Na antenie TVP Info szefowa MRiPS Marlena Maląg w poniedziałek skomentowała coraz częstsze przypadki oszustw i wyłudzeń pieniędzy od seniorów.

- Dlatego apelujemy do seniorów, aby w terminie wypłaty emerytury lub renty nie składali żadnych wniosków o wypłatę 14. emerytury. Tutaj Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych i organy emerytalno-rentowe są w pełnej gotowości i świadczenia w tym momencie trafiają na konta lub przyniesie je listonosz, w zależności od naszej decyzji - podkreśliła Maląg.

Minister dodała, że cały czas w tym temacie prowadzona jest kampania informacyjna skierowana do seniorów, ostrzegająca ich przed wyłudzeniami.

Jesteśmy zobowiązani do pomocy w ramach solidarności pokoleniowej, w tym trudnym czasie, po czasie pandemii, w czasie trwającej wojny na Ukrainie (...). Nie możemy pozwolić na to, żeby inne osoby, które są nieuczciwe, na tym zarabiały. Dlatego jeszcze raz apeluję nie wypełniamy żadnych wniosków - powiedziała i wskazała, że 80 proc. świadczeń trafia na konta bankowe.

Zapytana, czy 14. emerytura wpisze się na stałe w kalendarz emeryta, odparła, że "bardzo byśmy chcieli, bo nasza polityka senioralna oparta jest na dwóch silnych filarach". - Od samego początku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość Zjednoczona Prawica objęło rządy, rozpoczęliśmy troskę o to, aby była godna waloryzacja, minimalna emerytura rosła. Musimy odpowiedzialnie zarządzać budżetem i pomagać Polakom - podkreśliła. Dodała, że ustawa, którą podejmowana jest rokrocznie, pozwala w odpowiednim czasie podjąć decyzję, czy świadczenie powinno być wypłacane i w jakim momencie.

Tak, jak w zeszłym roku wypłacaliśmy w czwartym kwartale, teraz podjęta była decyzja, że w sierpniu. Tak przewidywaliśmy i tak pokazywały analizy, że może być szczyt inflacji i w tym najtrudniejszym momencie jest to wsparcie osób starszych - podsumowała.