PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Miasto kontra wieś

KRUS kością niezgody. Nie milkną echa kłótni o KRUS. Od lat Kasa nie jest reformowana. Każda kolejna próba głębszej zmiany przepisów kończy się niczym. Tak być nie może krzyczą w BCC. Środowiska wiejskie nie chcą nawet słyszeć o tym, żeby rolnicy odprowadzali składkę emerytalno rentową w zależności od dochodu. Walka trwa na linii BCC - PSL - minister rolnictwa.



Spór rozgorzał, gdy Business Centre Club, na mocy uprawnień wynikających z ustawy o organizacjach pracodawców skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją wybranych przepisów o ubezpieczeniach rolniczych.

Wniosek został przygotowany w oparciu o raport BCC z 24 listopada 2008 r. dot. KRUS i sytuacji ekonomicznej na wsi. Wykazał on istnienie rażących dysproporcji pomiędzy wielkością pomocy publicznej (finansowanej ze środków krajowych i UE) kierowanej na rzecz wsi i rolnictwa, a udziałem rolników (w stosunku do innych grup zawodowych) w świadczeniu na rzecz finansów publicznych - podawał BCC.

Założenia reformy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) przedstawione przez BCC zespołowi ubezpieczeń Komisji Trójstronnej (KT), przewidują objęcie rolników podatkiem dochodowym i obowiązkiem odprowadzania składki emerytalno-rentowej, uzależnionej od ich dochodów.

Marek Goliszewski, szef BCC, skierował list do Marka Sawickiego, ministra rolnictwa. Zarzuca mu nieuczciwą propagandę.

List Goliszewskiego do Sawickiego:

Panie Ministrze Sawicki,

Rozpoczął Pan akcję ulotkową sygnowaną stemplem Ministra Rolnictwa i swoim podpisem. Ulotki krzyczą, że „nie toleruje Pan awanturnictwa politycznego”. To o raporcie BCC dotyczącym KRUS
i zaskarżeniu tego systemu ubezpieczenia rolników do Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego jest to „awanturnictwo” i dlaczego „polityczne”? BCC nie jest partią i nie bierze udziału w wyborach.

Wadliwość funkcjonowania KRUS była w minionych latach wielokrotnie krytykowana. Nie tylko przez BCC jako organizację ustawowo do tego uprawnioną. Bo ten system szkodzi państwu, całej gospodarce i samym rolnikom. Niweczy próby wydźwignięcia poziomu życia Polaków ponad żenujący dziś poziom trzeciego miejsca od końca (!) w Unii Europejskiej. Mamy do nadgonienia
20 lat.

W tym roku budżet państwa dopłaci do KRUS znowu! Tym razem niebagatelną sumę 16 miliardów złotych! I to w okresie recesji, kiedy musimy szukać oszczędności i pieniędzy na inwestycje zmniejszające bezrobocie.

24 listopada 2008 roku BCC przedstawił Projekt zmian w KRUS. Do jego treści ustosunkował się
w Rzeczpospolitej poseł PSL, Janusz Piechociński. Choć nie podzielił zawartych w nim tez, przedstawił swoje argumenty w sposób merytoryczny i kulturalny. Umówiliśmy się, mimo różnicy zdań, że przed zbadaniem legalności KRUS przez Trybunał Konstytucyjny spróbujemy wspólnie
– BCC i kierownictwo PSL – wypracować modus vivendi. Upoważniony przez Radę Główną członek BCC, także członek PSL-u, kilkakrotnie umawiał z Panem spotkanie. Kilkakrotnie odwołał Pan terminy.

Teraz rozrzuca Pan ulotki do 1,5 mln rolników. Na koszt państwa. Robi Pan kampanię. Mogłoby być śmieszne, gdyby nie było groźne.
Ulotki oskarżają BCC o diabelskie zamiary na czele z planem „ostatecznego rozwiązania problemu chłopskiego”. Brakuje tylko słów „eksterminacja” i „Hitler”.

Panie Ministrze Sawicki,

Jest Pan konstytucyjnym ministrem RP (łac. służący). Jako taki jest Pan zobowiązany służyć nam wszystkim. Budżetowi państwa oraz przyszłości rolników i polskiego rolnictwa. Nie tylko PSL-owi
i doraźnie swoim wyborcom.
I rzecz nie tylko w tym, że przeciętny dochód rolnika do 2007 roku (dane GUS) był o 73% większy od średniej płacy pracownika; że dotacje dla rolnictwa są dziś prawie dziesięć razy wyższe (14,6%) niż udział wsi w dochodach państwa (1,7%).
Istotne jest, że obecny system KRUS pozbawia rolników godziwych rent i emerytur. Demotywuje młodzież wiejską do wysiłku i aktywnych zachowań na rynku. Pozwala przetrwać tylko do czasu zakończenia unijnych dotacji dla rolnictwa. Petryfikuje rozdrobnienie wsi, która nie może w takim stanie być konkurencją dla niemieckich czy francuskich farm. Pogłębia szara strefę i cwaniactwo tzw. „rzekomych rolników” z miasta. Ciągnie nas wszystkich w dół.
Jako doktor nauk rolniczych musi Pan o tym dobrze wiedzieć. Jako polityk postępuje Pan odwrotnie.
Umacnia Pan swoją postawą przeświadczenie rolników, że tak być musi. Traktuje ich Pan jak nieudaczników, którym od dobroczyńcy jakim jawi się Pan i Ministerstwo Rolnictwa należy się jałmużna, na dodatek głodowa, choć w skali budżetu to olbrzymie pieniądze. Jak mają w takiej sytuacji uwierzyć w siebie i budować przyszłość. Jak razem mamy gonić Unię?
W ulotkach broni Pan KRUS pokazując palcem kolejną anomalię, że państwo dopłaca do ZUS aż trzykrotnie więcej.
Taka postawa członka rządu deklarującego przed wyborami zdecydowaną reformę finansów publicznych kwalifikuje do dymisji.
Premier Donald Tusk chroni koalicję PO – PSL. Dlatego KRUS spowity jest „zmową zaniechania”. Ale nie ten ptak kala swoje gniazdo co je kala, ale ten, co mówić o tym nie pozwala.
Wzywa Pan w swojej ulotce do solidaryzmu społecznego. Otóż ostatnich latach największy wzrost dochodów we wszystkich grupach społecznych wystąpił w gospodarstwach domowych rolników
– 20,1%. W pozostałych grupach – 8,6%. I nie idzie o to, by teraz komuś wypominać i zabierać. Rolnicy przez lata byli najbardziej poszkodowana grupą społeczną, której należało się wsparcie. Ale dziś, mimo gorszych wyników w rolnictwie w ubiegłym roku, mogą i powinni podjąć współpracę
w imię prawdziwie pojmowanego solidaryzmu społecznego.
Panie Ministrze, politykiem się bywa. Ministrem się bywa. Ale od męża stanu wymaga się działań pro publico bono, idących często wbrew oczekiwaniom elektoratu.

Życzę Panu, sobie i nam wszystkim aby zdobył się Pan na odwagę i stał się mężem stanu.

Marek Goliszewski
Założyciel BCC

Obecnie rolnicy płacą podatek rolny, którego wysokość zależy od tzw. hektara przeliczeniowego. Rolnicza składka na KRUS jest zaś stała - 203 zł kwartalnie. 6 marca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o KRUS, według której składki emerytalno-rentowe rolników nadal są uzależnione od ilości hektarów, ale będą tym wyższe, im więcej ziemi ma dany rolnik. Dla gospodarstw o powierzchni do 50 ha nic się nie zmieni (nadal płaci 203 zł kwartalnie). Jeśli rolnik będzie miał od 50 do 100 ha, zapłaci składkę miesięczną - ok. 76 zł. Potem będzie ona rosła - do ok. 305 zł na miesiąc - dla gospodarstw powyżej 300 ha.

Uzasadniając przedstawione założenia kompleksowej reformy KRUS ekspertka BCC prof. Katarzyna Dukczewska-Małysz podkreśliła, że "chodzi przede wszystkim o to, aby rolnicy zaczęli przejawiać inicjatywę". Dziś - jej zdaniem - wolą on pozostawać bierni, bo jakikolwiek dochód spoza rolnictwa oznaczałby konieczność zapłaty podatku dochodowego i wyjście z KRUS, czyli płacenie składek na emeryturę na takich samych zasadach jak pracownicy i przedsiębiorcy.

Ekspertka BCC argumentowała, że "gospodarstwo rolne powinno być taktowane jak mikroprzedsiębiorstwo, które ponosi wydatki na składki i podatki, ale ma też koszty uzyskania przychodu, może odliczać wydatki na inwestycje, dokonywać amortyzacji".

Według Zbigniewa Żurka z BCC, "reforma KRUS jest konieczna ze względu na potrzebę uporządkowania finansów państwa".

"Premier poszukiwał w resortach oszczędności na 9 mld zł. Tymczasem ok. 16 mld zł mógł bez problemu znaleźć w KRUS, do którego taką właśnie kwotę dopłacił w ub.r. budżet państwa" - mówił kilkanaście tygodni temu Żurek.

Reprezentujący na posiedzeniu komisji stronę rządową wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak powiedział, że o reformie KRUS trzeba merytorycznie rozmawiać, jednak zaznaczył, że "analizy jednoznacznie pokazują, że ok. 90 proc. polskich gospodarstw nie ma dochodów, które pozwalałyby im płacić podatki i składki na powszechnych zasadach". "Do emerytur rolniczych budżet zawsze będzie dopłacał, niezależnie od tego czy rolnicy będą płacić składki do KRUS, czy do ZUS" - mówił nie tak dawno Ławniczak.

Konfederacja Pracodawców Polskich również uważa, że reforma KRUS jest konieczna, ale "nie można robić jej pochopnie". "Jeśli rolnik działa jak przedsiębiorca, to powinien płacić składki i podatki na powszechnych zasadach.

Także OPZZ mówił o potrzebie reformy KRUS jeszcze w ub.r., gdy kończono reformę emerytur kapitałowych. Propozycję BCC reformy KRUS z marca bieżącego roku skomentował przed miesiącami także minister rolnictwa Marek Sawicki. Powiedział on, że "Kryzys i obniżenie dochodów rolników, to nie jest dobry czas, by reformować system rolniczych ubezpieczeń społecznych" - zaznaczył szef resortu. Dodał - "spokojnie czekam na wyniki prac, jestem otwarty i chcę o tym dyskutować. Ale jeszcze raz podkreślam - w sytuacji - gdy dochody rolników spadają, to nie jest dobry czas na dyskusje o reformie systemu ubezpieczeń".

Źródło farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.174.51.80
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.