Podlaska Izba Rolnicza postanowiła zainterweniować u Prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych w kwestii umów ubezpieczenia upraw roślin rolniczych zawieranych przez firmę Concordia.

- W związku z rozpoczęciem sprzedaży ubezpieczeń upraw rolniczych w sezonie wegetacyjnym wiosna 2021 przez firmę ubezpieczeniową Concordia, pragniemy zwrócić uwagę na zakres ubezpieczenia uprawy gryki. Oferowany przez firmę pakiet ubezpieczenia obejmuje następujące ryzyka: grad, przymrozki wiosenne, huragan oraz deszcz nawalny. Zjawiska takie jak silne wiatry i deszcz nawalny mogą być przyczyną wylegania łanu gryki. W rozdziale VIII zakresu ubezpieczenia w punkcie „UWAGI” widnieje zapis : „Towarzystwo nie odpowiada za wyleganie w uprawie gryki” - informuje Zarząd KRIR Grzegorz Leszczyński, Prezes PIR.

- Naszym zdaniem brak jest logiki w oferowaniu takiego ubezpieczenia, a wręcz firma Concordia wprowadza w błąd klienta pobierając opłatę za świadczenie usługi ubezpieczenia, której nigdy nie zrealizuje - uważa Prezes podlaskiego samorządu.

- Z jednej strony ubezpieczenie w swoim zakresie ma huragan oraz deszcz nawalny, a z drugiej w przypadku szkody powstałej w wyniku tych zjawisk nie odpowiada za nie. Nie realizując obowiązku ubezpieczenia upraw w wyżej wymienionym zakresie firma Concordia nie działa zgodnie z prawem. Z uwagi na terminy zawierania umów ubezpieczeń prosimy o pilną interwencję w tej sprawie do odpowiednich organów - napisał Prezes Grzegorz Leszczyński.

O odniesienie się do tej kwestii farmer.pl poprosił Krzysztofa Mrówkę, Dyrektora Biura Ubezpieczeń Rolnych w Concordia Polska Grupa Generali:

- By odpowiedzieć na zadane pytanie warto zacząć od zdefiniowania: co to jest wyleganie? Można odpowiedzieć, że jest to pochylenie łanu lub jego części w uprawianej plantacji zboża. Najczęściej powodowane jest przez kilka różnych czynników takich jak: genetyka, agrotechnika, zjawiska meteorologiczne (deszcz nawalny, huragan, gradobicia) czy występowanie patogenów. Problem ten dotyczy wyłącznie upraw zbóż. Dlatego też w Ogólnych warunkach ubezpieczenia upraw w §33 pkt 5. widnieje zapis:
„Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za szkody w uprawach, które powstały w wyniku: (…) 2) wylegania roślin uprawnych innych niż zboża" - wyjaśnia dyr. Mrówka.

Jak zaznacza, w konsekwencji tego zapisu, również na polisie jest umieszczony odpowiedni komunikat, tak, aby klient był w pełni poinformowany, nawet jeżeli nie zapoznał się szczegółowo z OWU.

- W ten sposób chcemy uniknąć nieporozumień. Szczególnie, że w celu ułatwienia naszym pośrednikom odnalezienia gryki w systemie sprzedażowym, uprawa ta została umieszczona historycznie w słowniku zboża jare, chociaż w rzeczywistości jest to roślina z rodziny rdestowatych. W związku z tym, że wzbudza to jednak wątpliwości, podjęliśmy decyzję o dokonaniu zmian w systemie. Ponadto odpowiedzialność za wylegnięcie tylko w uprawach zbóż to ogólnie stosowana praktyka na rynku. Wynika to z fizjologii roślin oraz zasad agrotechniki stosowanych w uprawie zbóż - poinformował redakcję farmer.pl dyr. Krzysztof Mrówka.