Na problemach, jakie wynikać mogą dla rolników z tytułu zawartych umów kontraktacyjnych, skupił się w swojej prezentacji Grzegorz Synal, radca prawny reprezentujący Kancelarię Radców Prawnych Sęczkowski Synal Legal Group. Zwrócił on uwagę, iż odbiorca płodów rolnych czy zwierząt hodowlanych w świetle obowiązującego prawa znajduje się w dużo bardziej komfortowej sytuacji, niż rolnik-dostawca w przypadku nie wywiązania się z zawartego kontraktu, nawet z przyczyn od nikogo niezależnych. Przykłady na poparcie tej tezy obserwowaliśmy zresztą niedawno, bo kłopoty z wywiązaniem się z umów miało wielu gospodarzy poszkodowanych przez suszę.

Kontraktujący ponosi ograniczone ryzyko z tytułu niewykonania umowy. W przeciwieństwie do rolnika nie ponosi żadnego ryzyka z tytułu złej pogody czy klęsk żywiołowych. Tymczasem ma zagwarantowany zwrot wypłaconych zaliczek i udzielonych kredytów. Producent rolny nie dość, że poniósł straty w wyniku suszy, musiał zwrócić pieniądze a czasem również uiścić kary umowne. Grzegorz Synal wskazał przy tym sposoby ochrony i metody uniknięcia roszczeń podmiotów kontraktujących.

Zarządzaniu ryzykiem w gospodarstwie w kontekście suszy poświęcił swoja prelekcję Michael Lösche, reprezentujący zarząd Concordia Polska TUW. Miał on dla zgromadzonych rolników dobre wieści, bowiem w świetle ostatnich ustaleń dotyczących zmian w ustawie o ubezpieczeniach rolnych, pojawia się możliwość ubezpieczania upraw od ryzyka suszy. Pakiety obejmujące to ryzyko znaleźć maja się w ofercie towarzystwa ubezpieczeniowego już w przyszłym roku. Michael Lösche omówił również inne ryzyka, które w różnym stopniu rzutują na sytuację i kondycje ekonomiczną gospodarstw i wskazał sposoby ochrony przed nimi, jakie są dla rolników dostępne.

Piotr Domagała z Banku Santander skupił się z kolei w swoim wystąpieniu na zarządzaniu finansami w gospodarstwie rolnym. Właściciel gospodarstwa nie ma wpływu na warunki pogodowe, otoczenie rynkowe czy zdarzenia losowe, ale są czynniki kształtujące koszty produkcji i przychody z niej, które warto przeanalizować i poprawić. Prelegent zauważył przy tym, jak niewielu rolników dokładnie liczy koszty ponoszone przy prowadzeniu działalności, z czego często wynikają mylne wnioski dotyczące opłacalności produkcji w danej branży.

Jednym ze skutecznych sposobów poprawy opłacalności produkcji, a zarazem poprawy konkurencyjności gospodarstwa może być zmiana formy prowadzenia działalności rolniczej. O drogach do konsolidacji branży rolniczej i możliwościach w tym zakresie mówiła dr Joanna Mikołajczyk, adwokat kancelarii Sęczkowski Synal Legal Group i adiunkt na wydziale prawa i administracji Uniwersytetu Łódzkiego.

-W Polsce działa zaledwie kilkaset spółdzielni rolnych, podczas gdy w pozostałych krajach UE funkcjonuje ich 22 tysiące i jest to najpopularniejsza forma prowadzenia działalności rolniczej – zauważyła Joanna Mikołajczyk. - Popularnością cieszą się wśród rolników zachodnich również spółki, podczas gdy u nas na taką formę działalności decydują się bardzo nieliczni. Ostra konkurencja rynkowa skłaniać zaś powinna do zweryfikowania przez naszych rolników niechęci do zrzeszania i współdziałania.

Szerzej o poruszonych tematach w kolejnych publikacjach w portalu oraz w najbliższym wydaniu miesięcznika Farmer.