"Polska pozytywnie ocenia dokument Komisji Europejskiej dotyczący podwyższenia limitu pomocy dla gospodarstw rolnych oraz niższego oprocentowania pożyczek i kredytów. Pomoc państwa wymaga jednak odpowiedniej zasobności budżetu krajowego. Dlatego Polska wnioskuje o pomoc z budżetu UE, z rezerwy kryzysowej, na rekompensaty dla sektorów szczególnie dotkniętych sytuacją związaną z COVID-19" - zaznaczył cytowany w przekazanym PAP komunikacie resortu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Zdaniem ministra, niezwykle istotne jest podjęcie wspólnych działań w celu zminimalizowania strat producentom rolnym, grupom producentów rolnych oraz podmiotom skupującym i przetwarzającym produktu rolne.

"Szczególną ochroną należy objąć małe i średnie gospodarstwa rolne oraz zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego, które postawiły na rozwój zaciągając długoletnie zobowiązania finansowe. W sytuacji spowolnienia gospodarczego, to one w pierwszej kolejności odczują jego skutki i mogą być zagrożone upadłością" - podkreślił minister Ardanowski.

W ocenie polskiego rządu w obecnej sytuacji kluczowe znaczenie ma zapewnienie płynności funkcjonowania łańcuchów dostaw w wymiarze krajowym, rynku unijnego i rynków eksportowych.

Jak podało ministerstwo, "Polska stoi na stanowisku, że należy uruchomić skup interwencyjny na rynku mleka i wołowiny. Konieczne jest uruchomienie nadzwyczajnych środków wsparcia i rozszerzenie listy produktów objętych interwencją. W odniesieniu do organizacji producentów owoców i warzyw oraz programów operacyjnych - zwiększenie pomocy UE na działania kryzysowe oraz zawieszenie wymogów dotyczących minimalnej wartości i ilości produkcji sprzedanej" .

W opinii resortu rolnictwa, konieczna jest także odpowiednia elastyczność w zarządzaniu środkami UE, w tym: kierowanie środków na podtrzymanie płynności finansowej gospodarstw (finasowanie kredytów obrotowych w instrumentach finansowych); umożliwienie, analogicznie jak w polityce spójności, przeznaczenia niewykorzystanych środków z PROW 2014-2020 na ratowanie podmiotów sektora rolno-spożywczego.

Ponadto Polska postuluje m.in. ograniczenie kontroli na miejscu; zwiększanie i wcześniejsze zaliczki na dopłaty bezpośrednie nawet pomimo niezakończonych kontroli; zwolnienie z wymogu ustanawiana zabezpieczeń w przypadku zaliczek na inwestycje.

Ardanowski zaznaczył, że europejskie rolnictwo powinno być solidarne, a konsumenci nie mogą być zakładnikami spekulantów rynkowych. Jego zdaniem niedopuszczalne jest wstrzymywanie dostaw do produkcji rolno-spożywczej oraz handlu detalicznego artykułami rolno-spożywczymi w oczekiwaniu na wzrost cen, czy też w celu budowania przeświadczenia u konsumentów, że dostawy te są zagrożone. (PAP)

autor: Anna Wysoczańska

awy/ mmu/