- Liczyłem, że te kompetencje, które również polski rząd uzyskał w ramach zmian w Wspólnej Polityce Rolnej, formułowaniem planu strategicznego, że będą wykorzystane w oparciu o realne warunki polskiego rolnictwa - mówił Jarosław Kalinowski podczas debaty w Senacie dot. Zielonego Ładu.

Wybierz najlepsze finansowanie dla swojego gospodarstwa!

Europoseł podkreślił, że jest rozczarowany, brakiem wypracowania definicji aktywnego rolnika, a przyjęte obecnie założenia, nie obligują sporej części właścicieli ziemi do jakiejkolwiek produkcji związanej z produkcją żywności.

- Premier Kowalczyk przyznał, że mamy w Polsce nie więcej niż 400 tys. aktywnych gospodarstw. Myślałem, że pójdziemy dalej. Nie miał czasu, by wprowadzić zmiany do ostatniej wersji planu, ale myślałem, że będziemy nad tym pracować. To jest sprawa fundamentalna, ustrojowa - mówił.

Kalinowski wyliczał, że z PROW przesunięto duże środki, by podnieść poziom dopłat, co jednocześnie uniemożliwi pozyskanie środków na modernizację gospodarstwom realnie aktywnym.

- Od sprawy ogólnej do szczegółowej. 420 mln euro mamy na modernizację gospodarstw rolnych, pod nowymi zasadami. A w ramach tego samego planu strategicznego 1,9 mld euro, przesunięte z drugiego filaru do pierwszego, żeby tak, jak było to dzisiaj wyrażone przez pana premiera, by osiągnąć średni poziom dopłat gospodarstw do 50 ha. Politycznie, cel będzie osiągnięty, ale jeżeli się nie ureguluje sprawy aktywnego rolnika, to ok. miliard euro z tego, czyli 2 razy tyle co przeznacza się na modernizację, trafi nie do rolników aktywnych zawodowo. Połowa tych pieniędzy nie trafi do rolników.

Większa elastyczność państw członkowskich w rozdziale unijnych funduszy to jedno z głównych reform w nowej WPR. To się również tyczy, krajowego ustalenia definicji rolnika aktywnego zawodowo.

- Do kogo mamy mieć pretensję? Do Brukseli? Do Parlamentu Europejskiego, że takie kompetencje przekazał państwom? Mamy mieć pretensje do decyzji politycznych, które tutaj zapadają. Mamy jeszcze chwilę czasu by namówić premiera, te kwestię uregulować. Bo ma być to uregulowane na zasadzie zachęt, czyli nie będzie żadnych propozycji. Będzie utrzymane, to co zapisano w KPS - wyjaśniał Jarosław Kalinowski europoseł. 

Aktualnie, rolnicy otrzymujący do 5 000 euro płatności bezpośrednich będą mogli zostać uznani automatycznie za rolników aktywnych zawodowo bez obowiązku dokumentowania prowadzenia działalności rolniczej. Natomiast uznawanie rolników otrzymujących powyżej 5 000 euro płatności bezpośrednich za rolników aktywnych zawodowo było uzależnione od dodatkowej weryfikacji pod kątem prowadzenia przez nich jednej z działalności zawartej w liście negatywnej (określonej w przepisach UE).

- W ramach tego, rolnicy prowadzący przynajmniej minimalny zakres działalności rolniczej będą uznani za aktywnych rolników. Jakie to są warunki w Polsce, te 5 tys. euro? To 30 ha. Jeśli obecne rozwiązanie zostanie przejęte, to każdy kto w Polsce ma do 30 ha uzyska status aktywnego rolnika. Może na tych hektarach, w ogóle nie pracować, nic. No to jeżeli nie uporządkujemy tej sprawy, a to nie jest kwestia Brukseli, tylko nasza sprawa krajowa. Te pieniądze nie będą trafiały do aktywnych rolników mniejszych czy większych, na modernizację, żeby naprawdę podtrzymać produkcję żywności w tych większych gospodarstwach, a te pieniądze będą trafiały nie tam, gdzie powinny trafiać.