Wg EBC, euro kosztuje na dzień 30 września 2022 r. - 4,8483 zł.

Dla porównania w 2021 r. - według danych na 30 września - euro było warte 4,6197 zł, a w 2020 r. kosztowało 4,5462 zł.

Kurs dzisiejszy jest więc wyższy niż ubiegłoroczny i znacząco wyższy od notowanego na przestrzeni ostatnich dziewięciu lat.

Kurs euro przyjmowany do dopłat bezpośrednich w latach 2013-2022
Kurs euro przyjmowany do dopłat bezpośrednich w latach 2013-2022

Dla przypomnienia: do wyliczenia dopłat przyjmowany jest kurs euro podawany przez Europejski Bank Centralny w ostatnim roboczym dniu września - albo średni kurs dla całego tego miesiąca. Z tej drugiej możliwości wolno skorzystać wtedy, gdy w ostatnim dniu września kurs różni się znacząco od średniego.

A ten się nie różnił zasadniczo. 29 września br. euro kosztowało wg EBC 4,8570 zł (a więc jednak ciut wyżej niż dziś). 28 września było to: 4,8043 zł, a 27 września - euro kosztowało 4,7640 zł. Notowania z poprzednich dni września bieżącego roku podajemy tu:

Kurs euro wpływa na wysokość dopłat bezpośrednich, które trafią do rolników. Ale jak ostatecznie ukształtują się tegoroczne płatności? Wyższy niż w ub. roku kurs euro wskazuje na to, że i dopłaty będą wyższe. Ale trzeba jeszcze mieć na uwadze to, na wysokość dopłat wpływa też, jakie areały i ile zwierząt rolnicy zgłosili do dopłat. Tak czy siak, rolnicy powinni również otrzymać wyższe dopłaty dzięki wprowadzeniu uzupełniającej płatności podstawowej (UPP). Na tą płatność z budżetu krajowego przeznaczono 400 mln zł.

No cóż, pozostaje teraz czekać na upublicznienie projektów rozporządzeń regulujących wysokość płatności w tym roku. Te są podawane zazwyczaj dzień po podaniu kursu euro stosowanego do dopłat.

Dopłaty bezpośrednie wypłacane będą od połowy października w postaci zaliczek, a następnie płatności końcowych. ARiMR ma czas na rozliczenie wszystkich dopłat do końca czerwca kolejnego roku.

Jak dopłaty bezpośrednie wpływają na opłacalność produkcji małych, średnich i dużych gospodarstw rolnych?

Z takim pytaniem zwrócił się ostatnio do resortu rolnictwa poseł Jarosław Sachajko. Odpowiedzi udzielił wiceminister Krzysztof Ciecióra.

- Należy podkreślić, że głównym celem tego instrumentu jest wsparcie dochodów rolników. Płatności bezpośrednie nie są uzależnione od wielkości bieżącej produkcji ani sytuacji na rynkach rolnych. Przyczyniają się natomiast do łagodzenia skutków gwałtownych zmian występujących na rynkach rolnych i zmniejszają naturalne ryzyko związane z prowadzeniem działalności rolniczej (w zakresie przebiegu pogody). Dzięki temu przeciwdziałają zaniechaniu prowadzenia działalności rolniczej, z korzyścią dla utrzymania aktywności gospodarczej na obszarach wiejskich – stwierdził wiceminister.

Przypomniał, że w wyniku reformy Wspólnej Polityki Rolnej uchwalonej w czerwcu 2003 r. płatności bezpośrednie zostały, co do zasady, oddzielone od produkcji rolnej (decoupling).

- Dzięki temu rolnicy dostosowują swoją produkcję do faktycznego zapotrzebowania rynku i swoich przewag komparatywnych, a nie kierują się wysokością płatności bezpośrednich. Wypłata wsparcia nie jest zatem powiązana z obowiązkiem prowadzenia określonego rodzaju produkcji rolnej. Należy również zauważyć, że płatności bezpośrednie umożliwiają swobodne dysponowanie przez rolników środkami otrzymanymi z tego tytułu. Ponieważ płatności bezpośrednie nie wpływają na decyzje produkcyjne rolników, struktura podaży produktów rolnych może być lepiej dostosowana do struktury popytu na te produkty – precyzuje w odpowiedzi Krzysztof Ciecióra.

Jak dodał, z badań wynika, że większość tych środków rolnicy wykorzystują na bieżące wydatki związane z działalnością rolniczą oraz na modernizację gospodarstw.

- Możliwość realizacji dowolnych projektów inwestycyjnych daje duże szanse podjęcia trafnych decyzji i powodzenia przedsięwzięcia. Środki te są zatem wykorzystywane w sposób efektywny, gwarantujący rozwój, a osiągane efekty dobrze odpowiadają potrzebom określonym na szczeblu gospodarstw rolnych. Środki dystrybuowane do rolnictwa w postaci płatności bezpośrednich, poprzez stymulację popytu, powodują efekt mnożnikowy przyczyniając się do rozwoju gospodarki również poza rolnictwem – podobnie jak środki w ramach funduszy strukturalnych – uważa wiceminister.

W jego ocenie, część środków wykorzystywana jest na cele konsumpcyjne, pełniąc rolę niwelowania różnicy w poziomie życia rolników w stosunku do poziomu życia innych grup zawodowych, który wynika z permanentnego dysparytetu dochodowego rolnictwa w porównaniu do innych działów gospodarki.

Z danych FADN wynika, że największe znaczenie płatności bezpośrednich w kształtowaniu dochodów gospodarstw rolnych odnotowuje się w gospodarstwach małych i średnich, które stanowią najliczniejszą grupę w Polsce. W gospodarstwach o powierzchni użytków rolnych od 5 ha do 10 ha udział płatności bezpośrednich w tworzeniu dochodu wynosi ok. 78%, a w gospodarstwach pomiędzy 10 ha a 20 ha użytków rolnych nawet ok. 80%.