Kwestia stosowania chemicznej ochrony roślin uregulowana została w prawie krajowym w dwóch ustawach: z dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin (tj. Dz.U.2017.2138 ze zm.) oraz z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin (tj. Dz.U.2017.50 ze zm.). Zgodnie z art. 35 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin (tj. Dz.U.2017.50 ze zm.), "środki ochrony roślin należy stosować w taki sposób, aby nie stwarzać zagrożenia dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz dla środowiska, w tym przeciwdziałać zniesieniu środków ochrony roślin na obszary i obiekty niebędące celem zabiegu z zastosowaniem tych środków oraz planować stosowanie środków ochrony roślin z uwzględnieniem okresu, w którym ludzie będą przebywać na obszarze objętym zabiegiem".

Przepisy nakładają na rolników określone obowiązki, m.in. prowadzenia oraz przechowywania przez okres 3 lat dokumentacji związanej ze stosowaniem ś.o.r., ukończenia kursu chemizacyjnego, wykonywania zabiegów urządzeniami sprawnymi, właściwie skalibrowanymi i posiadającymi badania techniczne. Obowiązki te mają stanowić gwarancję stosowania środków ochrony roślin w sposób bezpieczny dla środowiska, ludzi, jak i gruntów sąsiednich, niebędących celem zabiegów chemicznych. Naruszenie tych obowiązków niesie za sobą konsekwencje karne. Zgodnie z art. 76 ustawy o ś.o.r., naruszenie przepisów podlega karze grzywny od 20 do 5 tys. zł. Zdarzyć się jednak może, iż nawet pomimo wysokich rygorów dojdzie do zniesienia środków na obszar niebędący celem zabiegu, a w konsekwencji uszkodzenia, np. oparzenia roślin na gruncie sąsiednim.

Kontrola stosowania środków ochrony roślin według art. 80 ustawy dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin (tj. Dz.U.2017.2138 ze zm.) należy do zadań Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Ponadto zgodnie z art. 103 ustawy inspekcja może świadczyć usługi w zakresie: pobierania prób, przeprowadzania badań makroskopowych i laboratoryjnych oraz dokonywania oceny organoleptycznej. Działania PIORIN polegać mogą więc na prowadzeniu kontroli przestrzegania przepisów albo też "prywatnych" usługach wykonanych na zlecenie i koszt zainteresowanego (który, jako pozostający w związku z poniesioną szkodą, może być dochodzony od sprawcy szkody wraz z odszkodowaniem). W niniejszym artykule wyjaśnimy, na czym polegają powyższe procedury i jakie są pomiędzy nimi różnice.

ILE MOŻE INSPEKTOR?

W sytuacji uzasadnionego podejrzenia naruszenia przez rolnika stosowania przepisów ustawy w pierwszej kolejności zawiadomić należy Wojewódzkiego Inspektora PIORIN o zaobserwowanych nieprawidłowościach. Inspektor winien zainicjować kontrolę w zakresie stosowania środków ochrony roślin. Państwowi inspektorzy są uprawnieni do wstępu na wszystkie grunty oraz do wszelkich pomieszczeń, środków transportu i obiektów, w których są lub były uprawiane, wytwarzane, przewożone lub przechowywane rośliny, produkty roślinne, a także środki ochrony roślin, materiał siewny i sprzęt przeznaczony do stosowania środków ochrony roślin. Inspektorzy mają też uprawnienia do kontroli dokumentów, żądania informacji i pobierania prób roślin, produktów roślinnych, środków ochrony roślin, materiału siewnego oraz przedmiotów używanych do ochrony roślin. Wskutek kontroli inspektor ma zabezpieczyć dowody oraz ustalić prawidłowość stosowania przepisów, a w przypadku stwierdzenia uchybień zastosować sankcje.

Wydane do ustawy rozporządzenia regulują procedury pobierania próbek środków ochrony roślin oraz procedurę pobierania próbek produktów roślinnych do badań na obecność pozostałości środków ochrony roślin. Dbałość o własne interesy wymaga w tym zakresie obserwowania czynności kontrolnych i aktywnego uczestniczenia w kontroli. Sporządzany protokół podpisuje kontrolowany oraz inspektor. W przypadku zastrzeżeń co do sposobu kontroli nie należy odmawiać podpisania protokołu, lecz wnieść do niego zastrzeżenia.

Jeśli próby pobierane były w sposób wadliwy (np. bez miarodajnego klucza, w miejscach dowolnie określonych bądź też próby pobierane były bez udziału kontrolowanego, np. dostarczone przez inną osobę), błędy i wadliwości w tym zakresie należy wskazać. Jednocześnie zadbać należy o zgromadzenie materiału dowodowego we własnym zakresie, np. zażądać przesłuchania świadków i utrwalenia przesłuchania przez inspektora. Na wniesienie zastrzeżeń do kontroli rolnik ma jedynie 7 dni od momentu podpisania protokołu, a jeśli odmówi podpisania bądź przyjęcia protokołu - od tej właśnie chwili. Nawet wadliwy w naszej ocenie protokół warto więc podpisać i odebrać. Jedynie w ten sposób możemy mieć jakikolwiek wpływ na wyniki kontroli. Odmowa podpisania protokołu albo jego odbioru skutkuje jedynie tym, iż utracimy termin do wniesienia zastrzeżeń, bowiem jak merytorycznie odnieść się do błędów, skoro nie wiemy, na czym owe błędy polegają.

Zastrzeżenia, które wniesiemy, muszą zostać rozpoznane w terminie 7 dni od ich wniesienia. Jeśli błędy kontrolującego będą istotne i zostaną dostatecznie wykazane, wyniki niekorzystnej kontroli mogą zostać skutecznie zakwestionowane.

PIORiN nie dysponuje kompetencjami do przymuszenia sprawcy szkody do wzięcia odpowiedzialności za wyrządzony uszczerbek, ale ustalenia pokontrolne mają walor dowodowy w sądzie. Nawet jeśli ustalenia pokontrolne nie będą dla nas korzystne, nasze uwagi zawarte w zastrzeżeniach pokontrolnych mogą mieć istotne znaczenie dla ustaleń dokonywanych przez biegłego. Brak zastrzeżeń to zgoda na wyniki kontroli.

BADANIA NA ZLECENIE

Od procedury kontroli odróżnić należy odpłatne usługi świadczone przez PIORiN, zgodnie z treścią cytowanego już art. 103 ustawy o ochronie roślin. Zdarza się, iż rolnik zmierzający do pociągnięcia innego podmiotu do odpowiedzialności, zamiast zgłoszenia nieprawidłowości zleca inspekcji dokonanie określonych badań na własny koszt. Procedura badań nie została uregulowana w ustawie, co oznacza, iż domniemany sprawca szkody nie musi być obecny przy pobieraniu prób, nie ma więc prawa zgłaszania zastrzeżeń, wątpliwości, własnych dowodów i twierdzeń co do zaistniałych faktów. Procedura ta w pewnym sensie jest procedurą jednostronną, uwzględniającą jedynie stanowisko zleceniodawcy. Nigdy bowiem nie możemy mieć pewności, jaki materiał zostanie przedstawiony do zbadania. Może się zdarzyć, iż próby pobierane będą w sposób tendencyjny. Co gorsza - zdarzyć się może, iż do badań przedstawione zostaną próby pobrane samodzielnie przez zleceniodawcę badania, a to rodzi uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności takich dowodów.

W tej sytuacji obrona polegać może na zabezpieczeniu własnego materiału. Pobierając ewentualne próby, należy zadbać o pobieranie ich według jednolitego klucza, np. określona, jednakowa przerwa pomiędzy próbami pobranymi w obecności świadków. Nawet jeśli badania wykonane na zlecenie naszego przeciwnika będą dla nas niekorzystne, jeśli nie zostaną pobrane według określonego klucza, wyniki można będzie podważyć jako niemiarodajne. Warto zadbać też o zgromadzenie innych dowodów - wykonać dokumentację fotograficzną, dokonać nagrań audio/wideo. Pomocni mogą być świadkowie. Przed niekorzystnymi ustaleniami zabezpieczyć możemy się również, zlecając sporządzenie prywatnej opinii przez rzeczoznawcę w zakresu rolnictwa. Najlepiej, by był to rzeczoznawca pełniący także funkcje biegłego sądowego, oferujący szacowanie szkód w uprawach spowodowanych czynnikami chemicznymi.

Niezależnie od wybranej drogi postępowania przy udziale Inspekcji w żadnym wypadku PIORiN nie jest organem posiadającym kompetencje do rozstrzygania o kwestiach odszkodowawczych. Kwestia naprawienia szkody należy do stron (ugoda) bądź sądu. Brak ukarania sprawcy w wyniku procedury kontrolnej czy wręcz nieprzeprowadzenie w ogóle kontroli przez inspekcję nie wyklucza dochodzenia odpowiedzialności odszkodowawczej na drodze cywilnej.

O sposobach i możliwościach uzyskania rekompensaty za szkody będące wynikiem oprysków na sąsiednich uprawach napiszemy w kolejnym wydaniu "Farmera".