W ciągu ostatnich kilkunastu lat rolnicy mogli korzystać z licznych środków finansowych na rozwój gospodarstw. Najpierw były to fundusze przedakcesyjne, a od 2007 r. dostępny jest Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Środki te pomogły wielu gospodarstwom w zmodernizowaniu parku maszynowego, w tym głównie ciągników rolniczych. Tak było głównie w edycji Programu na lata 2007-2013. Obecny PROW kładzie duży nacisk na inwestycje w budynki inwentarskie, ale w dalszym ciągu istnieje także możliwość finansowania maszyn i urządzeń rolniczych. Z analizy raportów miesięcznych, publikowanych na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że w najpopularniejszym działaniu "Modernizacja gospodarstw rolnych" uruchomiono do końca sierpnia br. niespełna 1,5 proc. dostępnych funduszy. To niewiele, zważywszy, że przekroczyliśmy już półmetek funkcjonowania PROW. Procedury pozyskania dofinansowania są jednak dość skomplikowane, a rolnicy bardzo ostrożnie podchodzą do innych inwestycji niż zakup maszyn. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapowiada przyspieszenie uruchamiania środków w najbliższych miesiącach. W 2018 r. możemy spodziewać się kolejnych naborów wniosków na "Modernizację".

Dostępność funduszy pomocowych sprawia, że zwrot inwestycji tak finansowanych następuje o wiele szybciej w porównaniu do jej finansowania ze środków komercyjnych. Produktywność majątku w rolnictwie nie jest duża, a ceny maszyn są wysokie. To sprawia, że w wielu gospodarstwach inwestycja zwraca się po kilkudziesięciu latach. Rolnicy rzadko zwracają na to uwagę, gdyż możliwość uzyskania dofinansowania jest wystarczającą pokusą do zakupu nowego ciągnika czy też maszyn. Należy pamiętać, że polskie gospodarstwa są relatywnie nieduże w odniesieniu do średniej europejskiej. Średnia powierzchnia gospodarstwa ciągle tylko nieznacznie przekracza 10 ha. Trudno więc zakładać, że większość gospodarstw stać na inwestowanie w rozwój. W ciągu najbliższych 2-3 lat należy spodziewać się wyczerpania środków unijnych. Trudno też spodziewać się, że kolejny budżet zagwarantuje równie dużą pulę środków, gdyż potrzeby w skali europejskiej w najbliższych latach ulegną zmianie. Powoli więc rolnik będzie musiał oswoić się z sytuacją, że inwestycję należy sfinansować ze środków własnych i kredytów komercyjnych. Co prawda są jeszcze dostępne kredyty preferencyjne, jednak w warunkach niskich stóp procentowych, ich atrakcyjność nie jest duża.

Majątek gospodarstw rolnych jest w dużej mierze zamortyzowany. Dane GUS wskazują, że stopa amortyzacji wynosi ok. 75 proc. Wieloletni dopływ środków inwestycyjnych sprawił jedynie, że sytuacja w tym zakresie przestała się pogarszać. Inwestycje są niezbędne do efektywnego prowadzenia gospodarstwa rolnego, które będzie w stanie sprostać wymaganiom konkurencyjnego rynku. Jednak źle przeprowadzona inwestycja może być źródłem poważnych kłopotów rolnika.

O CZYM WIĘC NALEŻY PAMIĘTAĆ, DECYDUJĄC SIĘ NA INWESTYCJE?

1. Przygotować dobry biznesplan

Dzisiaj biznesplan często jest jedynie wypełnieniem pewnej procedury obowiązującej przy pozyskiwaniu dofinansowania lub kredytu bankowego. Rolnik z reguły kieruje się intuicją lub podejmuje decyzję z uwagi na dostępność dofinansowania. Zdarza się, że wydatki planuje się tak, żeby uzyskać maksymalną, dostępną kwotę wsparcia. Zatem w wielu przypadkach gospodarstwa są przeinwestowane. Możemy obserwować to na przykładzie ciągników rolniczych. Jeden traktor przypada na zaledwie 10 ha użytków rolnych. Trudno więc spodziewać się, że zakup ciągnika może przynieść szybki zwrot.

Dobry biznesplan powinien pomóc podjąć decyzję o inwestowaniu, pokazać, że inwestycja ma sens ekonomiczny, zwiększa efektywność poprzez wzrost skali produkcji lub obniżenie kosztów. Przed decyzją o zakupie nowej maszyny należy przeanalizować, czy będzie ona właściwie wykorzystana. Alternatywą może być korzystanie z usług lub inwestycje wspólne. Jeżeli rolnik decyduje się jednak na zakup maszyny, to powinien rozważyć także możliwość jej wykorzystania do świadczenia usług, gdyż wydajność większości maszyn znacząco przewyższa potrzeby gospodarstwa.

2. Pozostawić rezerwę środków własnych

Rolnictwo jest narażone na wpływy czynników naturalnych takich jak choroby zwierząt, przymrozki, susza, powódź itp. Rolnik więc musi być gotowy na znaczący spadek przychodów lub koszty likwidacji szkód. Dostępne są wprawdzie ubezpieczenia upraw i zwierząt, jednak nie zrekompensują wszystkich strat. Inną kwestią są duże wahania cen płodów rolnych, które również mogą zmniejszyć przychody gospodarstwa rolnego. Przykładem może być chociażby cena mleka, która jeszcze w połowie ubiegłego roku wynosiła ok. 1 zł za l, a dzisiaj sięga 1,4 zł. Żeby uniknąć problemów z brakiem środków na spłatę kredytu, rolnik powinien zostawić pewną pulę pieniędzy "na czarną godzinę". Warto też pamiętać, że od kilku lat mamy bardzo niski poziom stóp procentowych i jednocześnie rosnącą inflację. To może w najbliższych latach skutkować wzrostem kosztów kredytu.

3. Dobrze zaplanować koszty inwestycji

Zbyt napięty biznesplan i niedoszacowanie kosztów inwestycji mogą być źródłem poważnych problemów. Sytuacja ta szczególnie może mieć miejsce w przypadku..

(...)

Cały artykuł w najnowszym listopadowym wydaniu miesięcznika "Farmer"