Na 19 marca o godz. 12 zaplanowano obrady Podkomisji stałej do spraw biogospodarki i innowacyjności w rolnictwie przy sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Po styczniowym posiedzeniu, które pokazało, że rząd nie ma zamiaru ułatwiać uprawy konopi w naszym kraju, teraz zaplanowano wysłuchanie informacji na temat korzyści dla polskiego przemysłu wynikających z uprawy i przetwórstwa konopi siewnych, które przedstawią: minister rolnictwa i rozwoju wsi, minister zdrowia, minister aktywów państwowych, minister rozwoju, pracy i technologii.

Więcej o styczniowym posiedzeniu podkomisji:

Konopie włókniste groźne jak indyjskie?

Zestawienie tych informacji przez przedstawicieli rządu z pewnością będzie korzystne dla osób zainteresowanych uprawą konopi w naszym kraju.

Zanim się to stanie, proponujemy zapoznanie się z informacją „Rozwój rynku uprawy i przetwarzania konopi przemysłowych w Polsce”, przygotowaną przez Macieja Czapluka, eksperta, i  Adama Czerniaka, głównego ekonomistę Polityki Insight.

„Partnerem raportu jest HemPoland Sp. z o.o. Opracowanie jest bezstronne i obiektywne, partner nie miał wpływu na jego tezy ani wymowę” – zastrzeżono.

Autorzy wskazali na następujące szanse, jakie daje uprawa konopi:

- szybki wzrost popularności produktów z konopi – od żywności poprzez suplementy diety aż po hempcrete (ekobeton),

- rozwój branż przemysłu przetwarzającego włókna i paździerz konopny (np. włókiennictwo, produkcja biokompozytów, płyty pilśniowe) dzięki wzrostowi podaży łodyg pozostających po zbiorach nasion i kwiatostanów zbieranych na cele konsumenckie,

- wysoka odporność konopi przemysłowych na susze, złe warunki glebowe i choroby, brak konieczności nawożenia upraw, co umożliwia ich kultywację nawet na obszarach przyrodniczo cennych lub poprzemysłowych,

- wzrost dochodów rolników dzięki wysokiej rentowności upraw w związku z wysokimi cenami surowców konopnych przy jednoczesnych niskich kosztach ich uprawy,

- niski ślad węglowy – pole konopi absorbuje więcej dwutlenku węgla z atmosfery niż las tej samej powierzchni, a rośliny wydzielają go wielokrotnie mniej w trakcie spalania czy obróbki niż drewno,

- wzrost dochodów podatkowych państwa ze względu na rozwój branży, w tym zmniejszenie importu i ograniczenie szarej strefy w ramach rynku wewnętrznego.

Jak wyliczono, w 2019 roku struktura przychodów rolników z upraw konopi przemysłowych rozkładała się następująco (a obszar zasiewów różnymi odmianami Cannabis sativa zwiększył się w 2019 r. o 79 proc. w ujęciu rocznym i przekroczył 3 tys. ha):

- 82% przychodów - 29,5 mln zł – dał susz kwiatowy

- 13% - 4,6 mln zł - czerpano z nasion

- 3% - 1,1 mln zł – przyniosło włókno

- 2% - 0,9 mln zł – otrzymano ze słomy.

Szczegóły w załączniku.

Przypomnijmy, że na uprawę konopi trzeba uzyskać zezwolenie, poprzedzone umową kontraktacji lub złożyć razem z wnioskiem o zezwolenie zobowiązanie do przetworzenia konopi włóknistych we własnym zakresie.