Powodem wystąpienia były zapowiedzi zgłoszone w expose premiera.

Jak sam Pan Prezydent dobrze wie, polskie rolnictwo dobrze wykorzystuje możliwości rozwoju wynikające z dostępu do wspólnotowego rynku i stosowania instrumentów wspólnej polityki rolnej. Mamy imponujący eksport i sporą nadwyżkę eksportową, poprawia się struktura agrarna, powoli ale systematycznie ubywa najmniejszych a przybywa gospodarstw silnych ekonomicznie. Musimy nieustannie jednak dbać o utrzymanie i poprawę konkurencyjności polskiego rolnictwa. Dlatego też, w imieniu samorządu rolniczego chciałbym wyrazić głęboki niepokój wobec zapowiedzianych przez Pana Premiera w expose reform w rolnictwie – czytamy w piśmie.

KRIR opowiada się za składką zdrowotną pobieraną z podatku rolnego: W opinii samorządu rolniczego składka powinna być pobierana od wpływów z podatku rolnego, który w chwili obecnej zastępuje podatek dochodowy od działalności rolniczej.(…) Zwiększając więc podatek rolny o 1,2 proc., każdy rolnik (czy prowadzący małe gospodarstwo, czy duże) płaciłby proporcjonalnie również składkę zdrowotną.  

Zdaniem KRIR nie jest dobrym pomysłem określanie wysokości składki w oparciu o powierzchnię gospodarstwa. Sprzeciwiono się też zwolnieniu najmniejszych gospodarstw: Proponowana stawka 0 proc. dla gospodarstw o powierzchni 1-6 ha promuje często dwuzawodowców i gospodarstwa niewydolne rolniczo. Samorząd rolniczy nie akceptuje tych założeń zwracając uwagę na wcześniejszą nowelizację, gdzie rolnicy posiadający powyżej 50 ha ziemi płacą wyższe składki nie uzyskując w zamian wyższej emerytury.

Zdaniem KRIR przyjęcie przez Rząd oraz podpisanie przez Pana Prezydenta przedmiotowej ustawy oznaczać będzie ogromny wzrost obciążeń ubezpieczeniowych - dla średnich gospodarstw (15ha) oznaczać to będzie wzrost nawet o 100 proc. (zakładając, że jest to gospodarstwo rodzinne i pracują w nim przynajmniej 2 osoby). Miesięczna składka w kwocie 72 zł oznaczałaby w skali roku obciążenie finansowe w wysokości 864 zł. Warto zaznaczyć, iż już w chwili obecnej wielu rolników ma zaległości w uiszczaniu składek na KRUS, a proponowane w expose rozwiązanie jeszcze bardziej powiększy zadłużenia rolników wobec KRUS.   

KRIR jest też przeciw likwidacji KRUS. Samorząd rolniczy popiera reformę KRUS-u, natomiast nie zgadza się na likwidację KRUS – napisano do prezydenta.

KRIR przekonuje również, że wprowadzenie podatku dochodowego spowoduje tylko dodatkowe wydatki dla rolników, a niewielki dochód państwa: Sprawa ewentualnych dochodów z w/w podatku jest dyskusyjna. Wielu ekspertów w dziedzinie ekonomii już teraz twierdzi, że budżet państwa nie uzyska znaczących wpływów z tego tytułu. Wg ostatnich danych GUS z ostatniego spisu rolnego liczba gospodarstw o powierzchni 1-5 ha to 37,9 proc. ogółu – te gospodarstwa nie osiągają praktycznie żadnych dochodów, a więc nie będzie podstawy  do opodatkowania. Z kolei gospodarstwa towarowe, które z pewnością osiągają dochody z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego, większość swoich środków inwestują w modernizację gospodarstw, przez co de facto nie osiągają zysków.

Wpływy z podatku dochodowego nie będą wyższe niż z podatku rolnego. Natomiast w przypadku likwidacji podatku rolnego, dojdzie do uszczuplenia dochodów samorządów gminnych, w związku z czym konieczne będą subwencje wyrównawcze z budżetu państwa dla gmin- napisano.

KRIR liczy na wsparcie: W imieniu polskich rolników zwracam się, więc do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o poparcie inicjatywy samorządu rolniczego i silny głos Pana Prezydenta w obronie interesów polskiej wsi.