W czwartek podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wprowadzenie dopłat do zakupu nawozów sztucznych dla rolników, apelując jednocześnie do Komisji Europejskiej o jak najszybsze udzielnie zgody na takie wsparcie.

Zapytany o efekty takiej operacji, ekspert PKO BP zauważył, że choć ceny produktów rolnych wzrosły w 2022 roku do rekordowych poziomów, to nie rekompensują wzrostu cen nawozów. Przypomniał, że w wyniku wzrostu cen gazu, nawozy podrożały nawet o 400 proc., co w znaczący sposób wpłynie na ich zużycie, co z kolei spowoduje spadek tegorocznych plonów.

Powołując się na badania koniunktury w rolnictwie prowadzonych przez SGH, ekspert wskazał, że już w IV kw. 2021 roku zakupy nawozów zmalały do poziomu nienotowanego od 2009 r. - Wprowadzenie dopłat do zakupu nawozów mogłoby ograniczyć skalę spadku ich zużycia w kraju i tym samym spadku plonów w 2022 - powiedział Dziwulski. Dodał, że działanie to poprawiłoby sytuację rolników, jednak - jak zauważył - jego wpływ na ceny żywności nie byłby "aż tak znaczący". - Ceny produktów rolnych, np. zbóż, w zdecydowanej większości podlegają tendencjom globalnym. Zmiany na rynku krajowym mają mniejsze znaczenie - wyjaśnił. Dodał, że dopłaty do nawozów, mogą natomiast stanowić potencjał do złagodzenia wzrostów cen owoców i warzyw, których Polska jest ważnym producentem i eksporterem w skali UE i świata.

Rząd na początku stycznia br. uchwalił tarczę antyinflacyjną 2.0. W jej ramach do zera spadł VAT na żywność i napoje objęte wcześniej stawką 5 proc., z 23 do 8 proc. obniżono stawkę tego podatku na paliwa silnikowe, w przypadku nawozów stawka spadła z 8 proc. do zera.

Według danych GUS ceny detaliczne żywności i napojów bezalkoholowych w grudniu 2021 r. były o 8,6% wyższe w porównaniu do tych z grudnia 2020 r. Oznacza to, że mieliśmy do czynienia z najwyższym tempem wzrostu od ponad 10 lat, czyli od maja 2011 r., kiedy to żywność i napoje alkoholowe zdrożały w skali roku o 8,8 proc.