PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Koszt reformy planowania przestrzennego to ok. 5 mld zł

Koszt reformy planowania przestrzennego to ok. 5 mld zł Według resortu rozwoju reforma planowania przestrzennego jest konieczna, Fot. Pixabay

Koszt reformy planowania przestrzennego szacujemy na ok. 5 mld zł, z czego prawie 1 mld będzie pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy - powiedziała wiceminister resortu rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka. W wyniku bezładu przestrzennego tracimy jednak rocznie co najmniej 84 mld zł.



- Obecny system planowania przestrzennego daje dużą swobodę w rozmieszczaniu inwestycji, co prowadzi do chaotycznego i kosztownego gospodarowania przestrzenią - wskazała wiceminister rozwoju, pracy i technologii. Kornecka przytoczyła badania PAN, z których wynika, że "straty generowane bezładem przestrzennym wynoszą rocznie co najmniej 84 mld zł".

Celem reformy, jak wyjaśniła, jest uproszczenie i uregulowanie systemu planowania przestrzennego oraz dostosowanie go do zmieniającego się otoczenia. Nacisk ma być położony na kwestie związane z dostępnością przestrzeni, adaptacją do zmian klimatu czy bezpieczeństwem.

- Planujemy, by projekt ustawy w przyszłym roku trafił pod obrady parlamentu. Obecnie trwają szerokie prekonsultacje założeń reformy - wskazała. Podkreśliła, że warunkiem jej skuteczności jest m.in. zrozumienie potrzeby zmian przez wszystkie zainteresowane środowiska. - Ten rok przeznaczamy na opracowanie dobrego projektu reformy - zadeklarowała.

Kornecka zapowiedziała, że jeżeli w przyszłym roku dokument zostałby uchwalony, to w 2022 r. zaczną się przygotowania do wdrożenia reformy. - Vacatio legis tych przepisów na pewno będzie długie, ale już w tym okresie będzie można podejmować aktywności, zmierzające to tego, by przełożyć dzisiejsze plany na nowe dokumenty planistyczne i zacząć je opracowywać - stwierdziła.

- Prawie 1 mld zł na wdrożenie reformy może pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy - są to środki bezzwrotne. Środki należy wydać do 2026 r. - zaznaczyła. Dodała, że reforma planowania przestrzennego i jej wdrożenie zostało zapisane w projekcie KPO w części "odporność i konkurencyjność gospodarki". Środki KPO są przeznaczone na realizowanie reform i wspieranie inwestycji. Proponowane przez MRPiT zmiany przyczynią się do wzmocnienia odporności i konkurencyjności naszej gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią.

Jak mówiła, planowane jest, by środki z KPO zostały przeznaczone przede wszystkim na opracowanie planów ogólnych przez wszystkie gminy w kraju. "To prawie 250 mln zł - średnio po 100 tys. na gminę - powiedziała. Dodała, że 175 mln zł przewidziano na opracowanie strategii rozwoju gminy oraz gminnych programów rewitalizacji, co pozwoli finansować sporządzenie ok. 1750 takich dokumentów. Natomiast na przekształcenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego "w plan zabudowy i zintegrowane programy inwestycyjne" planuje się, by trafiło 465 mln zł, co daje średnio 8 tys. na jeden przekształcany plan miejscowy. - Kolejne 12 mln zł chcielibyśmy przeznaczyć na studia podyplomowe dla urbanistów oraz osób, które chciałyby rozpocząć pracę w tym zawodzie - dodała.

Wiceminister podkreśliła, że reforma ma być też odpowiedzią na problemy, z jakimi mierzą się współczesne samorządy: suburbanizacja, wyrównywanie zabudowy czy miejskie wyspy ciepła, które powstają w wyniku zbyt intensywnej zabudowy. Kornecka zwróciła uwagę, że np. "wyeliminowanie tzw. betonozy, polegającej na zagospodarowaniu każdej możliwej przestrzeni, poprzez jej zabudowę, z pominięciem inwestycji w "błękitną" i "zieloną" infrastrukturę, pozwoli na obniżenie temperatury w miastach i zapewni naturalną retencję wód opadowych".

Wskazała też na istotną rolę tzw. korytarzy przewietrzeniowych - pozostawienie określonych terenów miejskich jako niezabudowane, "by poprawić jakość powietrza i komfort życia w mieście". "Problem obecnego systemu polega na tym, że studium, w którym te korytarze są zazwyczaj chronione, nie zabezpiecza terenów w skuteczny sposób" - wskazała. Według niej zabudowa jest bowiem na tych terenach dalej możliwa, na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. "Istnieją całe osiedla, również na terenie Warszawy, które powstały na terenach wskazanych wprost jako korytarze przewietrzeniowe" - zauważyła.

Zdaniem Korneckiej plany miejscowe powinny też wskazywać tereny, w których miasto chce się rozwijać, a dana gmina przewidywałaby inwestycje mieszkaniowe czy przemysłowe. "Brakuje myślenia proinwestycyjnego w ramach obecnego planowania przestrzennego" - oceniła. Najczęściej plany mają "charakter zakazujący", co m.in. powoduje, że są z powodzeniem zaskarżane. W efekcie teren, który miał być chroniony, taką ochronę traci i "ponownie jest narażony na to, że będzie zabudowany".

Jak powiedziała, standardy urbanistyczne, które będą częścią reformy planowania przestrzennego, wprowadzają m.in. mechanizm ograniczający wydawanie decyzji lokalizacyjnych dla terenów niedostosowanych do potrzeb przyszłych mieszkańców, albo "nakazujący zapewnienie na danym terenie dostęp do zieleni, usług, przedszkola, żłobka, szkoły czy określoną dostępność komunikacyjną".

W ocenie wiceminister gminy powinny zacząć myśleć przyszłościowo. "Z mieszkań, wokół których nie będzie np. zieleni, ludzie będą się wyprowadzać, co doprowadzi do wzrostu suburbanizacji i wyludniania się miast. Również pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy przestrzeni, terenów rekreacyjnych w pobliżu domu" - powiedziała.

Dodała, że do MRPiT docierają postulaty różnych środowisk dot. zmiany reguł planowania i zagospodarowania przestrzennego. Domagają się m.in. ochrony terenów jeszcze niezabudowanych, prostszych reguł ochrony mienia, przywrócenia estetyki przestrzeni czy "impulsu do uwolnienia atrakcyjnych gruntów do uzupełnienia istniejącej zabudowy". Wokół tych zagadnień skoncentrowane są prace nad reformą - zapewniła.

Zgodnie z dokumentem opracowanym przez MRPiT, planowana reforma przewiduje dwustopniowy hierarchiczny system planowania, oparty na podstawowych dokumentach planistycznych: planie ogólnym i planie zabudowy.

Plan ogólny ma stanowić schemat zagospodarowania przestrzeni, a jego ustalenia miałyby być wiążące dla planu zabudowy. Plan zabudowy byłby uzupełniony o tzw. zintegrowany projekt inwestycyjny (ZPI) oraz decyzję lokalizacyjną (DL). ZPI i DL mają uzupełniać system "w zakresie obszarów i inwestycji, dla których kształtowanie warunków inwestycyjnych nie będzie wymagało uchwalania planu zabudowy".

Resort zakłada, że plan zabudowy, który będzie następcą obecnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, będzie oparty o wytyczne wynikające z planu ogólnego. Zmodyfikowany ma być też jego zakres. Przepisy dot. wydawania decyzji lokalizacyjnej mają służyć "uzupełnianiu zabudowy na obszarach o ukształtowanej strukturze funkcjonalno-przestrzennej (tzw. brownfields), a nie kształtowaniu tych struktur i ekspansji zabudowy na tereny niezagospodarowane (tzw. greenfields)". Rdzeniem ZPI ma być umowa urbanistyczna zawierana między gminą a inwestorem, w której "formalizowane będą wzajemne oczekiwania, prawa i obowiązki oraz podział ról w całym procesie".



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • Miki2 2021-03-28 12:33:39
    Prawa i obowiązki inwestor płaci gmina kara dziękujemy za taki podział
  • Bobi 2021-03-28 12:07:25
    Ten bezład przestrzenny mamy już ponad 100 lat i jest już o wiele za późno żeby go poprawić

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.226.234.102
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.