• Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe Narodowego Banku Polski o 0,75 pkt. proc.
  • RPP nie zdecydowała się na częściowe zdjęcie nadpłynności w sektorze bankowym, co świadczy o tym, że celem jest dalsze utrzymanie popytu kredytowego przy jednoczesnym dociskaniu kredytobiorców.
  • Inflacja w kwietniu wyniosła 12,3%. W kolejnych miesiącach należy spodziewać się jej dalszego wzrostu.

Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe Narodowego Banku Polski o 0,75 pkt. proc. do poziomu: stopa referencyjna 5,25% w skali rocznej; stopa lombardowa 5,75% w skali rocznej; stopa depozytowa 4,75% w skali rocznej; stopa redyskonta weksli 5,30% w skali rocznej; stopa dyskontowa weksli 5,35% w skali rocznej. Maksymalne oprocentowanie kredytu wzrośnie z 16 do 17,5 procent.

Podwyżka stóp procentowych

Rynek, eksperci oraz przedsiębiorcy w związku z odczytem inflacji w kwietniu na poziomie 12,3% spodziewali się wzrostu stóp procentowych o 100 punktów bazowych (1 punkt procentowy). Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o mniejszej podwyżce. Nie zmienia to faktu, że ta niższa również odbije się negatywnie na portfelach i kosztach konsumentów oraz przedsiębiorstw.

Na podwyżkę stóp procentowych zareagował kurs złotego. Względem głównych walut (USD, EUR, CHF) osłabił się. To zła wiadomość. Rolnicy oraz przedsiębiorstwa rolne kupujące zagraniczne środki produkcji już od piątku 5 maja mogą spodziewać się odpowiedniego wzrostu ich cen.

Rezerwa obowiązkowa bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na podniesienie stopy rezerwy obowiązkowej dla banków. Obecnie wynosi ona 3,5%. Utrzymanie jej na tym samym poziomu świadczy, że koszty walki z inflacją Rada utrzymała tylko dla posiadaczy kredytów i pożyczek. W efekcie banki, pomimo że sektor ten posiada wysoką nadpłynność finansową, nadal będą dysponować zasobami finansowymi. Podniesienie stopy zmusiłoby banki do odprowadzenia do Narodowego Banku Polski większej puli pieniędzy i tym samym zostałaby ograniczona akcja kredytowa, a więc z rynku zdjęty byłby nadmiar pieniądza i ograniczona do niego dostępność. Tak się jednak nie stało.

Przyczyny decyzji Rady Polityki Pieniężnej

W informacji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej napisano, że wzrostom cen sprzyja także trwające ożywienie gospodarcze, w tym wzrost popytu stymulowany rosnącymi dochodami gospodarstw domowych. Inflację ogranicza natomiast obniżenie części stawek podatkowych w ramach Tarczy Antyinflacyjnej.

Rada nie ma wątpliwości, że inflacja z nami zostanie dłużej. Jak wyjaśniono w komunikacie będzie ona istotnie podwyższona ze względu na dalsze oddziaływanie czynników obecnie podwyższających dynamikę cen, w tym związanych z rosyjską agresją zbrojną przeciw Ukrainie.

Dopiero w kolejnych latach, jeśli będą wygasać szoki obecnie podbijające ceny, to inflacja będzie się obniżała.

Dlaczego Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe?

Na decyzję o podwyżce wpłynęły zdarzenia krajowe (inflacja 12,3%) jak i zagraniczne (wojna na Ukrainie, wysokie ceny surowców oraz przedłużające się zaburzenia w globalnych łańcuchach podaży i transporcie międzynarodowym), które utrzymują ryzyko kształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej.

Mimo świadomości dalszego wzrostu cen w Polsce, spowodowanego rosnącym popytem konsumenckim, Rada nie zdecydowała się – jak zostało napisane wcześniej – na częściowe zdjęcie nadpłynności w sektorze bankowym. Dowodzi to tego, że celem jest dalsze utrzymanie popytu kredytowego przy jednoczesnym dociskaniu kredytobiorców, bo jak podkreślono Polacy mają jeszcze pieniądze wskutek rosnących ich dochodów.

Czy czeka nas inflacja na poziomie 20%?

Inflacja w kwietniu bieżącego roku w wysokości 12,3% nie jest graniczą wartością. W kolejnych miesiącach należy spodziewać się jej wzrostu. Analitycy zastanawiają się czy dobije do poziomu 20%? Należy pamiętać, że na wysokość inflacji wpływ ma wszystko, a nie tyko czynniki krajowe czy tylko zagraniczne. Inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii), a więc podstawa krajowa, wynosi 6,9%, a reszta to wpływ zdarzeń zagranicznych. Inaczej pisząc wojna Putina (ale nie tylko ona) obecnie dają 5,4%. Kolejne miesiące pokażą jakiego rodzaju czynniki w Polsce kształtują w większym stopniu inflację.

W świetle powyższego inflacja rzędu 15 procent lub większa nie jest nie możliwa, a raczej pewna. Czy osiągnie poziom 20 procent, to będzie zależeć od wielu czynników, w tym czy rząd Zjednoczonej Prawicy zahamuje swoją politykę proinflacyjną. Nawet jeśli dzisiaj by z niej zrezygnował, to wysoka inflacja zostanie z nami przez najbliższych kilka lat.

Niewątpliwie wzrosło ryzyko stagflacji, a nawet recesji, bowiem zejście z dwucyfrowego poziomu inflacji będzie bardzo bolesne dla wszystkich. Ten koszt zapłacą wszyscy, a najwięcej osoby z niskimi dochodami i ubogie.