Niespodziewana poprawka zgłoszona przez posłów PiS do ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, stała się przyczyną burzliwej debaty na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa.

Nadwyżka w KOWR

Strona rządowa zaproponowała, by KOWR nie oddawał do budżetu państwa nadwyżki, pochodzącej z dzierżawy i sprzedaży ziemi z Zasobu Rolnego Skarbu Państwa. Opozycja oskarżyła PiS o próby wyprowadzania z budżetu środków, które powinny zostać przeznaczone na wsparcie rolnictwa.

KOWR nie odprowadzi 500 mln zł do budżetu?

Sporu nic nie zwiastowało. Na posiedzeniu omawiano ustawę o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności oraz niektórych innych ustaw. Zmiany dotyczyć więc miały jedynie technicznych szczegółów i procedur, które ułatwić mają życie rolnikom, składającym wnioski.

Jedną z ustaw powiązanych z tą procedowaną jest jednak ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. I tu padła kontrowersyjna poprawka.

PiS wyszło z propozycją, aby KOWR w 2022 r. wypracowaną nadwyżkę w niebagatelnej kwocie 500 mln zł nie odprowadzał do budżetu, lecz zatrzymał. Pieniądze, jak wyjaśnił wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra, miałyby być przeznaczone m.in. na skup owoców miękkich, a później pszenicy, ziemniaków i innych produktów. Środki i tak trafią więc na wsparcie dla rolnictwa – argumentował przedstawiciel resortu.

Propozycja PiS przewiduje, że pół miliarda złotych może być wydatkowana na takie cele jak: udzielanie pożyczek na skup lub przetwarzanie produktów rolnych, nabywanie na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości rolnych w celu poprawy struktury obszarowej gospodarstw, oraz na zakup akcji lub udziałów w spółkach. Na ten ostatni cel przewidziano aż 200 mln zł.

"Te pieniądze należą się rolnikom"

- To po prostu klasyczny „skok na kasę”. Skok na pół miliarda – tak skomentowała poprawkę PiS posłanka Dorota Niedziela z PO.

Podobnego zdania był poseł Kazimierz Plocke (PO), który o propozycji obozu rządzącego wyraził się równie dosadnie. - Ta poprawka pozwoli rządzącym położyć łapę na kwocie 500 mln zł, choć te pieniądze należą się rolnikom. To jest skandal o wartości 0,5 mld zł – powiedział poseł.

To pieniądze za sprzedaż i dzierżawę państwowej ziemi, które pochodzą od rolników, ale zamiast na wsparcie rolnictwa trafią do dyspozycji polityków. Nie będzie nad nimi społecznej kontroli – uważa Kazimierz Plocke.

W jego opinii możliwość wydatkowania środków na zakup akcji i udziałów w spółkach prawa handlowego oraz pożyczki na zakup środków do produkcji rolnej to sposób na wyprowadzanie publicznych pieniędzy lub sfinansowanie Krajowej Grupy Spożywczej. -Ile z tego pochłonie wasz holding?- pytał na posiedzeniu opozycyjny poseł.