Według publikacji GUS „Polska w liczbach 2021” współczynnik dzietności w Polsce w 2020 roku wynosił 1,378. Jest to najniższy wynik od 2016 roku, kiedy to współczynnik dzietności wyniósł 1,357. Natomiast najniższy współczynnik dzietności w Polsce w XXI wieku (1,222) odnotowano w 2003 roku. Innymi słowy, w Polsce w 2020 roku na 1000 kobiet w wieku rozrodczym urodziło się 1378 dzieci. Chcąc uzyskać poziom zastępowalności pokoleń, przelicznik ten powinien zawierać się w przedziale od 2100 do 2150.

Jak możemy przeczytać w omawianym raporcie GUS, w 2020 roku:

Zarejestrowano ponad 355 tys. urodzeń żywych. Po dwóch latach wzrostu (w 2016 i 2017 roku) liczba urodzeń spadła o prawie 20 tys. w porównaniu do poprzedniego roku.

Liczba urodzonych dzieci zmniejszyła się zarówno w miastach, jak i na obszarach wiejskich. Cały czas jednak trend pozostaje korzystny dla mniej zurbanizowanych obszarów. W ubiegłym roku współczynnik urodzeń kształtował się na terenach wiejskich na poziomie 9,6 proc, z kolei w miastach wyniósł 9 proc. Oznacza to – w porównaniu z rokiem 2019 – niższe natężenie o 0,6 punktu promilowego w miastach, a na wsi o 0,5 punktu.

Raport GUS pokazuje także, jak zmienia się udział dzieci w strukturze demograficznej naszego kraju. W 2000 roku stanowiły one jeszcze prawie 1/5 mieszkańców Polski, a w 1990 roku 1/4. Po raz pierwszy od dziesięcioleci liczba nowonarodzonych dzieci była mniejsza od liczby tych kończących 14 lat.

Model rodziny 2+1 dociera na wieś

Statystycznie więc, więcej dzieci rodzi się na wsi niż w mieście. Ale, jak zauważają socjolodzy w wielu badaniach, dotychczas to w rodzinach miejskich o wiele bardziej popularny był model rodziny 2+1, a rodziny wiejskie częściej skłaniały się ku tworzeniu rodzin wielodzietnych. Prof. Piotr Szukalski z Instytutu Socjologii UŁ próbując wyjaśnić na łamach money.pl, dlaczego w największych miastach decyzje o posiadaniu dziecka przyśpieszyły po wprowadzeniu 500+, a z mniejszą siłą działa to na wsi postawił jednak taką tezę: na wieś trend ograniczania dzietności dociera dopiero teraz, a miasta mają to już za sobą. Według niego, bezdzietność i małodzietność w miastach najwyraźniej przestała być "trendy".

Potwierdza się więc powszechna opinia, że tereny klasycznie wiejskie przechodzą z opóźnieniem te same procesy demograficzne, jakie nieco wcześniej zaszły w metropoliach, a potem w mniejszych miastach.

Aż 77% młodych ludzi ze wsi nie chce być rolnikami

Nie dość, że młodzi na wsi zaczynają dostrzegać „uroki” posiadania mniejszej liczby potomstwa, to jeszcze większość z nich nie chce gospodarzyć…. Quo vadis polska wsi?

Całkiem niedawno opublikowano raport „Dumni z polskiej żywności” – było to badanie opinii publicznej zrealizowane na zlecenie m.in. PKO Banku Polskiego – Partnera Strategicznego projektu, Fundacji Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) oraz Forum Zrównoważonej Technologii.

Jednym z aspektów jakie badano było zainteresowanie młodych mieszkańców wsi prowadzeniem działalności rolniczej. Niestety, wyniki tych badań nie były zbyt optymistyczne: wśród osób w wieku od 18 do 29 lat mieszkających na wsi aż 77% nie chce pracować w rolnictwie.

Niewiele lepiej jest w innych grupach wiekowych:

  • 74% mieszkańców wsi w wieku 50-59 lat nie chce zajmować się rolnictwem
  • 68% mieszkańców wsi w wieku 30-39 lat nie zamierza prowadzić gospodarstwa rolnego.

Z kolei w przypadku pozostałych grup wiekowych około połowy ankietowanych nie chce zajmować się rolnictwem.

Dlaczego młodzi nie chcą zostać rolnikami?

Jak podają autorzy raportu, prawdopodobnie jednym z powodów malejącego odsetka osób wiążących swoją przyszłość z rolnictwem wynika z przekonania, że praca na roli jest przekonanie o coraz niższej opłacalności tej działalności.

Aż 40% respondentów uważa, że praca w rolnictwie nie jest opłacalna, a kolejne 41% twierdzi, że może ona się opłacać. – Wyzwania rynku rolnego w postaci panujących susz wpływających na poziom zbiorów, silnej konkurencji producentów z innych krajów czy afrykańskiego pomoru świń, sprawiają, że wielu mieszkańców wsi traci wiarę w opłacalność oraz lepszej perspektywy dla rolnictwa. Część z nich dostrzega potencjał finansowy w innej formule zarobkowania, między innymi poprzez pozyskiwanie dotacji unijnych i dzierżawienie swojej ziemi – komentował wyniki badania Marcin Duma, prezes zarządu IBRiS.

A co może poprawić opłacalność rolnictwa? Z raportu opracowanego przez IBRIS wynika, że respondenci upatrują szans na poprawę opłacalności produkcji rolniczej w:

  • odpowiednich działaniach rządu – 40% ankietowanych,
  • we wsparciu Unii Europejskiej – 23%,
  • działaniu i rozwoju przemysłu przetwórczego – 14%,
  • uczciwej współpracy z sieciami handlowymi sprzedającymi żywność – 5%.

Jak zachęcić młode osoby do zajęcia się profesjonalnie produkcją rolną?

Jak wynika z wyników badania Polska Wieś i Rolnictwo 2021, prawie 80% ankietowanych rolników (w każdej z trzech grup wiekowych – 18-34 lata; 35 54 lata; 55 lat i więcej) uważa, że do zajęcia się profesjonalnie produkcją rolną młodych ludzi zachęciłaby stała opieka doradcy. Ok. 71% badanych stwierdziło, że najważniejsze byłoby tu jednak ułatwienie kontaktu z osobami, które chciałyby przekazać gospodarstwo. Prawie 67% jest zdania, że należałoby postawić na promocję gospodarstwa rolnego jako atrakcyjne i opłacalne miejsce pracy.

Rada Młodych Rolników przyczyni się do uatrakcyjnienia polskiej wsi?

W drugiej połowie maja na mocy zarządzenia ministra rolnictwa została powołana Rada Młodych Rolników jako organ pomocniczy ministra. Zadaniem Rady będzie konsultowanie strategicznych i programowych dokumentów związanych z polityką rolną - poinformował resort rolnictwa w komunikacie.

- Głos młodych jest ważny i powinien liczyć się w rolnictwie. Ich punkt widzenia jest zupełnie inny i bardzo potrzebny, szczególnie przy projektowaniu polityki rolnej na przyszłość - podkreślił podczas uroczystości powoływania Rady wicepremier Henryk Kowalczyk.

Jak napisano w komunikacie, ważnym kryterium wyboru członków Rady było związanie rodzinne kandydatów ze wsią. Pod uwagę brano także prowadzenie samodzielne bądź z rodzicami gospodarstwa rolnego i deklarowanie związania swojej przyszłości zawodowej i rodzinnej z obszarami wiejskimi.

Zadaniem Rady będzie konsultowanie wszelkich dokumentów związanych z polityka rolną, a także inicjowanie nowych rozwiązań systemowych, które pomogą polskiemu rolnictwu sprostać wymogom cyfrowej rzeczywistości. Rada ma też zająć się implementacją nowoczesnych technologii, co – jak zaznaczono - przyczyni się do uatrakcyjnienia polskiej wsi jako miejsca do pracy i życia młodych aktywnych ludzi.

Miejmy taką nadzieję. Inaczej Dzień Dziecka na wsi będzie coraz mniej wesoły…