PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jaka frekwencja – takie kompetencje? Rolniczy samorząd po wyborach

Jaka frekwencja – takie kompetencje? Rolniczy samorząd po wyborach
Wiktor Szmulewicz ponownie stanął na czele zarządu KRIR, Foto: GT

Za nami kolejne wybory do izb rolniczych, które niewiele zmieniły, ale wiele dają do myślenia. Zwłaszcza w kontekście wciąż wracającej debaty dotyczącej zasad funkcjonowania i uprawnień rolniczego samorządu.



Mimo powszechnej krytyki wybory do izb odbyły się zaplanowanym terminie, który przypadł w środku najpilniejszych i najbardziej wytężonych prac w każdym gospodarstwie. Bądźmy szczerzy, wielu uprawnionych do głosowania mogło sobie zadać pytanie, czy aby na pewno organizatorom zależy na udziale możliwie najszerszej reprezentacji rolniczego środowiska.


Czas pokazał, że obawy te były uzasadnione. Jak dowiedzieliśmy się z oświadczenia KRIR, frekwencja w wyborach do izb rolniczych wyniosła 5,93 procent uprawnionych do udziału rolników. Wynik ten można było przewidzieć, skoro w wielu okręgach kandydatów nie udało się znaleźć, a jeśli się udało – często był to jeden zainteresowany, więc wybory nie miały sensu z braku konkurencji.

Jak już wszystkim chyba wiadomo, Wiktor Szmulewicz został ponownie wybrany prezesem zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych. I dla nikogo nie było to zaskoczeniem. Jego zastępcą został Mirosław Borowski (delegat Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej). W zarządzie zasiadają ponadto: Stanisław Bartman (Podkarpacka Izba Rolnicza), Robert Nowak (Śląska Izba Rolnicza) i Julian Sierpiński (Zachodniopomorska Izba Rolnicza). O rewolucji trudno więc tu mówić, chyba że w wymiarze salonowym.


Żałosna frekwencja może budzić dyskusje w kwestii reprezentatywności nowo wybranego samorządu i jego legitymacji do wyrażania opinii w imieniu rolników. Jedną w nich wywołał niedawno Władysław Serafin, prezes innej rolniczej organizacji, która m.in. za sprawą swego szefa budzi dużo większe, niż izby kontrowersje. Nie zamierzamy tego sporu rozstrzygać, pozostawiając to w gestii np. rządzących.


Wygląda jednak na to, że rządzący, swój stosunek do izb będą musieli tak czy siak zweryfikować. Na to wskazywałyby wcześniejsze wypowiedzi ministra rolnictwa Jana K. Ardanowskiego na temat kompetencji rolniczego samorządu. Gdy w maju br. resort zapowiedział rozpoczęcie programu wapnowania gleb rolniczych, KRIR ochoczo podchwycił temat i zadeklarował chęć udziału w przedsięwzięciu. Zarząd izb zaapelował do rządu o rozszerzenie kompetencji samorządu i zlecenie mu rozdysponowania wsparcia wśród rolników.


Minister Ardanowski nie wykluczał wówczas poszerzenia kompetencji i powierzenia nowych zadań izbom rolniczym. Dał jednak do zrozumienia, że dyskusje w tym temacie rozpocząć będzie można dopiero po lipcowych wyborach i ewentualne decyzje będą zależały od ich wyników, a przede wszystkim frekwencji. Jeśli wysoka frekwencja miała się przekładać na szersze uprawnienia, to z czym wiązał się będzie ten znikomy wynik w lipcu uzyskany?

A mówiąc już serio, może i KRIR reperkusji ze strony ustawodawców obawiać się musi, ale winna chyba mieć teraz  przynajmniej moralnego kaca.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Jan 2019-09-30 15:02:02
    Bartman i Sierpiński w Zarządzie KRIR? Rzetelność redaktorów FARMERA ostatnio poraża po prostu...
  • misi 2019-09-29 14:26:56
    Byłem , rozmawiałem z rolnikami z Francji, Niemiec. Tam prawdziwy, towarowy rolnik nie martwi się za bardzo, że tańsze zboże, lub tucznik bo wie, że jako udziałowiec młyna, lub masarni odzyska stratę w dywidendzie. Nas przy okazji prywatyzacji okradziono z otoczki rolnictwa którą budowano kosztem naszych dziadków i ojców płacąc im grosze za płody. Ponadto tam przekentów i kombinatorów ściga prawo, a u nas chroni jako biznesmenów. Byłem kadencję delegatem IR to wiem, że szary delegat może tam tylko posiedzieć, czasem coś za darmo zjeść i wypić i trochę zadbać o swój interes- jeśli popiera wierchuszkę. Całością rządzi klika przewodniczących z zarządami IR znający się od lat "jak łyse konie" i strzegący własnych stołków i interesów. Precz z izbami, bo to klika patologiczna i szkodliwa dla rolników!!!!
  • Anton 2019-09-29 10:46:52
    Płaczecie , dla innego nic nie zrobisz jeden z drugim ,dla siebie nic nie zrobisz ...wystartuj w wyborach wstąp do związku ...róbcie coś dla siebie bo już przegrywacie frajerzy...byłem we Francji akurat jednego z liderów związku zamkneli na 6 miesiecy , pytam sie co z jego gospodarstwem popatrzyli na mnie jak na idiotę ...jak co a my to od czego jesteśmy wyszyscy z okolicy mu pomagali ...A w Polsce wielu już by liczył kiedy jego ziemie przejąć...Myslcie razem wiele ,samemu mozna się iść wysr...ć można
    • baca56 2019-09-29 12:21:09
      Niestety masz rację. W sąsiadach rolnicy (zwłaszcza ci "rozwojowi") często widzą głównie konkurenta, którego trzeba zniszczyć. W ten sposób tracimy potężne korzyści, które można osiągnąć w wyniku solidarności i współpracy. Poza tym - przy sąsiedzkiej współpracy i zaufaniu praca jest lżejsza a życie po prostu lepsze.
  • nn 2019-09-29 09:59:26
    Izby rolnicze to taka wygodna dla niektórych przestawna dekoracja, która zagra w różnych przedstawieniach. Na przykładzie gospodarki łowieckiej: uczestnictwo w szacowaniu szkód- proszę, IR jest; chcecie mieć wpływ na plany łowieckie- OK izby rolnicze mogą uczestniczyć w inwentaryzacjach i opiniowaniu planów. Jak przyszło co do czego, to podczas dość gorącej dyskusji w czasie sesji rady gminy z udziałem łowczego okręgowego pracownik IR zmiata gdzie pieprz rośnie i to na wstępie. Jeszcze przypomina mi się inna sytuacja, kiedy rolnik, przedstawiciel do powiatu mówi ( i to zupełnie serio): głosowałem do wojewódzkiej rady za Iksińską, bo taka była dyscyplina partyjna. O żesz ty łachu! To partia cię wybiera?
  • misi 2019-09-29 06:58:32
    W naszej izbie siedzi koleś będący dilerem case i maszyn rolniczych i prowadzi skup zbóż. Uprawia ponad 1500ha, choć na siebie ma tylko ok 300, a reszta na słupy i rodzinkę. Poprzednią kadencję wygrał wysoko, bo dowoził firmowymi autami wyposażonymi w skrzynki piwa jednohektarowców , więc w tej nikt nawet nie widział sensu startować, bo szantaż drobnych przy skupie zbóż dodatkowo zwiększa jego szanse. Ma 13 spółek gdzie jest prezesem, więc dodatkowo 13 głosów własnych! Pilnuje tylko swoich spraw, a problemy rolników ma w d.... Kowr, urzędasów i kolesi z IR ma w kieszeni, więc nikt kawałka ziemi nie kupi, chyba, że mu nie pasuje, więc on decyduje kto, bo zapisał się też do PIS. IR to kolesiostwo, przekręty i patologia gorzej jak za komuny! A my za własne pieniądze musimy tę klikę utrzymywać.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.132.225
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.