O takie odstępstwo od obowiązujących przepisów zwróciła się właśnie Krajowa Rada Izb Rolniczych do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Powód? Na polach jest mokro. Zbyt mokro.

Dlatego też, Zarząd KRIR zwrócił się w połowie października do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o zastosowanie odstępstwa i umożliwienia stosowania nawozów naturalnych płynnych i stałych do końca listopada na niezamarzniętą glebę. Przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 5 czerwca 2018 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu ich zanieczyszczeniu” w obliczu aktualnych podtopień pól uprawnych uniemożliwiają przeprowadzenie wielu zabiegów agrotechnicznych.

Zarząd KRIR zawnioskował o dostosowanie terminu wywozu nawozów naturalnych do końca listopada na skutek określonych warunków pogodowych i glebowych. Według rolników, najlepszą zasadą, do stosowania naturalnych nawozów na gruntach ornych, uprawach trwałych i użytkach zielonych jest, że „nawożenia nie prowadzi się na zamarzniętą glebę.”

Przypomnijmy - wiosną, udało się rolnikom "obejść" przepisy ww. Programu w kwestii dotyczącej terminu zastosowania nawozów azotowych. Miejmy nadzieję, że i tym razem uzyskają oni stosowne odstępstwo od wspomnianych przepisów.