Rolnictwo węglowe jako  część rolnictwa zrównoważonego

Nad tym zagadnieniem pochylili się w dyskusji "Rolnictwo węglowe rozwiązaniem problemów?" Adam Kopyść, dyrektor ds. cyfrowego i zrównoważonego rozwoju biznesu (Polska, Czechy, Słowacja, Estonia, Litwa i Łotwa) z firmy Bayer oraz Michał Wołosowicz, redaktor "Farmera".

- W dyskusjach padają różne terminy: rolnictwo regeneratywne, biologizacja, rolnictwo węglowe, ale spoglądając w definicję, wszystko sprowadza się do rolnictwa zrównoważonego - mówił Adam Kopyść.

Zdaniem eksperta rolnictwo węglowe, jako część rolnictwa zrównoważonego, powinno:

  • spełniać swój cel ekonomiczny i zachować opłacalność produkcji,
  • spełniać swój cel środowiskowy poprzez zmniejszenie wpływu rolnictwa na środowisko,
  • wpływać na społeczną akceptację rolnictwa.

Rolnicy będą uprawiać węgiel

Jak tłumaczył Adam Kopyść, w rolnictwie węglowym skupiamy się na redukcji emisji dwutlenku węgla oraz magazynowaniu węgla organicznego w glebie. Rolnicy poprzez poszczególne dobre praktyki rolnictwa węglowego (np. ograniczenie mechanicznej uprawy roli, uprawa roślin okrywowych itp.) sprzyjają wychwytywaniu i sekwestracji atmosferycznego dwutlenku węgla w glebie, generując w ten sposób kredyty/certyfikaty węglowe z możliwością ich późniejszej sprzedaży.

- Ograniczenie emisji i sekwestracja dwutlenku węgla dzięki rynkowi płatności węglowych może stać się nową, dodatkową "uprawą" dla rolników - mówił Adam Kopyść.

Ekspert dodał, że wprowadzanie praktyk rolnictwa węglowego będzie wiązać się z dodatkowymi, "ubocznymi" korzyściami, przede wszystkim dlatego, że bardzo ważnym elementem tego systemu jest optymalizacja zużycia środków produkcji.

 - Wielu rolników już od dawna wdraża w swoich gospodarstwach działania rolnictwa węglowego, choć tak ich nie nazywają - dodał nasz rozmówca.

Klimat na świeczniku

Jak zapowiedział Adam Kopyść, w następnych miesiącach dużo będzie działo się w zakresie legislacji rolnictwa węglowego i płatności węglowych. W przyszłym roku pojawią się też propozycje legislacyjne, dotyczące zrównoważonych łańcuchów żywnościowych.

- Rynek płatności węglowych i zaangażowanie branży spożywczej w ograniczenie emisji w całym łańcuchu dostaw dopiero się zaczyna. To bardzo ważne, bo ta branża jest istotnym czynnikiem, wpływającym na motywację do proklimatycznych działań - mówił Adam Kopyść.

Ekspert podkreślił, że kierunek dyskusji o przyszłości rolnictwa węglowego nada prawodawstwo unijne, ale można przewidywać, że rynek płatności węglowych będzie się rozwijał. Świadczy o tym m.in. wprowadzenie nowego ekoschematu w WPR na lata 2023-2027.

- Po działaniach Unii Europejskiej widzimy, że pomimo kryzysu ekonomicznego i politycznego działania proklimatyczne nie schodzą z agenty Wspólnoty - zaznaczył Kopyść.

Nasz rozmówca wspomniał, że rozwijać się będzie nie tylko pośrednictwo w sprzedaży certyfikatów węglowych, lecz także współpraca między rolnikami, a firmami skupującymi płody rolne, które będą wprowadzały dopłaty za obniżenie emisji przy ich produkcji.