Henryk Kowalczyk wicepremier i minister rolnictwa podkreślał podczas Europejskiego Forum Rolniczego jak trudny w praktyce okazuje się zwiększony transport płodów rolnych. – Idealnie byłoby, jeśli wszystkie transporty miałby swojego adresata, to byłby idealny tranzyt. W praktyce jest to często magazyn na kółkach. Nie ma swojego adresata.

Mówił też, że w trakcie wojny ukraińskie punkty przetwórcze płodów rolnych zostały w dużej części zniszczone przez Rosjan. Dlatego wicepremier zaznaczał, że trzeba skupić się na magazynowaniu i możliwym włączeniu się w przetwórstwo.

Podkreślił też, że rolnicy powinni teraz zachować dosłownie "zimną krew", pomimo aktualnych spadków cen zbóż oraz na tyle, ile to możliwe szykować powierzchnie magazynowe. Tak, by nie zostali z problemem konieczności zbytu ziarna tuż po żniwach.

Wicepremier Kowalczyk odniósł się też do możliwego scenariusza zmian światowych cen zbóż.

-  Prawdziwy problem pojawi się późną jesienią, gdy kraje Afryki, Bliskiego Wschodu realnie odczują, że to ziarno do nich nie dopływa. Wówczas, ceny zbóż, ponownie mogą osiągnąć swoje rekordy. Dlatego tak ważne jest, by maksymalnie przygotować i zabezpieczyć powierzchnię magazynową w gospodarstwie – mówił.

Odniósł się również do tzw. korytarzy solidarnościowych zatwierdzonych na poziomie unijnym w połowie maja br., które powinny umożliwić znaczny i sprawny eksport ukraińskich zbóż do krajów trzecich, bazujących dotychczas  na imporcie z Ukrainy.

- Z wielkim zainteresowaniem przyjąłem informację KE o utworzeniu korytarzy solidarnościowych. Jednak deklaracja na papierze nic nie zmieni. Potrzebujemy kontenerów, urządzeń przeładunkowych do przewozu zboża. Apeluję o to, by za deklaracjami szły czyny. Potrzebujemy konkretnych rozwiązań. Rozmawiałem o tym z ministrem Czech, które to obejmują od lipca przewodnictwo w UE.  

Zdeněk Nekula minister rolnictwa Republiki Czeskiej, która od 1 lipca przewodniczy Radzie UE, zaznaczył jak wojna wpłynęła na zachowanie czeskich rolników.

– Wraz z początkiem wojny, można było odczuć spore napięcie w stosunku do sprzedaży zbóż. Rynek obawiał się, że przyjadą kontrahenci np. z krajów arabskich i będą wykupywać czeskie zboże. Stało się przeciwnie, eksport w ujęciu rocznym spadł, a rolnicy trzymali zboże. Byłoby dziś lepiej jeśli mieliby puste magazyny, przygotowane na żniwa, a tak nie jest.

Podkreślił konieczność stworzenia tymczasowych magazynów, dopóki tranzyt zboża z Ukrainy się nie udrożni.

Zaznaczył – Hasło naszej prezydencji to „Europa jako zadanie” musimy rozwiązywać wszystkie konsekwencje i wpływy wojny na rolnictwo i zadbać o bezpieczeństwo żywnościowe. Nie chcemy by tylko o tym się mówiło, ale na poziomie UE chcemy działania, konkretnych środków i kroków.