Jak informowaliśmy 31 stycznia, ARiMR 3 lutego miała udostępnić bankom limity akcji kredytowej oraz środki na dopłaty do oprocentowania kredytów na 2020 r., co miało pozwolić uruchomić kredyty na wznowienie produkcji po klęskach żywiołowych.

Więcej: Kredyty klęskowe od 3 lutego

I udostępniła. Niestety – stało się tak, jak alarmowali od razu rolnicy: udostępniony limit to kropla w morzu potrzeb.

I nic dziwnego: w 2019 r. limit akcji kredytowej dla kredytów klęskowych wynosił 1 mld zł, a na dopłaty do oprocentowania kredytów zaplanowano 18,5 mln zł, banki udzieliły w 2019 roku 9793 kredyty klęskowe na kwotę 957,4 mln zł.

Kredyty te były i w ubiegłym roku udzielane z przerwami.

Więcej: Kredyty suszowe znów wstrzymane

Teraz – po przerwie dla kredytów klęskowych z dopłatami do oprocentowania w formule pomocy de minimis trwającej od 13.11.2019 r., a więc dwa i pół miesiąca – limit akcji kredytowej w wysokości 83 mln zł i przy przeznaczeniu środków w kwocie 1,8 mln zł na dopłaty do oprocentowania w/w kredytów nie mógł wystarczyć na długo. Pierwsza informacja o wyczerpaniu środków wpłynęła do Farmera o godz. 10 z minutami już 3 lutego.

Natychmiast zapytaliśmy w ARiMR, kiedy będzie udostępniona kolejna pula środków. Odpowiedzi nie ma. Wczoraj wpłynęła natomiast… informacja z MRiRW o uruchomieniu środków 3 lutego - tych, jak skądinąd wiadomo, już wyczerpanych.

Czy można więc mieć nadzieję na szybkie uruchomienie kolejnej transzy? Nie wiadomo, o tym już nikt nie informuje, a szkoda. „Kredyty klęskowe” to jedna z niewielu pozostałych jeszcze form pomocy krajowej w rolnictwie.