filarze płacąc im 25 proc. więcej, czy gospodarstwom do dziewięćdziesięciu hektarów czy mniejszym. To jest decyzja, którą my podejmiemy.

Państwa członkowskie rozstrzygną też o degresywności i szczegółach dopłat bezpośrednich – chodzi  choćby o płatności powiązane z produkcją.

- W tej chwili przygotowujemy analizy, również z udziałem instytutów i instytucji nam pomocnych, żeby wypracować te sektory, które (także w opinii, powiedziałabym, uzyskanych w wyniku konsultacji społecznych) wymagają takiego wsparcia, powiązanego z produkcją.

Podobnie jest z pomocą dla małych gospodarstw.

- Schemat małych gospodarstw. Czy będzie to ryczałt, czy będzie to płatność do realnych hektarów. To są te decyzje, nad którymi pracujemy i mamy czas, żeby je podjąć do sierpnia przyszłego roku – zapowiedziała Krzyżanowska.

Nowe uregulowania będą obowiązywać od stycznia 2015 r., rok 2014 ma być rokiem przejściowym, w którym „w dopłatach bezpośrednich kontynuujemy schematy wsparcia”.

Wysokość dopłat bezpośrednich zależy też od tego, czy Polska zdecyduje się na przesunięcie 25 proc. środków z II na I filar. To z kolei łączy się z kwestią zakresu dofinansowania II filara z budżetu krajowego. Decyzja o ewentualnym przesunięciu środków między filarami musi być do końca tego roku zgłoszona w UE. Jej podjęcie umożliwi dalsze prace nad PROW.

- Projekt ustawy jest w tej chwili na końcowym etapie prac. Kwestie finansowe są jeszcze w tej chwili uzgadniane z ministrem finansów. Ustawę jako taką mamy już gotową. Natomiast na formułę dofinansowania ze środków krajowych musimy mieć zgodę ministra finansów – wyjaśniła Krzyżanowska.

Jak uzupełniła wiceminister Zofia Szalczyk, w styczniu mogą być znane projekty dotyczące wsparcia produkcji w ramach dopłat bezpośrednich.

- Trwają prace projektowe nad zaproponowaniem tych branż i tych działalności, które mogą być przedmiotem wsparcia bezpośredniego - wyjaśniła. - A przepisy europejskie w tym kontekście mówią, że państwo członkowskie musi w sposób wyraźny wykazać, iż dana branża, otrzymująca wsparcie, znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji. Aby mieć w tej kwestii merytoryczne udokumentowanie, zwróciliśmy się m.in. do instytutów naukowych o propozycje w tym zakresie. Prawdopodobnie jeszcze w styczniu poddamy pod konsultacje publiczne propozycje nowych kierunków wsparcia w ramach płatności, związanych z produkcją.

Były minister rolnictwa Marek Sawicki spodziewa się walki o dostępne środki.

- Rzeczywiście chyba trzeba jednak przyspieszyć prace nad programowaniem PROW 2014-2020, bo poziom skomplikowania, jaki dają nowe warunki ram WPR po jej reformie, jest zdecydowanie większy, niż miało to miejsce do tej pory - stwierdził. - Jest sporo decyzji, które pozostają w gestii państwa członkowskiego, ale musimy sobie zdawać sprawę, że cały czas będziemy się obracali w tej samej puli środków. Więc te wszystkie możliwości w zakresie wsparcia działów szczególnych, zagrożonych, ważnych dla interesu państwa za chwilę z ogromną mocą ujawnią się także tutaj w Sejmie. Jeśli wcześniej w ramach całej palety organizacji rolniczych i związków zawodowych nie będzie jakiegoś wstępnego kompromisu i te kwestie nie będą przynajmniej częściowo domówione, to nie oszukujmy się – wówczas te wszystkie specjalne płatności i uzupełnienia będą realizowane albo kosztem dopłat bezpośrednich, albo kosztem tzw. dużych programów na rozwój obszarów wiejskich.

Sawicki zaapelował o przyspieszenie działań ministerstwa.

- Więc wydaje mi się, że ministerstwo musi przyspieszyć prace. I zanim resort przyjdzie z tym tutaj do nas, do Sejmu, to przynajmniej na wstępnym etapie należy uzgodnić to i uzyskać akceptację organizacji rolniczych. Bo naprawdę ja sobie wyobrażam, jakie piekiełko zacznie się tu w Sejmie wtedy, kiedy wszystkie organizacje rolnicze staną przeciwko sobie.

Wiceminister Zofia Szalczyk zgodziła się z tym:

- Tak będzie, to organizacje branżowe są tutaj dla nas kluczowym partnerem i bez konsultacji z nimi na pewno nie będzie formalnych propozycji z resortu rolnictwa. Zresztą już niektóre fragmenty roboczych konsultacji są prowadzone, ale nie jest to jeszcze ten etap, aby to tutaj na tej sali państwu referować.