PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie żałujmy botoksu dla Frankensteina!

Nie żałujmy botoksu dla Frankensteina! Mimo kolejnych zmian, Prawo łowieckie wciąż jest krytykowane, Foto: pixabay

Dwie epidemie – ASF i COVID-19/20 - jasno pokazały, że nowelizacja Prawa łowieckiego nie uzdrowiła sytuacji w polskich lasach, której konsekwencji boleśnie doświadczają rolnicy.



Efekty kolejnych nowelizacji Prawa łowieckiego łatwo nam oceniać – po liczbie skarg od rolników i próśb o pomoc, w przypadku konfliktów z szacującymi szkody. Tych niestety wcale nie ubywa - tyle tylko, że równie często jak na myśliwych, rolnicy skarżą się na leśników zarządzających ośrodkami hodowli zwierzyny i regionalne dyrekcje ochrony środowiska, które odpowiadają za szkody czynione przez gatunki chronione.

Z rozmów tych można wyciągnąć jeden zasadniczy wniosek – taki mianowicie, iż nad liczebnością dzikiej zwierzyny w naszych lasach od dawna nikt już nie panuje. I dotyczy to zarówno zwierzyny łownej, jak i gatunków będących pod ochroną. W efekcie pola i łąki pustoszą stada dzikich ptaków i ssaków, wilki pożerają owce, cielęta i pilnujące gospodarstw psy, rysie i lisy zakradają się do kurników, niedźwiedzie niszczą pasieki i kradną miód, a dziki ryją nawet na placach zabaw w dużych miastach.

Bądźmy szczerzy – wiedza na temat liczebności populacji leśnych zwierząt nikomu z tych, którzy za nie odpowiadają, nie jest dziś potrzebna. Po co liczyć wilki, skoro i tak nie zamierzamy narażać się ekologom i nadwyżki chronionych drapieżników odstrzelić? Po co myśliwym rzetelny stan pogłowia saren czy dzików, skoro myśliwych w naszym kraju jest zbyt mało, aby ich populację faktycznie kontrolować? A przecież tam, gdzie rolnicy widzą problem, dostrzec można też pozytywy i fiasko przekuć w spektakularny sukces: lasy mamy tak zasobne w zwierzynę, że reszta Europy nam zazdrości, a to najwyraźniej zasługa naszego modelu łowiectwa i ochrony przyrody.

Skupmy się jednak na zwierzynie łownej i gospodarce łowieckiej, by od tematu nie odbiegać. W walce z ASF przegrywamy od ponad 6 lat, bo depopulacja dzików okazała się u nas zwyczajnie niewykonalna. Przyspieszyć ją miała ostatnia nowelizacja Prawa łowieckiego i „ostateczna dekomunizacja” PZŁ. Rzeczywistość pokazuje, że ani jedno, ani drugie, nie przyniosły jednak zakładanych celów.

Przywódca jednej z organizacji rolniczych ostatnią nowelizację Prawa łowieckiego porównał do wymiany koła w ciągniku, w którym zatarty jest silnik. Mnie nasuwa się raczej porównanie z operacją plastyczną Frankenteina, czyli upiększaniem chodzącego trupa. Pozbawienie myśliwych monopolu na szacowanie szkód łowieckich z pewnością było potrzebne, ale w praktyce dało mniej, niż mogliśmy oczekiwać. Przepisy nie zmieniły bowiem stosunków na poziomie lokalnym, w których prezes koła łowieckiego nie będzie postrzegany i traktowany jako myśliwy-pasjonat, ale w odniesieniu do funkcji i stanowiska, które pełni w „cywilnym” życiu. Bądźmy szczerzy – ustawę, którą określano mianem spadku po Bierucie, komuniści „przysposobili” po rządach sanacyjnych. Wystarczyła drobna kosmetyka, bo tylko elity szukające rozrywki w lasach z dubeltówką w dłoni miały się zmienić, a nie ich przywileje. A kolejne elity czyniły wszystko, by majstrowanie przy ustawie do kolejnej „kosmetyki twarzy” się sprowadziło.


Niedawny „zamach” na PZŁ zakończył się owszem pokoleniową i polityczną zmianą warty, ale cóż ona dała? Jak pokazały ostatnie miesiące, to nie zarząd PZŁ decyduje o zaangażowaniu myśliwych w walkę z ASF, nie on gwarantuje ochronę upraw rolników i uczciwe szacowanie szkód. Niemoc tą zobaczyliśmy wiosną br., gdy ogłoszono epidemię koronawirusa. Rolnicy nie mogli doprosić się od kół łowieckich wizyt na stratowanych przez leśną zwierzynę polach, zarządzone odstrzały sanitarne dzików stały się zbiorami zbożnych życzeń. PZŁ wzywał myśliwych do wypełniania ustawowych zobowiązań, zarówno w kwestii odstrzałów zwierząt, jak i szacowania strat. Na niewiele się to jednak zdało...

Śledząc medialne publikacje można dojść do wniosku, że krytykę samego prawa łowieckiego coraz częściej zastępuje szersza krytyka sposobu prowadzenia gospodarki łowieckiej w kraju - tak w wykonaniu myśliwych, jak i organów państwa. Trudno nie zauważyć, że w toku tej długiej debaty na naszym „wzorcowym”, jak od lat nam wpajano, modelu gospodarki łowieckiej przybywa rys i pęknięć. Może więc zamiast kolejny raz reanimować trupa, uznamy wreszcie że przyszła pora na zrewidowanie reguł, na których Prawo łowieckie się zasadza?

Hola, hola… Z pewnością łatwo powiedzieć – trudniej to zrobić, by obowiązującego prawa nie popsuć bardziej. To nie rolnicy, myśliwi czy leśnicy ustalaliby przecież nowe rozwiązania, a ekolodzy i obrońcy zwierząt, których żaden europejski rząd ignorować się dziś nie ośmieli. To do nich należy ostatnie słowo. A jeśli nam się to nie podoba? Jak w tytule: "Nie żałujmy botoksu dla Frankensteina!".



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (26)

  • zygmunt 2020-08-07 13:04:34
    Za Gierka gospodarka rolna była pod niewielkim nadzorem państwa, ale chcieli zmian teraz mają kapitalizm myśleli że w kapitaliźmie będą żyli w luksusie, niestety kapitalizm jest bezwzględny nikogo to nie interesuje co rolnicy robią i z czego żyją, a tym bardziej że ASF wykańcza drobnych /małorolnych/ będących na granicy biedy.
  • specjalista 2020-08-06 21:07:26
    Obwody przejmą bogaci ale oni dokładnie umieją liczyć i niech rolnicy nie liczą że im płacić będą więcej...ha, ha ha
  • Rozmowa z myśliwym 2020-08-06 19:19:08
    @Olek, w każdym Kole Łowieckim w Polsce jest inaczej, ale ogólnie masz rację. Od 2010 roku została zachwiana równowaga – Koło Łowieckie – Rolnik – odszkodowania, oraz Myśliwy - przyjemność polowania – ekoterroryści i medialna nienawiść do myśliwych o „zabijanie jelonka”. …. Gospodarka łowiecka to zmartwienie właściciela zwierzyny – Rządu, nie moje, Myśliwego. ….. Rozróżnij pomiędzy Kołem Łowieckim, Myśliwym i tworem zupełnie obcym dla Kół Łowieckich i Myśliwych = Zrzeszeniem Polski Związek Łowiecki. … PZŁ jest aktualnie agendą rządową, zatrudnia 50 Łowczych = 1 krajowy i 49 okręgowych, wszyscy z nadania partyjno – rządowego i pobierają pensje ze składek Myśliwych i Kół Łowieckich, choć ani Myśliwi ani Koła Łowieckie ich nie wybrały. Do tego ok. 200 osób „obsługi” – sekretarki, księgowi, pracownicy techniczni na strzelnicach. … Wynagrodzenie Łowczego Krajowego wynosi 20.000 zł miesięcznie, i jest to oficjalna informacja. … Minister (Rząd) może kazać wszystko Kołom Łowieckim – kopać rowy, zbierać stonkę czy liczyć jelenie lub krzewy głogu na dzierżawionym od Rządy obwodzie Łowieckim. Ale Rząd nie może NIC kazać Myśliwym nie zrzeszonym w Kołach Łowieckich. …. Bogaci Myśliwi albo już są niezrzeszeni w Kołach, ponad 20.000 osób, płaca i polują dla przyjemności gdzie chcą. Niewątpliwie w przyszłym roku grupy bogatych Myśliwych przejmą najbogatsze w zwierzynę obwody łowieckie, rozdzielane będą według kryterium które określi minister Środowiska. Cała reszta plebsu myśliwskiego będzie dzierżawić słabe obwody, liczyć krzaki głogu jak im Rząd każe póki wytrzymają finansowo płatności dla rolników odszkodowań.
    • Olek 2020-08-06 20:51:28
      Zgadzam się w pełni. I ten stan ma wpływ na zwalczanie ASF. W sumie,na moje oko to podobna sytuacja jest w weterynarii. Czyli dwie ważne grupy są w stanie kryzysu.
      • Rozmowa z myśliwym 2020-08-06 21:14:36
        ależ - ASF nikogo w Polsce nie interesuje. W żadnym (TV, Radio) medium prywatnym ani partyjnym które "modeluje" nastroje społeczne w kraju od lutego tego roku - od pół roku - nie ma żadnej informacji o ASF. Temat jest tylko w prasie rolniczej i myśliwskiej, i u Wet-ów. W skali "ogólnospołecznej" ASF jest tak samo ważny, jak przygotowywanie pasiek do zimy czy problem utylizacji zużytych opon. Albo nie wypłacanie rolnikom „suszowego” czy nie wypłacanie myśliwym „strzałowego” za dziki.
  • Olek 2020-08-06 10:54:17
    W rozmowie z myśliwym usłyszałem taki plan na zmiany w przyszłym roku: zamierza wypisać się z koła. I polować sobie jak "dewizowiec" kiedy chce i na co chce. Czyli rzadko i na wybrany gatunek. O resztę nie będzie już się martwić. Podobno w jego kole to pomysł powszechny. Jeśli większość myśliwych tak postanowi, to ciekawe jaki będzie pomysł na prowadzenie gospodarki łowieckiej. Nowa organizacja? Rodzaj polujących "gajowych" w Lasach Państwowych? Instytucje miejskich i gminnych łowczych ? Reaktywacja Straży Łowieckiej etatowej? Ciekawy czas nadchodzi.
    • abra 2020-08-06 15:53:55
      w lasach strzelać będzie wot
    • nas nie trzeba reaktywować 2020-08-06 19:58:49
      Jesteśmy - Państwowa Straż Łowiecka, umundurowana, uzbrojona i wyposażona w terenowe, oznakowane środki transportu formacja podległa wojewodzie. Jesteśmy w każdym województwie i na terenie całej Polski jest nas 70 osób. Pobieramy wynagrodzenie i jesteśmy urzędnikami państwowymi.
  • specjalista 2020-08-05 22:42:06
    Pan redaktor Tomczyk piszę nieprawdę i napisał celowo niezwykle ogólnie co nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości, cyt. rolnicy nie mogli się doprosić myśliwych do szacowania szkód,,, proszę to sprostować. Są polecenia odgórne aby koła jak najszybciej przystępowały do wyceny szkód. Z tego co wiem w większości kół szkody są wyceniane bardzo szybko. Panie Tomczyk proszę o sprostowanie swoich słów.
    • Grzegorz Tomczyk 2020-08-06 12:25:31
      Jak zwykle w życiu - punkt widzenia zależny od punktu siedzenia. Niestety nie mam czego prostować, ponieważ napisałem prawdę. Odbyłem na ten temat wiele rozmów z rolnikami.
      • specjalista 2020-08-06 15:39:26
        Dzień Dobry ,...jestem pewien że pan żadnych rozmów z rolnikami nie odbył.
      • specjalista 2020-08-06 20:56:42
        Rzetelność dziennikarska wymaga wysłuchania dwu stron panie Tomczyk.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.92.74.105
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.