Takie postawienie problemu przez część posłów to wynik obawy, że zmiany w ustawach dotyczących instytucji obsługujących rolnictwo są motywowane inaczej, niż podano w uzasadnieniu. A jak? Tak jak to już nieraz bywało.

Zapowiedź zniesienia konkursów przy obsadzaniu stanowisk agencji i instytucji okołorolniczych Prawo i Sprawiedliwość motywuje chęcią usprawnienia pracy – bieżącej działalności, ale i przeprowadzanych audytów i przygotowania do powołania jednej agencji, zamiast dotychczasowych trzech. Ale nie tylko – posłowie wskazują, że organizowane obecnie konkursy są pozorowane: pod pozorem obiektywności trwa ustawianie ich, już na etapie stawianych wymagań. Zatem potrzeba zmian jest zrozumiała. Kryteria powoływania będą podane w ustawie.

- Posłowie wnioskodawcy w czasie rozpatrywania tego projektu wprowadzili szereg poprawek, które doprecyzowują kryteria stawiane powoływanym osobom – mówił w imieniu wnioskodawców poseł sprawozdawca Jan Krzysztof Ardanowski.

A poseł Rober Telus dodał:

- Zdaniem klubu Prawa i Sprawiedliwości ten projekt ustawy jest bardzo potrzebny, oczekiwany – oczekiwany przez rolników, oczekiwany również w agencjach – ze względu na to, że chcemy przeprowadzić zmiany w agencjach, a przede wszystkim łączenie inspekcji, łączenie agencji. Łączenie inspekcji jest potrzebne po to, aby była jedna linia kontroli jakości produktów rolnych, przede wszystkim produktów rolnych, które są sprowadzane z zagranicy. Tu jest problem kompetencyjny, jeżeli chodzi o inspekcję, dlatego taką inspekcję musimy powołać. Żeby powołać taką inspekcję, potrzebne jest zrobienie dobrego audytu w inspekcji, audytu, który przedstawi nam, które jednostki, które wydziały, które organizacje trzeba wzmocnić, które kompetencje przedstawić dla których wydziałów. Do tego są potrzebni odpowiedni ludzie, którzy chcą realizować ten program Prawa i Sprawiedliwości, program łączenia tych inspekcji. Ta sama sprawa dotyczy agencji: chcemy utworzyć jedną agencję z agencji, które są w tej chwili: Agencji Nieruchomości Rolnych, Agencji Rynku Rolnego, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Te agencje chcemy połączyć, żeby była jedna agencja obszarów wiejskich, żeby rolnik wiedział, kto odpowiada za rolnictwo w Polsce, kto w tej dziedzinie jest pomocny dla rolników.

Poseł Jarosława Sachajko, Kukiz’15, stwierdził, że jego klub popiera zmiany i oczekuje, że nowe osoby będą fachowcami, a nie tylko członkami partii rządzącej.

- Dostrzegamy potrzebę pilnych zmian w rolnictwie, które przedstawił w uzasadnieniu poseł sprawozdawca. Jednak widzimy, jak obecnie są obsadzane spółki Skarbu Państwa, których prezesami stają się członkowie PiS, i ten kierunek nam się nie podoba. Uważamy, że prezesami państwowych spółek nie powinni być członkowie partii, a osoby merytoryczne spoza kręgu politycznego. Reasumując, pomimo braku spełnienia naszych standardów, okazując kredyt zaufania, Klub Poselski Kukiz’15 wstrzyma się od głosu, ufając, iż opisane zmiany w postaci łączenia inspekcji i agencji rolnych nastąpią bez zbędnej zwłoki, a wybór nowych prezesów i dyrektorów zostanie przeprowadzony z zapewnieniem maksymalnej transparentności.

W transparentność nie wierzą natomiast przedstawiciele partii dotychczas rządzących. Poseł Wojciech Król, Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska, przewidywał:

- Jakie kwalifikacje, doświadczenie czy wykształcenie będą posiadali nowi szefowie jednostek wymienionych w projekcie ustawy? Biorąc pod uwagę dotychczasowe praktyki, obawiamy się, że jedynym kryterium będzie staż, i to staż w Prawie i Sprawiedliwości.

Poseł Mirosław Maliszewski w imieniu PSL miał te same obawy i wskazał na sposób wprowadzania zmian - to projekt poselski, a nie rządowy.

- Przecież tak naprawdę, jeżeli chodzi o gestię powoływania na funkcje kierownicze w poszczególnych instytucjach, to nie jest sprawa parlamentu. I być może rzeczywiście można by wprowadzić takie poprawki, że tacy kandydaci powinni, skoro nie muszą występować przed żadną komisją konkursową, zaprezentować się sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Gdybyście państwo taką poprawkę złożyli, ona na pewno uzyskałaby nasze poparcie, bo tak naprawdę nie ma tu o obowiązkach, które stoją przed naszą Wysoką Izbą w zakresie powoływania na te funkcje, a korzystamy w tym przypadku czy państwo korzystacie z takiej szybszej ścieżki, aby przeprowadzić zmiany nieswoich na swoich.

Joanna Augustynowska, klub Nowoczesna, zgodziła się z taką opinią i oznajmiła:

- Proponowany poselski projekt zmiany ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw to zwykły skok na stołki.

Posłanka zauważyła też, że powoływanie nie będzie się odbywało w drodze konkursu i nie będzie obowiązku publikacji informacji o naborze. A kiedyś było lepiej:

- Dotychczas obsadzenie tych stanowisk polegało na powołaniu przez ministra właściwego w danej dziedzinie eksperckiego zespołu składającego się z trzech osób.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski dorzucił w tym momencie uzupełnienie: - Z PO.

Posłowie przeanalizowali już w komisji rolnictwa proponowane poprawki. Głosowanie dziś.