Przed dwoma tygodniami w województwie świętokrzyskim zatrzymano trzech Ukraińców pracujących przy uprawie ogórków. Tydzień temu ośmiu obywateli tego samego kraju zostało zatrzymanych w gospodarstwie koło Szczecina. Wszystkim funkcjonariusze Straży Granicznej, wspomagani przez pracowników Państwowej Inspekcji Pracy, wydali natychmiastowe nakazy wyjazdu. Gospodarz, który ich zatrudnił otrzymał karę grzywny w wysokości ponad 4 tys. zł. Czy było warto? Kara go chyba nie odstraszyła, bo trzy dni później było u niego czterech kolejnych, również niezarejestrowanych pracowników. I tym razem skończyło się wydaleniem i nałożeniem wysokiej kary. - Wiele osób chyba z zasady zatrudnia ludzi na czarno. Umowy to na wsi wciąż nowość. To dla mnie niezrozumiałe, bo legalne zatrudnienie nie jest ani kosztowne, ani skomplikowane - mówi Karolina Husiatyńska, która prowadzi fermę drobiu niedaleko Stargardu Szczecińskiego.

Aby legalnie zatrudnić pracownika ze Wschodu, wystarczy wysłać zaproszenie celowe. Jest ono bezpłatnie wydawane przez urząd pracy. Jak czytamy na stronie internetowej jednego z urzędu:

1„Pracodawca zainteresowany zatrudnieniem obywateli Republiki Armenii, Republiki Białorusi, Republiki Gruzji, Republiki Mołdawii, Federacji Rosyjskiej lub Ukrainy winien przedłożyć w PUP wypełniony formularz oświadczenia z pouczeniem wraz z kopią.

2. Po dokonaniu wpisu do rejestru przez PUP, oryginał oświadczenia pracodawca przekazuje cudzoziemcowi, który przedkłada go placówce dyplomatyczno - konsularnej w miejscu stałego zamieszkania, natomiast kopia zarejestrowanego oświadczenia pozostaje w urzędzie pracy.

3. Pracodawca zobowiązany jest do zatrudnienia cudzoziemca, którego dotyczyło złożone oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy, zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu Pracy.”

Rejestracja oświadczenia zajmuje urzędom zazwyczaj jeden dzień. Dzięki zaproszeniu cudzoziemcy ze Wschodu mogą pracować w gospodarstwie przez sześć miesięcy. Zaproszenie nie jest wiążące dla żadnej ze stron. To znaczy, że pracownik nie musi przyjechać do danego gospodarstwa, a z drugiej strony gospodarz, może z usług cudzoziemca zrezygnować po kilku dniach. - To jest właśnie ten kłopot - mówi Bogumił, rolnik z Dolnego Śląska i dodaje - bywa, że cudzoziemcy, mając w ręku zaproszenie, szukają zatrudnienia gdzieś indziej, na przykład w mieście, gdzie bywa, że zarobią więcej albo praca będzie lżejsza. Dopytujemy jeszcze naszego rozmówcy z Dolnego Śląska, ile on płaci pracownikom z Ukrainy: - Wszystko jest zależne od osoby i jej podejścia do pracy. Początkującemu pracownikowi, który się uczy daję 7-8 złotych. Mam jednego, bardzo pracowitego Ukraińca, ten dostaje u mnie 10 złotych za godzinę. Umówmy się, że praca na wsi nie trwa 6 czy 8 godzin dziennie, więc może on sobie naprawdę przyzwoicie zarobić. Dodatkowo pracownicy nie muszą u mnie płacić za posiłki i nocleg- kończy rolnik. Niestety, znalezienie solidnego pracownika nie jest wcale łatwe, cudzoziemcy ze Wschodu zdecydowanie bardziej sprawdzają się na krótkie sezonowe prace: - Mój rekord to okrągła doba od kiedy przyjęłam i pożegnałam się z pracownikiem – przyznaje Karolina Husiatyńska - Ukrainiec przyjechał o godzinie 13 w środę, coś po cichu wspominał o potrzebnym czasie na aklimatyzację. Jakoś pominęłam ten temat, poprosiłam tylko, by na drugi dzień zaczął pracę o godzinie 6. Ten zgłosił się o 7:30, mówiąc oględnie, był bardzo nieświeży - kończy.

- To nie rzadkość - potwierdza nasz drugi rozmówca z Dolnego Śląska - To się od razu widzi, czy ktoś przyjechał pracować, czy się po prostu obijać. Wiza półroczna jest dobra, w sam raz, by sprawdzić pracownika, czy się nadaje - przyznaje.

Po upływie 180 dni mamy do wyboru dwa rozwiązania. Pierwsze, które jest krótsze polega na ubieganiu się o jednolite zezwolenie na pobyt czasowy i pracę. W drugim przypadku należy złożyć dokument z prośbą o zezwolenie na pracę. Zarówno pierwszy jak i drugi wniosek składa się do miejscowego wydziału spraw cudzoziemców urzędu wojewódzkiego. Na szczęście wymienione procedury nie są czasochłonne. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba Ukraińców pracujących na naszym rynku wzrasta. W 2013 r. zarejestrowano ponad 217 tys. osób, w 2014 r. było ich już niemal 373 tys. Rok 2015 to absolutny rekord. W Polsce pracowało 753 tysiące ukraińskich obywateli. W pierwszym półroczu tego roku do powiatowych urzędów pracy zgłoszono już ponad 614 tys. obywateli ukraińskich. Kary, jakie można ponieść za nielegalne zatrudnianie pracowników ze Wschodu oscylują od 1 do 30 tys. zł (średnia 3 tys. zł) od jednego pracownika.