Jak zauważyła agencja, transakcje terminowe na benzynę w USA spadły w poniedziałek o ponad 20 proc., niemal do poziomu niższego od ceny surowca, z którego jest wytwarzana. Giełda odnotowała spadki także w przypadku paliwa lotniczego i oleju napędowego.

Do piątku spadek marż rafinerii paliw był łagodzony przez pikujące ceny ropy naftowej, ale utrzymanie takiej sytacji nie będzie możliwe, jeśli popyt będzie wciąż malał - wskazał Bloomberg.

Wprowadzane przez władze kolejnych państw restrykcje dotyczące transportu i przemieszczania się, a w konsekwencji redukcja liczby lotów i przejazdów samochodami sprawiają, że popyt na benzynę i olej napędowy spada, a rynki ropy naftowej stają w obliczu bezprecedensowej nadwyżki.

Jednocześnie mimo zmniejszającego się popytu Arabia Saudyjska i Rosja planują zwiększyć wydobycie ropy naftowej, aby kontynuować walkę cenową o udziały w rynku. "Popyt pozostanie słaby, podczas gdy ropa naftowa jest wydobywana w szalonym tempie" - zauważa Steve Sawyer, dyrektor w Facts Global Energy. "Wszystko, co ma związek z benzyną, olejem napędowym, paliwem do silników odrzutowych, napotka problemy" - dodał.

W Europie północno-zachodniej odnotowano spadek ceny oleju napędowego i paliwa lotniczego do poziomu najniższego od początku 2016 roku. Według ICE Futures Europe cena oleju napędowego w Europie obniżyła się w poniedziałek o około 9 proc.