AGROunia podczas swojej pierwszej konwencji programowej na początku grudnia zaproponowała, aby wprowadzić wymóg: 70 proc. produktów w sklepach obowiązkowo powinno być produktami polskimi.

Jak mówił w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Michał Kołodziejczak, lider AGROunii, chodzi o to, żeby strategiczne produkty żywnościowe nie były wypierane z rynku przez zagraniczne.

- Nie mówimy o wypaczonych definicjach polskiego produktu typu produkowany w Polsce przez zagraniczne koncerny. Polskie mięso wieprzowe, warzywa czy owoce nie mogą być wypierane z rynku przez produkty zagraniczne, bo grozi to załamaniem krajowej produkcji. Sklepy stosują działania, by nie kupować polskich produktów tylko zagraniczne i w ten sposób podporządkowywać sobie producentów. Ci z kolei rezygnują z produkcji, co zmniejsza bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju. Wymóg 70 proc. polskich produktów na półkach ma przyczynić się do tego, żeby ta strategiczna dla Polski produkcja była utrzymana - dodał.

Chcemy też żeby wszystkie produkty były obowiązkowo oznaczane flagą kraju pochodzenia. Dziś nie wiadomo skąd jest np. czekolada w Lidlu i wiele innych rzeczy. Nie wiadomo kto je produkuje i w jakim standardzie, jakie są normy pozostałości pestycydów itp. - dodał.

AGROunia chce też dwóch cen w sklepach - aby jedna mówiła o tym, ile za dany produkt otrzymuje rolnik, a druga wskazywała cenę dla konsumenta.

To pokłosie jeszcze wrześniowej wypowiedzi premiera Morawieckiego, według którego, im droższa żywność w sklepach, tym więcej dostaje rolnik.

- Pan Kołodziejczak ma dużo dobrych pomysłów. Sposób ich wdrożenia możemy przedyskutować. Chętnie się spotkam - zadeklarował w rozmowie z RMF FM wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, tuż po październikowej nominacji na to stanowisko.

W czasie tegorocznej konferencji farmera Narodowe Wyzwania w Rolnictwie zapytaliśmy bezpośrednio ministra Kowalczyka o to, co sądzi na temat umieszczania podwójnych cen na produktach żywnościowych w sklepach. 

W jego opinii, ta idea jest możliwa do realizacji, ale.....

Idee AGROunii może słuszne, tylko pytanie: gdzie w tym wszystkim wolny wybór konsumenta? Czy aby na pewno wprowadzanie tego typu - jak wymienione wyżej - "obowiązków" spowoduje, że konsument będzie kupował tylko polskie produkty a dochody rolnicze nagle zaczną rosnąć? Zmuszanie ludzi do czegokolwiek zazwyczaj nie przynosi skutków w żadnej dziedzinie. Może jednak nie tędy droga?

Zapraszamy do obejrzenia retransmisji konferencji ,,Narodowe Wyzwania w Rolnictwie"!