W opublikowanym w mediach i przesłanym do premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka apelu, organizacje rolnicze i związki hodowców i producentów zwierząt domagają się unormowania sytuacji na rynku energii elektrycznej.

"Organizacje inicjatywy #HodowcyRazem zwracają się z ogromną prośbą do Pana Premiera o interwencję w spółkach wytwarzających energię elektryczną w zakresie rezygnacji z naddatkowych marż oraz o pilne podjęcie działań mających na celu wprowadzenie niezbędnych zmian legislacyjnych gwarantujących producentom żywności, rolnikom dostęp do energii elektrycznej, gazu i węgla w ilościach niezbędnych do utrzymania ciągłości produkcji żywności." - czytamy we wspomnianym piśmie.

Jak argumentują hodowcy, ceny energii pogrążają producentów rolnych, napędzają inflację i podwyżki cen żywności. "W związku z pogłębieniem się zjawiska ponadprzeciętnych marż i cen energii elektrycznej zwracamy się z prośbą o wyjaśnienie naddatkowych zysków osiąganych w spółkach zajmujących się wytwarzaniem energii elektrycznej, na które wiele instytucji analitycznych zwraca uwagę od miesięcy." - piszą autorzy apelu.

Jak argumentują: "wciąż rosnące rozwarstwienie między kosztem wytwarzania energii elektrycznej a jej ceną na rynku hurtowym może doprowadzić do krytycznych sytuacji pod kątem ciągłości prowadzenia produkcji żywności", a brak reakcji rządu będzie "dodatkowym bodźcem wzrostu cen żywności w sklepach".

"Niezrozumiałe jest dla nas, że z jednej strony Rząd Rzeczpospolitej Polskiej komunikuje walkę z poziomem inflacji, a z drugiej zezwala na niebotyczny wzrost ceny energii elektrycznej, którą muszą płacić producenci rolni, a w konsekwencji my wszyscy za drożejąca żywność." - czytamy w apelu hodowców i producentów rolnych.

Inicjatywa #HodowcyRazem domaga się więc "zablokowania cen końcowych energii dla producentów rolnych na okres do 2023 r. na podstawie kosztów wytworzenia plus średnia marża wieloletnia".

Jednocześnie hodowcy zwracają w piśmie uwagę na zagrożenia i konsekwencje, jakie spowodować mogą ograniczenia bądź przerwy w dostawach prądu do gospodarstw i firm sektora rolnego. "Przerwy w produkcji żywności mogą być powodem paniki i niepokojów społecznych" - przestrzegają organizacje rolnicze. W związku z tym apelują o "uwzględnienie wszystkich obiektów produkcyjnych przedsiębiorstw sektora rolnospożywczego w grupie obiektów, które powinny być chronione przed ograniczeniami w dostawach nośników energii między innymi poprzez zapewnienie minimalnej mocy poboru na poziomie nie niższym niż 90% wartości mocy zamówionej."

Pod apelem podpisali się szefowie Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”, Federacji Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza, Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj oraz Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.