Nowe rozwiązanie, wprowadzające m.in. możliwość prowadzenia działalności rolniczej i otrzymanie świadczenia emerytalnego w pełnej wysokości (do tej pory, w takiej sytuacji rolnicy-emeryci mieli zawieszoną część wypłaty) to realizacja postulatów części rolników i organizacji rolniczych.

Wreszcie jest sprawiedliwie?

Z moralnego punktu widzenia, nowe przepisy wydają się być jak najbardziej zasadne.

- Wreszcie jest sprawiedliwie. Dlaczego przedsiębiorca nie musiał sprzedawać swojej firmy, żeby brać emeryturę i spokojnie coś tam sobie do niej dorabiać, jeśli zechce? Tylko rolnik musiał wyzbyć się wszystkiego co całe życie tworzył. Dla mnie to mądra alternatywa- kto będzie chciał to sprzeda całe gospodarstwo, kawałek, albo przekaże, czy co tam zechce zrobić, a nie jak dotąd przymus – komentuje nowe przepisy Jan, jeden z czytelników farmer.pl.

- Bardzo rozsądna propozycja, syn w mieście ,córka też i co dalej? A tak spokojnie, za kilka lat bez zbędnych formalności otrzymam emeryturę i dopłaty – wtóruje mu inny.

Jednym radość, innym płacz...

Jednak mimo faktu, że nowe przepisy dot. rolniczych świadczeń emerytalnych powstały pod naciskiem środowisk rolniczych, nie wszyscy gospodarze są zadowoleni z tej zmiany. Łatwo domyśleć się, która część i z jakiego powodu…

- To ja mam czekać, aż ojciec będzie nad grobem, żeby mi przepisać gospodarstwo? Ja będę miał wtedy 60 lat…. – komentuje w dalszej części niecenzuralnie Jacek, kolejny czytelnik farmer.pl.

- Weź kredyt i kup od ojca gospodarstwo. Ojciec będzie miał kapitał, którym będzie zarządzał, może da tobie, może coś da twojemu rodzeństwu. A ty nie będziesz płacił zachowku, gdy ojciec przeniesie się na drugą stronę "życia" – odpowiedział mu Piotrek. - Widocznie nie zasługujesz na to, żeby ci przepisał – sorry – dodaje.

Zdaniem Romana, innego komentującego, nowe przepisy dot. emerytur rolniczych to „świetny pomysł, który wprowadzi likwidację wielu gospodarstw”. - Nie wydaje mi się, że znajdą się chętni młodzi ludzie, którzy zechcą zaciągać kredyty, kupować sprzęt po to, żeby słyszeć robisz to i tamto źle, a jak się nie będziesz słuchał dam majątek, jak to zwykle bywa, siostrze czy bratu, a ty zostaniesz z kłopotami i problemami z kredytem – dodaje.

- Pomysł, który nic dobrego nie zrobi dla polskiej wsi, dlaczego? Dlatego, że w większości przypadków gdzie rolnikowi pozostało rok, dwa, czy nawet pięć lat do emerytury on już w nic nie zainwestuje, bo jemu już nie potrzeba i na starość kredytów na miliony nie będzie brał, a koniem pociągowym są tam następcy. Jeśli gospodarstwo nie będzie się rozwijać, a następca będzie traktowany jako pracownik, gdzie już niejednokrotnie ma swoją rodzinę o którą musi zadbać, to co on zrobi? Znajdzie inną pracę. A za 5-10 lat śladu po tych gospodarstwach nie będzie. Ale jak to często słyszą następcy, młody jesteś, nie znasz się, więc życzę miłej pracy na emeryturze – komentuje Zdzisiek, następny czytelnik farmer.pl.

- Emerytura jak najbardziej się należy po osiągnieciu wieku emerytalnego, ale czy jest to dobre rozwiązanie, żeby rolnik nie musiał gospodarstwa przekazywać - można z tym polemizować. Wielu młodych czekało tylko, kiedy jedno z rodziców osiągnie wiek emerytalny, żeby przejąć gospodarstwo teraz mogą się nie doczekać. To powinno być inaczej rozwiązane według mnie. Szacunek dla starszych osób za tyle lat pracy jak najbardziej wskazany, ale prawa ekonomii są nie ubłagane. Jak nie będzie młodych co będą pracować, to kto skąd się weźmie kasę na nasze przyszłe emerytury? – pyta Paweł.

Głód ziemi wśród młodych rolników

Opracowując Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023 – 2027, resort rolnictwa dokonał tzw. analizy SWOT, dla dziewięciu celów szczegółowych. Cel 7 określono jako: Przyciąganie młodych rolników i ułatwianie rozwoju działalności gospodarczej. Zbadano tym samym mocne i słabe strony młodych gospodarzy.

Jeśli chodzi o „plusy dodatnie”, to analiza wykazała, że Polska dysponuje relatywnie dużym zasobem gruntów rolnych. Łączna powierzchnia użytków rolnych utrzymanych w dobrej kulturze rolnej w 2018 r. wynosiła 14,5 mln ha. Są to niewątpliwie korzystne dane dla produkcji rolnej – podkreślono w analizie. Odnosząc się natomiast do młodych rolników, do pozytywnych zaliczono sytuację, że aż 24,4 proc. z nich odgrywa znaczącą rolę jako kierownicy gospodarstw indywidualnych. Poza tym, według danych z ARiMR młodzi rolnicy w wieku 40 lat i mniej w 2019 r. posiadali 31,1 proc. ogółu gruntów rolnych w Polsce.

W omawianej analizie SWOT zwrócono również uwagę na jeszcze jedną kwestię. A mianowicie tę, że napływ nowych osób do sektora rolnego bywa utrudniony, głównie ze względu na rodzinną formę gospodarstw, oraz rosnącą wartość rynkową ziemi. Dlatego też podkreślono, że kontynuacja działalności rolniczej przez następców będzie dotyczyć gospodarstw zorientowanych na rynek i posiadających bogate zaplecze produkcyjne.

Dochody młodych rolników charakteryzują się dużą zmiennością w czasie – zauważono w analizie. Pomimo tego – dodano jako argument stanowiący mocną stronę w omawianej analizie SWOT - następców, czyli młodych rolników do sektora rolnego przyciąga przede wszystkim zewnętrzne wsparcie finansowe, które stanowi uzupełnienie dochodów rolniczych. Chodzi w tym przypadku o dopłaty bezpośrednie, płatności dla młodych rolników. Popularnością cieszą się także inne źródła finansowania skupiające się wokół inwestycji, a finansowane są w ramach np. PROW, lub kredytów rolniczych.

Jeśli chodzi natomiast o słabe strony, w analizie SWOT resort rolnictwa zwraca uwagę przede wszystkim na problem dotyczący zakupu ziemi lub dzierżawy gruntu. Na jego występowanie zwracało uwagę nieco ponad 40 proc. polskich młodych rolników.

Według badań, źródłem problemów są wysokie ceny gruntów oraz niechęć starszych rolników do przejścia na emeryturę…

Kontynuując przegląd komentarzy pod tekstami farmer.pl warte uwagi są jeszcze dwa - Max pisze: - Warszawscy rolnicy się ucieszą. Ktoś ma wątpliwości, że robi się to dla realnych potrzeb na wsi? - Spróbuj przeżyć miesiąc za równowartość emerytury z KRUS, to wtedy zrozumiesz, że to jest dobre rozwiązanie dla rolników – odpowiedział mu Maciej.

Tak więc jednym radość, innym płacz…. A jakie jest Państwa zdanie na ten temat?

 

(imiona komentujących celowo zmienione przez redakcję)