W środę firma S&P Global podała, że wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 48,5 pkt. wobec 52,4 pkt. w kwietniu.

Jak napisano w analizie, indeks ukształtował się poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności, po raz pierwszy od czerwca 2020 r. "Zgodnie z wynikami badania PMI, koniunktura w polskim przetwórstwie była najsłabsza od czasów pierwszej fali pandemii COVID-19" - zaznaczono.

Wskazano, że zmniejszenie wartości indeksu wynikało przede wszystkim z niższych wartości składowych dla nowych zamówień i bieżącej produkcji, co łącznie obniżyło wskaźnik PMI o 3,2 pkt. pomiędzy kwietniem i majem. Dodano, że spadek zamówień był już notowany w marcu i kwietniu, lecz w maju przybrał zdecydowanie na sile.

Zgodnie z raportem PMI - jak napisano - mniejszy napływ zamówień był związany z niestabilnością rynku wynikającą z wojny w Ukrainie oraz wysoką inflacją. Zaznaczono też, że struktura danych wskazuje, że w maju osłabieniu uległ przede wszystkim popyt krajowy, podczas gdy spadek zamówień zza granicy nieznacznie spowolnił; ankietowane firmy sygnalizowały, że spadek popytu zagranicznego dotyczył kluczowych unijnych gospodarek.

Uważamy, że osłabienie popytu krajowego mogło być związane ze zmniejszeniem aktywności w budownictwie. Bieżąca produkcja była ograniczana nie tylko przez słabszy popyt, ale również przez utrzymujące się trudności podażowe i logistyczne w dostawach surowców. W rezultacie zmniejszyła się ona w maju w największym stopniu od maja 2020 r. - wskazano.

Analitycy Credit Agricole zwrócili uwagę, że poziom zapasów pozycji zakupionych (materiałów) zwiększył się w maju już 14. miesiąc z rzędu. Dodali, że zakupy materiałów znacząco wyhamowały, co było odwróceniem tendencji obserwowanych w ostatnich kilkunastu miesiącach. Ponadto, w maju odnotowano przyspieszenie spadku zapasów wyrobów gotowych. - Prognozujemy, że wysoki wkład przyrostu zapasów do dynamiki PKB odnotowany w I kw. nie utrzyma się w kolejnych kwartałach, co będzie oddziaływać w kierunku wyraźnego spowolnienia wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu i PKB - napisano.

Wskazano, że maju br. doszło do spadku indeksu dla oczekiwanej produkcji w horyzoncie 12 miesięcy i kształtuje się on blisko poziomów obserwowanych w 2020 r., a więc okresu, w którym silne zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw spowodowane pandemią miały negatywny wpływ na aktywność w przetwórstwie. "Indeks ten nadal jednak kształtuje się znacząco powyżej 50 pkt. Tym samym stanowi on wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym w kolejnych kwartałach zaobserwujemy tzw. miękkie lądowanie polskiej gospodarki, czyli spowolnienie wzrostu PKB w 2022 r. nie będzie znaczące" - czytamy.

Według analityków dane o PMI są lekko negatywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.