Ministerstwo Rolnictwa zrezygnowało z obowiązku weryfikacji rolniczej aktywności zawodowej podmiotów wnioskującego o dopłaty. Jak podano, procedura ta była uciążliwa, a tylko ok. 0,15 proc. wnioskujących o wsparcie wykluczano z płatności. Ma to być uproszczeniem w ubieganiu się o dopłaty.

Więcej: Zmiany we wniosku o dopłaty bezpośrednie

O jaką kwotę wnioskowały te podmioty? – zapytaliśmy w agencji. Okazuje się, że wcale nie o małą.

„Wśród wniosków złożonych o przyznanie dopłat bezpośrednich za 2016 roku, stwierdzono 23 przypadki, w których nie spełniony został warunek bycia aktywnym rolnikiem, co prowadziło do odmówienia wypłaty płatności. Łączna kwota dopłat, o którą ubiegano się w tych wnioskach, wynosiła ok. 1,18 mln zł.

Informuję ponadto, że wśród ubiegających się o przyznanie dopłat bezpośrednich za 2017 r. nie stwierdzono na razie żadnych przypadków nie spełnienia warunku bycia aktywnym rolnikiem” – podała ARiMR.

Warto zauważyć, że dopłaty bezpośrednie związane z produkcją, tak pracowicie naliczane do kóz, to niewiele więcej niż kwota dopłat wnioskowana przez podmioty nie będące aktywnym rolnikiem, a do konopi włóknistych to prawie trzy razy mniej, niż może teraz trafić z tytułu dopłat do tych posiadaczy ziemi, którzy nie mają statusu aktywnego rolnika.

Więcej o aktywnym rolniku i zakresie trudności, jakie trzeba było - będąc rolnikiem - pokonać, żeby wykazać aktywność:

Aktywny zawodowo jest każdy rolnik